\documentclass[polish,polish,a4paper,12pt]{article}
\usepackage{ae}
\usepackage[latin2]{inputenc}
\usepackage{babel}
\usepackage{endnotes}
\usepackage{hyperref}
\usepackage{polski}
\usepackage{hyperendnote}
\usepackage{anysize}
\usepackage{fancyhdr}
\usepackage{textfit}
\marginsize{2.5cm}{2.55cm}{3cm}{3cm}

\let\_=\dywiz
\newcounter{Stanza}
\newcommand{\stanza}{\stepcounter{Stanza}\par\hspace{-3em}\makebox[3em][r]{\footnotesize\textsl{\arabic{Stanza}}\kern1em}}

\hypersetup{
	pdfauthor={Szantidewa, tłumaczenie: Alicja Godawa, korekta: Barbara Chojnacka},
	pdftitle={Bodhiczaria-awatara czyli Ścieżka Bodhisattwy},
	pdfsubject={http://mahajana.net},
	pdfcreator={mahajana.net},
	bookmarks=true,
	plainpages=true,
	colorlinks=true,
	linkcolor=black,
	urlcolor=blue
}

\sloppy
\begin{document}
\setcounter{page}{-10}

\let\footnote=\endnote
\renewcommand{\notesname}{Przypisy}
\newcommand{\Endnotes}{
	\newpage
	\chead{Przypisy}
	\parindent	0pt
	\parskip	1ex
	\def\enotesize{\normalsize}
	\theendnotes
}

\newcommand{\NewSection}{\setcounter{Stanza}{1}}

%% Strona tytułowa
\thispagestyle{empty}
\begin{center}

\null
\vfill

{
\parindent 0pt
\par\hfill\scaletoheight{2em}{Szantidewa}\hfill
\vspace{3em}
\par\hfill\scaletoheight{3em}{Bodhiczaria-awatara}\hfill
\vspace{2em}
\par\hfill\scaletoheight{1em}{czyli}\hfill
\vspace{1em}
\par\hfill\scaletoheight{4em}{Ścieżka Bodhisattwy}\hfill
}

\vfill
\vfill

Przekład z~języka rosyjskiego: \textbf{Alicja Godawa}\\
Korekta: \textbf{Barbara Chojnacka}

\vfill
\vfill

Skład wykonano w~systemie \LaTeXe\\
Tekst jest dostępny w~serwisie \href{http://mahajana.net}{\tt mahajana.net}
\end{center}

%% Spis treści
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\addtocontents{toc}{\protect\thispagestyle{empty}}
\tableofcontents


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\lfoot{}
\cfoot{---~\thepage~---}
\rfoot{}

\lhead{}
\rhead{}
\chead{}

\setcounter{page}{1}
\pagestyle{fancy}
\section*{Rozdział I\\Pochwała Bodhiczitty\footnote{Bodhiczitta (tyb. byang.chub kyi sems): Dosłownie: ,,Serce przebudzonego umysłu''. Jedno z~podstawowych pojęć \emph{Mahajany. }W tybetańskiej tradycji Bodhiczitta posiada dwa aspekty: absolutny i~względny. Według Gampopy absolutna Bodhiczitta wyraża pustkę, nieoddzielną od współczucia. To niezachwiany, niewyrażalny słowami stan. Względna  Bodhiczitta stanowi pewnego rodzaju odzwierciedlenie absolutnej Bodhiczitty. Ma ona dwa poziomy: postanowienie by praktykować sześć paramit i~wyzwolić wszystkie istoty z~więzienia~-- sansary (Bodhiczitta natchnienia) i~bezpośrednie realizowanie tej drogi (Bodhiczitta działania).}}
\lhead{Rozdział I}
\chead{Pochwała Bodhiczitty}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział I. Pochwała Bodhiczitty}
\NewSection

\begin{verse}
\stanza
	Pełen szacunku składam pokłon\\*
	Przed Sugatami\footnote{Sugata (tyb. bde.gshegs.pa): przydomek Buddy. Główne cechy Sugatów: 1)~Sugaci osiągnęli wyzwolenie od zaciemnień, spowodowanych splamieniami umysłu; 2)~pojęli najwyższą prawdę~-- współzależność wszystkich zjawisk; 3)~odeszli w~Nirwanę i~nie powrócą do sansary, gdyż wykorzenili swą duchową niewiedzę, która stanowi zalążek chwytania się ,,ja''. To właśnie brak duchowej niewiedzy odróżnia Sugatów od Wchodzących w~Potok, Raz Powracających i~Bodhisattwów; 4)~osiągnęli oni całkowite wyzwolenie od śladów karmicznych i~tym różnią się od Niepowracających, \emph{Szrawaków} i~\emph{Pratiekabuddów} (patrz: \emph{Bodhicary\^avat\^ara of \v S\^antideva with the Commentary of Pa\v njik\^a of Praj\v n\^akaramati} / Edited by P.L.Vaidya. Buddhist Sanskrit Texts, No 12. Darbhanga: The Mithila Institute of Post\_Graduate Studies and Research in Sanskrit Learning, 1960 [Dalej: \emph{Pa\v njik\^a}]).} nierozdzielnymi z~Dharmakają,\\*
	Przed ich Szlachetnymi Synami\\*
	Oraz przed wszystkimi godnymi czci.
\stanza
	Krótko wyjaśniam [tu],\\*
	Jak wypełniać ślubowania Synów Sugatów\\*
	Zgodnie ze Słowem Buddy.
\stanza
	Nie jestem mistrzem słowa,\\*
	I wszystko, co powiem, jest już znane.\\*
	Dlatego, nie myśląc o~korzyści dla innych\footnote{Ten wers można wyjaśnić w~następujący sposób: ,,Ponieważ moje zdolności są niewielkie, nie myślę, że: 'Ta [praca] może przynieść korzyść innym [istotom]'{}''. (patrz: \emph{Pa\v njik\^a})},\\*
	Piszę to, aby lepiej zrozumieć.
\stanza
	Tak bowiem wzmocni się we mnie\\*
	Dążenie, by czynić dobro.\\*
	Może inni szczęśliwcy, mnie podobni,\\*
	Ujrzą te [wiersze] i~[również im] przyniosą one pożytek.
\stanza
	Niewiarygodnie trudno uzyskać drogocenne odrodzenie\footnote{Tyb.: Dal.'byor. Doskonałe warunki istnienia w~ludzkiej postaci pozwalają uniknąć ośmiu skrajnie niesprzyjających poziomów istnienia i~uzyskać dziesięć pomyślnych warunków, sprzyjających życiu duchowemu. Osiem niesprzyjających poziomów istnienia: 1)~odrodzenie się w~jednym z~piekieł, 2)~odrodzenie w~świecie głodnych duchów, 3)~odrodzenie w~świecie zwierząt, 4)~odrodzenie w~świecie długowiecznych bogów, 5)~odrodzenie wśród barbarzyńców w~krajach, gdzie Dharma jest nieznana; 6)~odrodzenie pod postacią wyznawcy błędnych poglądów o~karmie itd., 7)~odrodzenie w~epoce mroku, w~której nie pojawia się żaden Budda, 8)~odrodzenie jako fizycznie lub mentalnie upośledzony człowiek. Dziesięć pomyślnych warunków dzieli się na pięć subiektywnych i~pięć obiektywnych. Pięć subiektywnych dóbr: 1)~uzyskanie ludzkiego ciała, 2)~odrodzenie w~kraju, w~którym znana jest Dharma, 3)~posiadanie sprawnych organów zmysłu, 4)~karmiczna skłonność do unikania ciężkich przestępstw, 5)~wiara w~Dharmę. Pięć obiektywnych dóbr: 1)~pojawienie się Buddy, 2)~głoszenie świętej Dharmy, 3)~rozkwit Dharmy, 4)~pojawienie się zwolenników Dharmy, 5)~przychylne nastawienie do mnichów i~praktykujących (patrz: Karma Agwan Jondan Czamtsho:\emph{ Pochodnia wiary}, St. Petersburg: 'ORIS', 1993, s.~83-85; Cze Tshonkapa: \emph{Wielki przewodnik na stopniowej ścieżce do Wyzwolenia}, St. Petersburg: ,,Nartang'', 1994, T. 2, s.~129-145; Je'Gampopa:\emph{ Gems of Dharma, Jewels of Freedom}, Transl. Ken and Katia Holmes, Altea: Altea Publishing, 1995, s.~14-26).}\\*
	Warunek osiągnięcia najwyższego celu.\\*
	Jeśli teraz nie wykorzystam tej sposobności,\\*
	Kiedy ponownie się nadarzy?
\stanza
	Jak mgnienie błyskawicy rozświetlające\\*
	Nieprzenikniony mrok pochmurnej nocy,\\*
	Tak samo dobra myśl, mocą Buddy,\\*
	Tylko przez chwilę pojawia się na świecie.
\stanza
	Oto dlaczego dobro jest tak wątłe,\\*
	A siła zła~-- wielka i~przerażająca.\\*
	Jakaż więc cnota, poza doskonałą Bodhiczittą,\\*
	Zdolna jest je przezwyciężyć?
\stanza
	Najmądrzejsi z~mądrych, pogrążeni w~kontemplacji wiele kalp,\\*
	Ujrzeli, że tylko [Bodhiczitta]\\*
	Może pomnożyć radość\\*
	I doprowadzić do wyzwolenia niezliczone rzesze istot.
\stanza
	O wy, pragnący uwolnić się od wszelkich cierpień sansary,\\*
	Przeciąć pasmo nieszczęść żyjących\\*
	I doświadczyć miriad rozkoszy:\\*
	Nie odwracajcie się od Bodhiczitty!
\stanza
	Kiedy Bodhiczitta budzi się\\*
	W spętanych i~słabych [istotach, udręczonych] więzieniem życia,\\*
	Obwołują ich ,,Synami Sugatów'',\\*
	Szacunkiem obdarzają ich bogowie i~ludzie.
\stanza
	Bodhiczitta podobna jest do cudownego eliksiru alchemików\footnote{W przekonaniu alchemików eliksir zdolny przemieniać metale w~złoto.},\\*
	Gdyż przeobraża nasze nieczyste ciało\\*
	W bezcenną perłę~-- Ciało Zwycięzcy.\\*
	Zatem trwajcie przy Bodhiczitcie.
\stanza
	Wskazujący Drogę Światu o~nieograniczonych umysłach,\\*
	Dostrzegli jej bezmierną wartość.\\*
	Toteż Wy, pragnący wybawienia od światowych spraw,\\*
	Powinniście jak najmocniej trzymać się Bodhiczitty.
\stanza
	Wszystkie inne cnoty przypominają bananowiec\footnote{Tybetańskie słowo \emph{chu shing} (`wodne drzewo') oznacza roślinę, która ginie skoro tylko wyda owoce. Termin ten często tłumaczy się jako `banan' lub `bananowiec', ale nie jest to dobry odpowiednik. Zgodnie ze współczesną terminologią chodzi tu o~roślinę jednoroczną.},\\*
	Giną bowiem po wydaniu swych płodów.\\*
	Ale wieczne drzewo Bodhiczitty owocuje nieprzerwanie,\\*
	Daje wsparcie i~rozkwita.
\stanza
	Nawet ten, kto popełnił najgorsze zbrodnie,\\*
	Szybko uwolni się od lęku, opierając się na Bodhiczitcie,\\*
	Będzie jak pod ochroną silnego człowieka.\\*
	Dlaczego nierozumni rezygnują z~takiego oparcia?
\stanza
	Jak ogień w~końcu kali\_jugi,\\*
	{[Bodhiczitta]} w~okamgnieniu obraca w~popiół ogrom zła.\\*
	Mądry Pan Maitreja wyjaśnił uczniowi Sudhanie\footnote{Nauki dane przez Buddę Maitreję Bodhisattwie Sudhanie, przedstawione w~\emph{Gandawjuha sutrze}~-- w~zakończeniu \emph{Awatamsaka sutry}. W~trakcie swoich poszukiwań Sudhana spotyka duchowych przyjaciół, w~tym Maitreję, który jest Buddą przyszłości i~uosobieniem duchowej przyjaźni. Maitreja szczegółowo opisuje Sudhanie niezmierzoną wartość Bodhiczitty: ,,O Szlachetny Synu, Bodhiczitta podobna jest nasieniu, [z którego wyrastają] zalety wszystkich Buddów. Podobna jest do pola, bo pomnaża dobre właściwości wszystkich istot. Podobna jest do ziemi, bo cała jest oparciem dla wszystkich. Podobna jest do bóstwa urodzaju, bo całkowicie wybawia istoty od nędzy. Jest jak ojciec, bo niezawodnie chroni wszystkich Bodhisattwów. Można porównać ją do Królowej klejnotów spełniających życzenia, bo wspomaga w~osiągnięciu wszystkich celów. Jest jak cenne naczynie, z~którego można czerpać pomoc we wszelkich poczynaniach. Szlachetny Synu, te wspaniałe cnoty oraz inne nieprzebrane zalety są chlubą Bodhiczitty''. [Cytat z~\emph{Gandawjuha sutry}, przytoczony w~pracy: Thog\_me Zang\_po: \emph{The Ocean of Good Explanation, a~Commentary to (Shantideva's) Guide to the Bodhisattva's Way of Life (Byang.chub sems.dpa'i spyod.pa.la `jug.pa'i `grel.pa (legs.par bshad.pa'i rgya.mtsho})), Sarnath, 1974, s.~16 (Dalej: \emph{Thog}). Szczegóły o~Gandawjuha sutrze patrz: D.T.Suzuki:\emph{Essays in Zen Buddhism (Third Series)}. Rider, 1973]}\\*
	Jej niezmierzone dobrodziejstwa.
\stanza
	W zasadzie należy wiedzieć\\*
	O dwóch Bodhiczittach:\\*
	Bodhiczitcie natchnienia\\*
	I Bodhiczitcie działania\footnote{W myśl \emph{Pa\v njik\d{\^a}}, s.~11, Bodhiczitta natchnienia [bodhiczitta aspiracji] (sanskr. pra\v nidhi\_citta) jest stanem umysłu, w~którym powstała tendencja, ale nie towarzyszy jej praktyka szczodrości i~innych paramit. Przykładem może być pierwsza myśl, wyrażona w~postaci modlitwy: ,,Tak, więc stanę się Buddą, aby ochronić cały świat''. Bodhiczitta działania wyraża stan umysłu, który skoncentrowany jest na poczynaniach prowadzących do zgromadzenia zasługi (sanskr. pu\c nya) i~wiedzy (sanskr. j\v n\^ana).}.
\stanza
	Tak, jak rozumiemy różnicę\\*
	Między zamiarem wyruszenia w~podróż,\\*
	A samą podróżą,\\*
	Tak mądry rozróżnia te dwie [Bodhiczitty].
\stanza
	Choć wielkie są sansaryczne owoce\\*
	Bodhiczitty natchnienia,\\*
	Nie mogą się one równać z~nieprzerwanym potokiem zasług,\\*
	Wypływającym z~Bodhiczitty działania.
\stanza
	Jeśli Bodhisattwa utwierdził się w~Bodhiczitcie\\*
	I nie zamierza od niej odstąpić\\*
	Dopóki niezliczone istoty bezkresnych światów\\*
	Nie osiągną pełnego wyzwolenia,
\stanza
	To od tej chwili,\\*
	Nawet wówczas, gdy śpi lub ma rozproszony umysł,\\*
	Nie ominie go nieprzerwany strumień zasług,\\*
	Równy przestrzeni nieba.
\stanza
	Przez wzgląd na istoty, skłaniające się ku Hinajanie,\\*
	Sam Tathagata\\*
	Przekonywająco przedstawił to\\*
	W \emph{Subahu sutrze}\footnote{\emph{Subahu sutra} to dzieło kanoniczne, zbiór mahajańskich sutr \emph{Ratnakuta}. ,,Jeśli człowiek rozwinął w~sobie wytrwałość w~dążeniu do tego, by przynosić szczęście i~pożytek niezliczonej ilości istot, to nieskończenie wielka wartość tego zamysłu~-- sprawiająca że pamięta o~wszystkich żyjących~-- dniem i~nocą będzie rosnąć, zwielokrotniać się i~będzie nastawiona na jego natychmiastową realizację, nawet wówczas, gdy nieświadomość lub sen zawładnie jego umysłem.''}.
\stanza
	Człowiek, który ma dobre zamiary\\*
	I chce uwolnić kogoś choćby\\*
	Od takiej błahostki, jak ból głowy,\\*
	Zyskuje niezmierną zasługę.
\stanza
	Co dopiero mówić o~kimś,\\*
	Kto pragnie uciąć bezmierne cierpienia istot\\*
	I obdarzyć je\\*
	Nieograniczonymi dobrodziejstwami?
\stanza
	Czy ojciec i~matka\\*
	Mają aż tak dobre intencje?\\*
	Czy mają je bóstwa i~prorocy?\\*
	Czyż ma je sam Brahma\footnote{Według \emph{Pa\v njik\^a}, str.~14, pod pojęciem ,,bóstwa'' rozumie się wedyjskich bogów~-- Some, Warunę i~innych, pod pojęciem ,,prorocy''~-- indyjskich mędrców Wasziszthę, Gautamę i~innych, a~nazwa ,,Brahma'' oznacza twórcę świata zgodnie z~hinduistyczną koncepcją stworzenia wszechświata.}?
\stanza
	Jeśli nigdy wcześniej nawet we śnie\\*
	Taki zamiar nie zrodził się w~nich\\*
	Nawet dla własnego pożytku,\\*
	Jak może on powstać dla dobra innych?
\stanza
	Intencja, by przynosić pożytek wszystkim żyjącym,\\*
	Która nie pojawia się nawet dla własnej korzyści,\\*
	Jest szczególnie cenną właściwością umysłu,\\*
	Jej narodziny to niebywały cud.
\stanza
	Czyż można ocenić wartość\\*
	Tej drogocennej myśli,\\*
	Lekarstwa na cierpienia świata,\\*
	Źródła jego szczęścia?
\stanza
	Jeśli tylko jedna dobra myśl\\*
	Przewyższa oddawanie czci Buddom,\\*
	Co dopiero mówić o~działaniach, podjętych\\*
	Dla pełni szczęścia wszystkich istot?
\stanza
	Przecie one, chcąc uniknąć cierpienia,\\*
	Przeciwnie, zmierzają ku niemu,\\*
	A pragnąc szczęścia,\\*
	Niszczą je w~zaślepieniu niczym wróg.
\stanza
	{[Bodhisattwa]} obdarza radością\\*
	Tych, którzy łakną szczęścia.\\*
	Uwalnia od cierpienia istoty\\*
	Obarczone wieloma bolączkami
\stanza
	I usuwa zaciemnienia.\\*
	Gdzie znaleźć kogoś tak zacnego?\\*
	Gdzie odnaleźć podobnego przyjaciela?\\*
	I z~czym porównać jego zasługę?
\stanza
	Jeśli każdy, kto odpłaca dobrem za dobro,\\*
	Godny jest pochwał,\\*
	Cóż dopiero powiedzieć o~Bodhisattwie,\\*
	Który czyni dobro, nawet gdy go o~to nie proszą?
\stanza
	Na świecie za dobroczyńcę uważa się tego,\\*
	Kto z~lekceważeniem da czasem garstce istot\\*
	Nieco zwykłej strawy,\\*
	Co starczy im ledwie na pół dnia.
\stanza
	Cóż powiedzieć o~kimś,\\*
	Kto niezrównaną szczęśliwością Sugatów\\*
	Obdarza bezustannie nieprzebraną ilość istot\\*
	I wypełnia wszystkie ich życzenia.
\stanza
	Obrońca Świata rzekł, że każdy, kto pomyśli źle\\*
	O dobroczyńcy~-- Synu Zwycięzcy,\\*
	Spędzi w~piekle tyle kalp,\\*
	Ile nieczystych myśli zrodziło się w~jego sercu\footnote{\emph{Prasanta Viniscaja sutra}: ,,O Mandżuszri, ile gniewnych i~nikczemnych zamysłów zatai jeden Bodhisattwa przeciw drugiemu, tyle kalp spędzi w~piekle. Przywdziej więc zbroję''. (\emph{Thog}, s.~22).}.
\stanza
	Tylko czyste intencje\\*
	Rodzą obfite plony.\\*
	Ciężkie przestępstwa przeciw Synowi Zwycięzcy,\\*
	Zwiększają jedynie jego cnoty\footnote{Tyb.: ,,Gdy wielka siła skierowana jest przeciwko Synom Zwycięzców, na zło nie odpowiadają złem, wręcz przeciwnie, ich cnoty wzrastają''.}.
\stanza
	Nisko kłaniam się temu,\\*
	W kim zrodził się ten klejnot umysłu.\\*
	Szukam schronienia w~tym źródle błogości,\\*
	Które uszczęśliwia nawet tych, co mu szkodzą.
\end{verse}

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\subsection*{Rozdział II\\Wyznanie skruchy\footnote{Sanskr.: \textit{p\^{a}pade\v{s}an\^{a}}. Warianty tłumaczenia~-- `świadomość wyrządzonego zła'; `skrucha (wyznanie grzechów)'\\Rozmyślania nad wyrządzonym złem opisane są począwszy od 27~wersu. Poprzedzone są tradycyjnym ofiarowaniem oraz oddaniem czci Buddom i~Bodhisattwom.}}
\lhead{Rozdział II}
\chead{Wyznanie skruchy}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział II. Wyznanie skruchy}
\NewSection

\begin{verse}
\stanza
	Aby uzyskać ten cenny [stan] umysłu,\\*
	Z głęboką czcią składam ofiarę Tathagatom,\\*
	Świętej Dharmie~-- promieniejącemu klejnotowi\\*
	I Synom Buddy~-- oceanom doskonałości.

\stanza
	Wszystkie kwiaty i~owoce, \\*
	Wszelkie zioła lecznicze,\\*
	Wszystkie klejnoty tego świata,\\*
	Wszelkie wody~-- orzeźwiające i~czyste;

\stanza
	Góry skarbów, lasy i~gaje,\\*
	Ustronia radujące duszę;\\*
	Pnącza, w~piękne kwiaty zdobne\footnote{,,Kwitnące drzewa niebiańskie'' (tyb.: \textit{ljong.shing }~-- niebiańskie drzewo, rosnące w~Czystej Krainie Dełaczien).},\\*
	Gałęzie drzew gnące się pod ciężarem owoców.

\stanza
	Ze świata bogów i~istot niebiańskich~-- \\*
	Aromaty, kadzidła, drzewa z~klejnotów i~drzewa życzeń\footnote{Sanskr.: \textit{Kalpav\c{r}k\c{s}a}. Zgodnie z~buddyjską kosmologią, na południe od góry Meru są gęstwiny drzew spełniających życzenia, z~gałęzi których spływa deszcz upragnionych rzeczy (patrz: Karma Agwan Jondan Czamtsho, \textit{Pochodnia wiary}, St. Petersburg. ,,ORIS'', 1993, w.~139. [Dalej: \textit{Pochodnia wiary}].};\\*
	Plony, które same dojrzały\\*
	I wszelkie ozdoby godne ofiarowania;

\stanza
	Ukwiecone lotosami jeziora i~stawy\\*
	I cudowną pieśń dzikich gęsi,\\*
	Wszystko, co pojawia się w~bezkresnej przestrzeni\\*
	I nie należy do nikogo,

\stanza
	W myślach ofiarowuję \\*
	Najmądrzejszym z~mądrych i~ich Synom.\\*
	Wielce Miłosierni, godni drogocennych darów,\\*
	Objawcie mi swą miłość, przyjmując me ofiary.

\stanza
	Ja, najbiedniejszy z~biednych, nie zgromadziłem zasług\\*
	I nie posiadam żadnych innych darów.\\*
	O, Opiekunowie pragnący pomóc innym,\\*
	Okażcie przychylność i~przyjmijcie je dla mego dobra.

\stanza
	Zawsze będę ofiarowywał swe ciała\\*
	Zwycięzcom i~ich Synom\footnote{Sanskr.: ,,Całego siebie ofiarowuję Zwycięzcom i~ich Synom''.}.\\*
	Przyjmijcie mnie, Najwięksi Bohaterowie.\\*
	Jestem gotów służyć Wam z~oddaniem.

\stanza
	Pod waszą opieką, \\*
	Nie lękając się sansary, przyniosę pożytek wszystkim istotom.\\*
	Całkowicie oczyszczę się ze zła, które niegdyś wyrządziłem \\*
	I nie przysporzę nowego.

\stanza
	W wonnych komnatach kąpielowych, \\*
	Wyłożonych skrzącym, przejrzystym kryształem,\\*
	Gdzie wytworne filary jarzą się blaskiem klejnotów,\\*
	Pod baldachimami jasnych pereł, 

\stanza
	Przy dźwiękach muzyki i~pieśni\\*
	Obmywam Tathagatów i~ich Synów \\*
	Wodą o~upojnej woni z~inkrustowanych naczyń\footnote{Tyb.: ,,Obmywam Tathagatów i~ich Synów z~wielu drogocennych naczyń, napełnionych zachwycająco pachnącą wodą''.}\\*
	Wypełnionych kwiatami.

\stanza
	Wycieram ich ciała \\*
	Niezrównanymi tkaninami, czystymi i~pachnącymi\\*
	I ofiarowuję im\\*
	Wonne, barwne szaty.

\stanza
	Ozdabiam Ariya Samantabhadrę, Adżitę,\\*
	Mandźiughoszę, Lokeśwarę\footnote{Adżita, dosłownie ,,Niezwyciężony''~-- Jedno z~imion Maitrei, zostało ono opuszczone w~tybetańskim tłumaczeniu. Lokeśwara, dosł. ,,Władca Świata''~-- jedno z~imion Awalokiteśwary.} i~innych\\*
	Boskim odzieniem, miękkim i~kolorowym\\*
	Oraz najcenniejszymi z~drogich kamieni\footnote{Tyb.: ,,setkami przepięknych kosztowności''.}.

\stanza
	Wykwintnymi pachnidłami, których woń\\*
	Przenika wszystkie trzy tysiące światów,\\*
	Namaszczam ciała Najmądrzejszych, by\\*
	Lśniły jak najczystsze polerowane złoto.

\stanza
	Najmądrzejszym z~mądrych, godnym najwyższego szacunku,\\*
	Ofiarowuję cudowne, kunsztownie splecione girlandy,\\*
	Oraz urzekające zapachem kwiaty~-- \\*
	Mandarawę\footnote{Zgodnie z~\textit{Paňjik\^{a}}, str.~26 \textit{(Bodhicary\^{a}vat\^{a}ra of \v{S}\^{a}ntideva with the Commentary of Paňjik\^{a} of Prajň\^{a}karamati} / Edited by P.L.Vaidya. Buddhist Sanskrit Texts, No 12. Darbhanga: The Mithila Institute of Post\_Graduate Studies and Research in Sanskrit Learning, 1960 [Dalej: \textit{Paňjik\^{a}}]) mandarawa to kwiat rosnący w~świecie bogów.}, utpalę\footnote{Błękitny (niebieski) lotos.} i~lotos.

\stanza
	Ofiarowuję im dym wonnych kadzideł,\\*
	Których słodki aromat raduje duszę,\\*
	A także niebiańskie smakołyki~-- \\*
	Bogactwo jadła i~napojów.

\stanza
	Ofiarowuję im drogocenne świeczniki\\*
	Ustawione na złotych lotosach.\\*
	A na ziemię, skropioną pachnącą wodą,\\*
	Sypię płatki zachwycających kwiatów.

\stanza
	Tym, których serca przepełnia miłość,\\*
	Ofiarowuję pałace, dźwięczące melodyjnymi hymnami,\\*
	Olśniewające blaskiem pereł i~drogich kamieni,\\*
	Godne zdobić bezkresną przestrzeń.

\stanza
	Wszystkim wielkim Mędrcom ofiarowuję\\*
	Drogocenne parasole ze złotymi rączkami,\\*
	Upiększone na obrzeżach wyszukanym wzorem.\\*
	Nie sposób od nich oderwać wzroku.

\stanza
	Niech wszystkie wspaniałe dary,\\*
	Przy dźwiękach kojącej uszy muzyki,\\*
	Jak obłoki uniosą się w~górę,\\*
	Przynosząc ulgę cierpiącym istotom.

\stanza
	Niechaj bezustanny deszcz\\*
	Kwiatów i~szlachetnych kamieni\\*
	Spłynie na stupy, posągi \\*
	I wszystkie skarby świętej Dharmy.

\stanza
	Podobnie, jak Mandźughosza i~inni\footnote{Zgodnie z~\textit{Paňjik\^{a}}, w.~28: ,,Najlepsi z~Opiekunów Świata~-- Mandźughosza, Samantabhadra i~Adżita to Bodhisattwowie, którzy osiągnęli dziesiąty poziom''. W~jednym ze swoich żywotów Mandziuśri, wcieliwszy się w~postać króla Ambararadży, zapragnął, aby całe jego królestwo i~całe jego życie stały się źródłem niezliczonych ofiarowań dla Buddów, i~wzywał swoich poddanych, by podążali za jego przykładem. Historia ta opisana jest w~\textit{Mandziuśribuddakszetragunawjuhasutrze} (\textit{Sutra Przepowiedni Osiągnięcia Stanu Buddy przez Mańdziuśriego}) (patrz: Chang, G. C. \textit{A Treasury of Mah\^{a}y\^{a}na S\^{u}tras}, Pennsylvania State University Press, University Park, Pa. and London, 1983).}\\*
	Składali ofiary Zwycięzcom,\\*
	Tak i~ja składam dary Tathagatom,\\*
	Opiekunom i~ich Synom.

\stanza
	Potokiem melodyjnych hymnów bez końca\\*
	Sławię Oceany Doskonałości\footnote{Oceany Doskonałości~-- Buddowie i~Bodhisattwowie.}.\\*
	Niech nieustannie wznoszą się ku nim\\*
	Obłoki pochwał, co pieszczą uszy.

\stanza
	Ile atomów istnieje we wszystkich sferach Buddy,\\*
	Tyle razy biję czołem \\*
	Przed wszystkimi Buddami Trzech Czasów,\\*
	Przed Dharmą i~Najwyższym Zgromadzeniem.

\stanza
	Składam pokłony wszystkim stupom\\*
	I sławię podstawy Bodhiczitty\footnote{Według Gesze Kelsang Gyatso, w.~54: ,,istnieją trzy warunki rozwoju Bodhisattwy: 1)~studiowanie Mahajany, opisującej metody i~owoce rozwoju Bodhisattwy; 2)~duchowy nauczyciel, dający szczegółowe instrukcje i~3)~święte miejsca, w~których Bodhisattwowie pielęgnowali Bodhiczittę. W~Indiach istnieje wiele miejsc pielgrzymek, w~których znakomici kontemplatorzy osiągnęli owoce duchowej praktyki. Zwłaszcza Bodhgaja, gdzie Budda Szakjamuni osiągnął pełne oświecenie, uważa się za miejsce sprzyjające doskonaleniu rozwoju. Pątnicy odwiedzają również miejsca, gdzie Budda się urodził (Lumbini), po raz pierwszy obrócił kołem Dharmy (Sarnath) i~opuścił ten świat (Kuszinagar)''.},\\*
	Opatów klasztorów\\*
	I szlachetnych zwolenników nauki\footnote{Tyb.: ,,Opatów klasztorów, nauczycieli i~uczniów''.}.

\stanza
	Dopóki nie pojmę istoty Przebudzenia,\\*
	Szukam schronienia w~Buddzie,\\*
	Szukam schronienia w~Dharmie,\\*
	I w~zgromadzeniu Bodhisattwów\footnote{Szczegółowe objaśnienia o~Schronieniu (patrz: Cze Tsonkapa: \textit{Wielki przewodnik na stopniowej ścieżce do Oświecenia}, w.~223-269, oraz Karma Agwan Jondan Czamtsho: \textit{Pochodnia wiary}, T.1, w.~104-111).}.

\stanza
	Składam dłonie na sercu i~zanoszę modlitwę\\*
	Doskonałym, wielce miłosiernym\\*
	Buddom i~Bodhisattwom\\*
	Wszystkich stron świata.

\stanza
	W sansarze bez początku,\\*
	W obecnym i~w poprzednich żywotach,\\*
	Bezmyślnie wyrządziłem wiele zła\\*
	I nakłaniałem do niego innych.

\stanza
	Zwiedziony zaciemnieniami,\\*
	Byłem rad z~tego, co robię,\\*
	A teraz, świadom swoich błędów,\\*
	Z całego serca wyznaję je Opiekunom.\footnote{Sanskr.: ,,Wszystkie przestępstwa, których ja, nikczemnik, dopuściłem się lub zmusiłem do ich popełnienia innych, w~tym i~poprzednich żywotach na przestrzeni nie mającej początku sansary, i~wszystko, w~czym zaślepiony znajdowałem przyjemność, tym samym szkodząc sobie samemu, dręczony wyrzutami sumienia, wszystkie złe czyny, wyznaję [Opiekunom]''.}

\stanza
	Całe zło, którego z~braku szacunku\\*
	Przysporzyłem ciałem, mową i~umysłem\\*
	Trzem Klejnotom Schronienia,\\*
	Swoim matkom i~ojcom\footnote{Szantidewa mówi o~swoich rodzicach z~tych i~przeszłych żywotów.}, nauczycielom i~innym,

\stanza
	Wszystkie zbrodnie, których się dopuściłem~-- \\*
	Ja, złoczyńca skalany \\*
	Mnogością występków,\\*
	Wyznaję Ukazującym Drogę.

\stanza
	Śmierć może mnie zabrać,\\*
	Zanim oczyszczę się z~negatywności,\\*
	Dlatego błagam was o~ochronę.\\*
	Chcę uwolnić się od zła całkowicie i~bez zwłoki. 

\stanza
	Na Pana Śmierci nie licz~-- \\*
	On nie zaczeka, aż dokończysz swe sprawy.\\*
	Zdrowy czy chory, nie wiesz, ile potrwa \\*
	Twoje wartko płynące życie\footnote{Sanskr.: ,,Śmierć nie patrzy, czy zakończyłeś swe sprawy, czy nie. Tej zdrajczyni nie może zaufać ni zdrowy, ni chory, gdyż uderza ona niespodzianie, jak grom z~jasnego nieba''.}.

\stanza
	Zostawię wszystko i~odejdę.\\*
	Nieświadomie\\*
	Wyrządziłem wiele krzywd\\*
	Swoim przyjaciołom i~wrogom.

\stanza
	Moi wrogowie obrócą się w~nicość.\\*
	Moi przyjaciele obrócą się w~nicość.\\*
	Ja sam obrócę się w~nicość.\\*
	Wszystko obraca się w~nicość.

\stanza
	Tak, jak senne wizje\\*
	Wszystkie moje przeżycia\\*
	Staną się wspomnieniami.\\*
	To, co minęło, nigdy nie wróci.

\stanza
	Nawet w~tym krótkim życiu\\*
	Straciłem wielu przyjaciół i~wrogów.\\*
	Ale [skutki] zła, które im wyrządziłem,\\*
	Czekają mnie w~przyszłości.

\stanza
	Nie rozumiejąc, \\*
	Że sam nie jestem wieczny,\\*
	Przysporzyłem wiele zła\\*
	Z niewiedzy, nienawiści i~pożądania.

\stanza
	Nieustannie, dniem i~nocą,\\*
	Życia ubywa,\\*
	Ani o~dzień go nie przedłużysz.\\*
	Nie sposób zbiec przed śmiercią\footnote{Tyb.: ,,Jak zatem podobni mnie mogą uniknąć śmierci?''.}

\stanza
	Daremnie nad mym śmiertelnym łożem\\*
	Pochylą się przyjaciele i~rodzina.\\*
	Zgon i~przedśmiertne męki\\*
	Przyjdzie mi przeżyć samotnie.

\stanza
	Gdy pochwycą mnie wysłannicy Jamy,\\*
	Gdzie wtedy będą przyjaciele i~rodzina?\\*
	Jedynie ma zasługa może mnie uchronić, \\*
	Lecz na niej nigdy się nie opierałem.

\stanza
	O Opiekunowie! Tak beztrosko,\\*
	Nie znając strachu przed śmiercią,\\*
	Dopuściłem się wielu złych czynów\\*
	Z przywiązania do mego ulotnego życia\footnote{Tyb.: ,,Z powodu tego nietrwałego życia''.}.

\stanza
	Człowiek idący na szafot, na którym odejmą mu ręce i~nogi,\\*
	Drętwieje z~przerażenia,\\*
	Zasycha mu w~ustach, oczy zapadają się,\\*
	Zmienia się całe jego oblicze.

\stanza
	Co stanie się ze mną,\\*
	Gdy bezwzględni posłańcy Jamy\\*
	Pochwycą mnie wymazanego nieczystościami,\\*
	Porażonego chorobą i~strachem\footnote{Tyb.: ,,Co dopiero mówić o~mękach [człowieka], schwytanego przez okrutnych wysłanników Jamy, sparaliżowanego potwornym strachem?''.}?

\stanza
	Mój przerażony, błędny wzrok\\*
	Zacznie szukać pomocy z~czterech kierunków.\\*
	Ale kto zdoła mnie ocalić \\*
	Przed tym koszmarem?

\stanza
	Znikąd schronienia, z~żadnej strony,\\*
	Wpadnę w~rozpacz\footnote{Sanskr.: ,,zaciemnienie''.}.\\*
	Cóż zdołam uczynić,\\*
	Obezwładniony potwornym strachem?

\stanza
	Szukam schronienia w~Zwycięzcach~-- \\*
	Opiekunach świata~-- ich moc jest wielka.\\*
	Wszystkimi siłami chronią żyjących\\*
	I niszczą wszelkie lęki.

\stanza
	Całą swą istotą szukam schronienia\\*
	W urzeczywistnionej przez nich Dharmie,\\*
	Która rozprasza lęki cyklicznej egzystencji\\*
	Oraz w~zgromadzeniu Bodhisattwów.

\stanza
	Dygocząc ze strachu,\\*
	Powierzam się Samantabhadrze.\\*
	I z~własnej woli\\*
	Ofiarowuję się Mańdziughoszy\footnote{Tyb.: ,,Ofiarowuję swoje ciało Mandziughoszy''.}.

\stanza
	Ku Opiekunowi Awalokiteśwarze,\\*
	Którego czyny przepełnia współczucie,\\*
	Przerażony zanoszę cierpiętniczy lament:\\*
	,,Błagam, obroń mnie, złoczyńcę!''

\stanza
	W poszukiwaniu ochrony\\*
	Całym sercem przywołuję\\*
	Ariya Akaśagarbhę, Kszitigarbhę\\*
	I wszystkich Współczujących Opiekunów.

\stanza
	Składam pokłony Wadżrapani:\\*
	Widząc go wysłannicy Jamy\\*
	I inne złowrogie istoty\footnote{W: \textit{Paňjik\^{a}}, w.~33, jaksze, rakszasy i~inne.}\\*
	Pierzchają w~popłochu na wszystkie strony\footnote{Tyb.: ,,Szukam schronienia w~Wadżrapani, widząc go, źli posłańcy Jamy w~przerażeniu rozbiegają się na wszystkie świata strony''.}.

\stanza
	Dotąd nie słuchałem waszych rad,\\*
	Ale teraz, widząc ten koszmar,\\*
	Szukam w~was schronienia.\\*
	Niech w~oka mgnieniu zniknie mój lęk.

\stanza
	Obawiając się zwykłej, cielesnej niemocy\\*
	Ludzie trzymają się ściśle zaleceń lekarza.\\*
	Cóż zatem rzec o~odwiecznych chorobach~-- \\*
	Namiętności, nienawiści i~innych przypadłościach\footnote{Sanskr.: ,,A już tym bardziej, jeśli dotknęły go czterysta cztery choroby''.},

\stanza
	Skoro tylko jedna z~tych chorób\\*
	Może zgładzić mieszkańców Dżambudwipy,\\*
	I skoro nie ma na nie leku żadnego,\\*
	W żadnym z~miejsc\footnote{Według \textit{Paňjik\^{a}}, w.~34, w~tym wierszu dopatruje się aluzji do dżataki o~Padmaku, królu Raszi. ,,Tak słyszałem.  Dawno, dawno temu, kiedy Bhagawan był jeszcze Bodhisattwą, w~królestwie Raszi panował król o~imieniu Padma. W~tych czasach wszyscy ludzie w~Dżambudwipie cierpieli na straszną, śmiertelną chorobę. Wówczas pomyśleli: Nasz władca, wielce miłosierny król, znajdzie jakiś środek zaradczy. Powinniśmy powiedzieć mu o~naszych cierpieniach: 'O, Wielki władco, oto co dzieje się z~nami. Pomóż nam Panie, pragnący naszej pomyślności'. Serce króla przepełniało współczucie, nie mógł spokojnie patrzeć na ich męki, rozkazał więc lekarzom: 'Jak najprędzej uwolnijcie ludzi od cierpień, powodowanych tą chorobą'. Lekarze obiecali wykonać rozkaz, zagłębili się w~medyczne traktaty, ale nie znaleźli żadnego lekarstwa, oprócz świeżego mięsa ryby zwanej Rohita...  Ta dżataka stanowi opis ziemskiego życia (...)''.},

\stanza
	Lekceważenie wskazówek\\*
	Wszechwiedzącego Lekarza,\\*
	Zdolnych wykorzenić każde cierpienie,\\*
	Jest skrajną niewiedzą, godną potępienia.

\stanza
	Jeżeli należy ostrożnie stąpać \\*
	Skrajem niewielkiego urwiska,\\*
	To tym bardziej na brzegu przepaści\\*
	Na tysiąc jodżan głębokiej\footnote{Zgodnie z~\textit{Paňjik\^{a}}, w.~35, przepaść głęboka na tysiąc jodżan to piekło Awiczi (zob.~glossarium). Zgodnie z~Encyklopedią Wschodu [wyd. Rrok...] \textit{Jodźana} [ang.~yojana] to starożytna miara odległości, tj. mile czy kilometry, ok.~25-30km, czyli dystans jaki może przejść człowiek w~ciągu jednego dnia.}.

\stanza
	Nie warto pocieszać się myślą:\\*
	,,Dzisiaj śmierć nie nadejdzie'',\\*
	Bo nieunikniona jest chwila, \\*
	Kiedy obrócę się w~nicość.

\stanza
	Kto podaruje mi nieustraszoność?\\*
	Jak zdołam się wyzwolić?\\*
	Jeśli nieuchronnie stanę się niczym,\\*
	Jak mogę zaznać spokoju?

\stanza
	Cóż mi pozostało\\*
	Z minionych przeżyć?\\*
	Z przywiązania do nich\\*
	Naruszałem wskazania nauczycieli.

\stanza
	Opuszczę świat żywych,\\*
	Swoich przyjaciół i~rodzinę,\\*
	Odejdę sam~-- samiuteńki.\\*
	Co mi po przyjaciołach i~wrogach?

\stanza
	Jak uniknąć cierpienia,\\*
	Którego źródło tkwi w~niewłaściwych czynach?\\*
	Bez ustanku, dniem i~nocą,\\*
	Tylko o~tym powinienem rozmyślać.

\stanza
	Cokolwiek uczynię \\*
	W zaciemnieniu i~niewiedzy,\\*
	Będzie to ułomne w~swej naturze\footnote{Istnieją dwa rodzaje zgubnych działań: 1)~10~czynów, o~zgubnej naturze (\textit{prakşty\^{a}\_vadya}): zabójstwo, przyswojenie sobie cudzej własności, rozpusta, kłamstwo, obmowa, niegodziwość (złe intencje), chciwość, fałszywe poglądy (patrz: Cze Tsonkapa: \textit{Wielki przewodnik na stopniowej ścieżce do Oświecenia}. T.1., w.~277-299, oraz Karma Agvan Jondan Czamtsho: \textit{Pochodnia wiary}, w.~93); 2)~zgubne działania, związane z~naruszeniem ślubów i~przyrzeczeń (sanskr.: \textit{prajňapty\_avadya}). Działania pierwszej kategorii są zgubne dla wszystkich istot, działania drugiej~-- dotyczą tylko tych, którzy zobowiązali określonymi ślubami lub obietnicami.},\\*
	Albo naruszy ślubowania~--

\stanza
	Wszystko to pokornie \\*
	Wyznaję Opiekunom.\\*
	Złożywszy dłonie przy sercu, w~obawie przed cierpieniami,\\*
	Po wielokroć padam u~ich stóp.

\stanza
	O Wskazujący Drogę Światu,\\*
	Wyznaję Wam swe występki i~zbrodnie!\\*
	O Opiekunowie,\\*
	Nigdy więcej nie zrobię nic złego!
\end{verse}

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\section*{Rozdział III\\Wzbudzenie Bodhiczitty\footnote{Sanskr.: bodhicitta\_parigraha. Warianty tłumaczenia~-- opanowanie Bodhiczitty; pielęgnowanie Bodhiczitty itp.}}
\lhead{Rozdział III}
\chead{Wzbudzenie Bodhiczitty}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział III. Wzbudzenie Bodhiczitty}
\NewSection

\begin{verse}
\stanza
	Wielką radość odnajduję\\*
	W cnocie, która ujmuje cierpień\\*
	Istotom z~niższych światów\\*
	I napełnia szczęściem potrzebujących pomocy.
\stanza
	Raduję się z~zebranych zasług,\\*
	Sprzyjających Przebudzeniu.\\*
	Pragnę, aby wszystkie czujące istoty\\*
	Całkowicie wyzwoliły się z~cierpień samsary.
\stanza
	Radością napełnia mnie Przebudzenie Opiekunów\\*
	I duchowy poziom Synów Buddów.
\stanza
	Wielkie szczęście i~radość znajduję\\*
	W dobroczynnej Bodhiczittcie, bezbrzeżnej jak ocean,\\*
	Który przynosi błogość i~pożytek\\*
	Wszystkiemu co żyje.
\stanza
	Złożywszy dłonie na sercu, błagam\\*
	Doskonałych Buddów wszystkich stron świata:\\*
	,,Zapalcie Pochodnię Dharmy\\*
	Wszystkim cierpiącym z~powodu zaciemnień''.
\stanza
	Składam dłonie na sercu i~błagam\\*
	Zwycięzców, pragnących odejść w~Nirwanę:\\*
	,,Bądźcie z~nami przez niezliczone kalpy,\\*
	Nie opuszczajcie żyjących w~mroku!''
\stanza
	Niechaj mocą  zasługi,\\*
	Którą zebrałem, wznosząc tę [modlitwę]\footnote{Według Geshe Kelsang Gyatso: ,,recytując tę [modlitwę]'' oznacza ,,recytując siedmioczęściową modlitwę''. Modlitwa ta to uświęcony tradycją sposób na oczyszczenie się ze zła, zebranie zasługi i~przygotowanie umysłu do wzbudzenia Bodhiczitty. Jej trzy pierwsze części zostały opisane w~rozdziale~II. Są to: 1)~pokłony, 2)~ofiarowanie, 3)~uświadomienie sobie wyrządzonego zła. W~części~III Szantidewa nawiązuje do czterech pozostałych części tej modlitwy: 4)~dzielenia się radością z~powodu cnót innych, 5)~prośby do Buddów o~poruszenie kołem Dharmy, 6)~prośby do Buddów o~nieodchodzenie w~Nirwanę i~7)~poświęcenia zasług. Każda z~części siedmioczęściowej modlitwy odnosi się do określonych zaciemnień. Praktykowanie pokłonów niszczy dumę, a~praktyka ofiarowania~-- chciwość. Uświadomienie sobie wyrządzanego zła eliminuje trzy podstawowe trucizny~-- niewiedzę, przywiązanie i~gniew, ale przede wszystkim skierowane jest przeciwko niewiedzy. Radość z~cnót innych usuwa zawiść, a~prośba do Buddów o~poruszenie kołem Dharmy pomaga pozbyć się fałszywych poglądów. Błagając Buddów o~to, by nie odchodzili w~Nirwanę, likwidujemy niebezpieczeństwa i~przeszkody pojawiające się w~naszym życiu i~zasiewamy ziarna, które~-- gdy dojrzeją~-- pozwolą nam uzyskać ciało Buddy. Poświęcenie zasług wszystkim żyjącym istotom pozwala przezwyciężyć przywiązanie do własnego ,,ja''.},\\*
	Wszyscy żyjący\\*
	Całkowicie uwolnią się od wszelkich cierpień.
\stanza
	Niechaj stanę się lekarzem i~lekarstwem\\*
	Dla potrzebujących pomocy,\\*
	Niechaj będę ich opiekunem,\\*
	Dopóki każdy z~nich nie ozdrowieje.
\stanza
	Niechaj zdołam deszczem jadła i~napojów\\*
	Zaspokoić cierpiących głód i~pragnienie,\\*
	A w~głodowe kalpy\footnote{Sanskr.: antarakalpa~-- okres upadku, w~którym ludzkie życie trwa tylko dziesięć lat. Charakteryzuje go skrajna niestabilność i~głód.}\\*
	Niech ja sam stanę się pokarmem i~wodą.
\stanza
	Niechaj dla biednych stanę się\\*
	Skarbcem niewyczerpanym.\\*
	Niechaj zamienię się we wszystko, czego im trzeba,\\*
	Chcę, aby zawsze mieli mnie pod ręką.
\stanza
	Bez najmniejszego żalu,\\*
	Oddaję swe ciało, to, co posiadam\\*
	I wszystkie zasługi trzech czasów\\*
	Dla dobra wszystkich żyjących.
\stanza
	Nirwana to wyrzeczenie się wszystkiego,\\*
	Nirwana to cel moich poszukiwań.\\*
	I jeśli trzeba wszystko odrzucić,\\*
	To lepiej rozdać to innym istotom.
\stanza
	Oddałem swoje ciało\\*
	Dla szczęścia wszystkich żyjących.\\*
	Niech robią z~nim, co chcą~-- \\*
	Biją, poniżają, pozbawią życia.
\stanza
	Niech bawią się moim ciałem,\\*
	Wystawią je na śmiech i~potępienie.\\*
	Co mi do tego?\\*
	Wszak oddałem im swe ciało\footnote{Tyb.: ,,Skoro już oddałem im [ciało], po co się z~nim cackać?''.}.
\stanza
	Niech postępują z~nim, jak chcą\\*
	Byle nie zaszkodziło to im samym.\\*
	Ktokolwiek zwróci się do mnie,\\*
	Zawsze odniesie z~tego korzyść.
\stanza
	Jeśli w~tych, którzy zetkną się ze mną,\\*
	Zrodzi się zła albo gniewna myśl,\\*
	Niech nawet ona stanie się wiecznym źródłem\\*
	Spełnienia wszelkich ich pragnień\footnote{Tyb.: ,,Jeśli w~tych, którzy spojrzą na mnie, zrodzi się wiara albo gniew, niech stanie się to wiecznym źródłem spełnienia wszystkich ich pragnień''.}.
\stanza
	Niechaj wszystkim tym, którzy\\*
	Mnie znieważają, którzy drwią ze mnie\\*
	Albo przysparzają innego zła,\\*
	Przypadnie w~udziale szczęście pełnego Przebudzenia.
\stanza
	Niechaj będę obrońcą bezbronnych,\\*
	Przewodnikiem zbłąkanych,\\*
	Niechaj stanę się mostem, łodzią i~tratwą\\*
	Dla tych, którzy chcą dotrzeć na ten brzeg\footnote{Wszystkie te określenia często spotyka się w~sutrach, gdzie ,,obrońcą i~przewodnikiem'' nazywa się Buddę, a~,,mostem, łodzią i~tratwą''~-- świętą Dharmę.}.
\stanza
	Niech stanę się wyspą dla tych, co ląd ujrzeć pragną\\*
	I pochodnią dla szukających światła.\\*
	Niech będę łożem dla znużonych\\*
	I sługą dla potrzebujących pomocy.
\stanza
	Niech stanę się magicznym kamieniem\footnote{Według buddyjskiej kosmologii na południe od góry Meru znajduje się Ośmiokątny Klejnot Spełniający Życzenia, jasny jak promienie słońca, blaskiem sięgającego w~nieskończoność (patrz: Karma Agwan Jonten Gyatso. Pochodnia wiary).}, cennym naczyniem\footnote{Na północny zachód od góry Meru znajduje się cudowne naczynie ze skarbami, w~którym ukryte jest nieprzebrane bogactwo drogocennych klejnotów, między innymi szafirów (patrz: Karma Agwan Jonten Gyatso. Pochodnia wiary).},\\*
	Skuteczną mantrą i~lekarstwem na wszelkie choroby.\\*
	Niech będę drzewem, spełniającym wszystkie życzenia,\\*
	I rogiem obfitości\footnote{Dosłownie: ,,krowa obfitości''. Na zachód od góry Meru żyje Stado Krów Dostatku, z~których mlekiem sączy się wszystko, czego się tylko zapragnie (patrz: Karma Agwan Jonten Gyatso. Pochodnia wiary).} dla wszystkich żyjących.
\stanza
	Tak, jak ziemia i~inne elementy,\\*
	Dają rozmaite korzyści\\*
	Niezliczonym istotom\\*
	Bezkresnych przestworzy\footnote{Cztery pierwotne elementy (sanskr. mah\^abh\v{u}ta)~-- ziemia, woda, ogień, wiatr. Tyb.: ,,Jak wszechogarniająca przestrzeń, ziemia i~pozostałe wielkie elementy, niechaj i~ja stanę się źródłem życia dla wszystkich niezliczonych istot''.},
\stanza
	Tak i~ja niech będę źródłem życia\\*
	Dla czujących istot\\*
	Z różnych kierunków przestrzeni,\\*
	Dopóki wszystkie nie osiągną Nirwany.
\stanza
	Tak, jak Sugatowie przeszłości\\*
	Zaszczepili Bodhiczittę w~swoich sercach\\*
	I, krok za krokiem, wykonywali\\*
	Praktyki Bodhisattwów,
\stanza
	Tak i~ja dla pomyślności wszystkich żyjących,\\*
	Zdołam wzbudzić Bodhiczittę\\*
	I, krok za krokiem,\\*
	Zacznę wykonywać te praktyki.
\stanza
	Rozumni, którzy, osiągnąwszy jasność,\\*
	Wzbudzili Bodhiczittę,\\*
	Powinni wysławiać ją tak,\\*
	Aby bezustannie wzrastała:
\stanza
	Obecne moje życie jest owocem,\\*
	Dzięki szczęśliwym okolicznościom przybrałem ludzką postać.\\*
	Dzisiaj odrodziłem się w~rodzinie Buddy,\\*
	I teraz jestem jednym z~jego Synów.
\stanza
	Dlatego powinienem\\*
	Czynić tylko to, co godne mej rodziny.\\*
	Nie chcę splamić\\*
	Tego nieskazitelnego rodu.
\stanza
	Jestem jak ślepiec,\\*
	Który odnalazł perłę na śmietniku,\\*
	Jakimś niepojętym cudem\\*
	Bodhiczitta zakiełkowała we mnie.
\stanza
	To najlepsza na świecie amrita,\\*
	Zwyciężająca śmierć\footnote{Tyb.: ,,To najlepszy eliksir życia, zwyciężający Władcę Śmierci''.}.\\*
	To niewyczerpana skarbnica,\\*
	Wyzwalająca świat z~ubóstwa.
\stanza
	To uniwersalne lekarstwo\\*
	Ratujące świat od chorób.\\*
	To drzewo, pod którym odpoczywają wszystkie istoty,\\*
	Zmęczone tułaczką po ścieżkach bytu.
\stanza
	To most dla wszystkich istot\\*
	Wyprowadzający z~niedoli ku wolności.\\*
	To wschodzący księżyc umysłu,\\*
	Którego promienie koją cierpienia, zrodzone z~zaciemnień.
\stanza
	To wielka gwiazda,\\*
	{[Której światło]} na wieki rozprasza mrok niewiedzy we wszechświecie.\\*
	To świeże masło\\*
	Pozyskane z~mleka prawdziwej Dharmy.
\stanza
	Dla karawany istot, błądzących po ścieżkach bytu\\*
	I pragnących zaznać szczęścia,\\*
	To święto przynoszące bezmierną radość\\*
	Wszystkim przybyłym gościom.
\stanza
	W obecności wszystkich Opiekunów\\*
	Przywołuję dzisiaj cały świat,\\*
	Aby zaznał ziemskiej radości i~stanu Sugatów.\\*
	Niechaj radują się bogowie, asurowie i~wszystkie istoty!
\end{verse}

\begin{center}
Taki jest trzeci rozdział \emph{Bodhiczaria-awatara},
zatytułowany \emph{Wzbudzenie Bodhiczitty}.
\end{center}

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\section*{Rozdział IV\\Samokontrola\footnote{Sanskr.: bodhicitta~-- apram\^{a}da. Warianty tłumaczenia~-- 'brak [nieobecność] niedbałości i~nieuważności'.}}
\lhead{Rozdział IV}
\chead{Samokontrola}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział IV. Samokontrola}
\NewSection

\begin{verse}
\stanza
	Utwierdzony w~Bodhiczittcie\\*
	Syn Zwycięzcy nie może już z~drogi zawrócić.\\*
	Ciągle dbać musi,\\*
	Aby nie odejść od praktyki.
\stanza
	Nawet związani przysięgą,\\*
	Koniecznie rozważcie na nowo~-- \\*
	Czy podjąć pochopne i\\*
	Nieprzemyślane działania.
\stanza
	Jak można wątpić w~to,\\*
	Co z~wielką mądrością kontemplowali\\*
	Buddowie i~ich Synowie,\\*
	I ja sam kontemplowałem w~miarę sił swoich?
\stanza
	Jeśli złożyłem obietnicę,\\*
	I nie dotrzymam jej,\\*
	Oszukam wszystkich żyjących.\\*
	Jaki los mnie wtedy czeka?
\stanza
	Powiedziano, że człowiek,\\*
	Który zamierza podarować choćby drobiazg,\\*
	I nie spełni swego zamiaru,\\*
	Odrodzi się jako głodny duch\footnote{\textit{Saddharmasmritjupasthana\_sutra}, Thog\_me Zang\_po: \textit{The Ocean of Good Explanation, a~Commentary to (Shantideva`s) Guide to the Bodhisattva`s Way of Life (Byang.chub sems.dpa`i spyod.pa.la 'jug.pa`i 'grel.pa (legs.par bshad.pa`i rgya.mtsho})), Sarnath, 1974, w.~57 (Dalej: \textit{Thog}) ,,Jeżeli człowiek zachowa dla siebie nawet najdrobniejszą rzecz, którą wcześniej zamierzał oddać innej osobie, może odrodzić się jako głodny duch. A~jeśli obiecał cokolwiek dać komuś i~nie dotrzymał słowa, to może odrodzić się piekle''.}.
\stanza
	Gdy szczerze zapraszam wszystkie istoty,\\*
	By zakosztowały niezrównanego szczęścia,\\*
	Po czym zwodzę je,\\*
	Czy uzyskam szczęśliwe odrodzenie?
\stanza
	Tylko Wszechwiedzący zna sens\\*
	Niepojętych działań tych,\\*
	Co porzucają Bodhiczittę\\*
	I pomimo to osiągają Wyzwolenie\footnote{Według Geshe Kelsang Gyatso, \textit{Meaningful to Behold. A~commentary to Shantideva`s Guide to the Bodhisattva`s Way of Life}. London: Tharpa Publications, 1989, w.~109, ,,(...) za ilustrację tego wersu może służyć znana historia o~uczniu Buddy, Szariputrze, opisana w~\textit{Saddharmapundarika\_sutrze}. Szariputra był zwolennikiem Mahajany i~na tej ścieżce osiągnął duże powodzenie. Pewnego razu pojawił się przed nim demon, który, chcąc go sprawdzić i~doprowadzić do upadku, poprosił praktykującego, aby oddał mu swoją prawą rękę. W~odpowiedzi na to Szariputra odciął prawą rękę i~wręczył ją demonowi. Demon, rozwścieczony, odmówił przyjęcia ofiary: 'Jak śmiesz składać ofiarę lewą ręką! Czy wiesz, co to szacunek?!'~-- wykrzyknął demon. Szariputra był głęboko rozgoryczony: 'Jeśli żywe istoty są tak niemądre, jak mogę przynieść im pożytek?'~-- pomyślał. Wraz z~tą myślą porzucił Bodhiczittę i~wrócił na drogę Hinajany. W~efekcie osiągnął owoc swoich poszukiwań i~stan arhata przez jedno życie''.}.
\stanza
	Dla Bodhisattwy\\*
	To najgorszy upadek.\\*
	Jeśli jednak się zdarzy,\\*
	Zagrozi pomyślności wszystkich istot.
\stanza
	Gdyby inni choć przez chwilę\\*
	Utrudniali mu szlachetne działania,\\*
	Staną się przeszkodą powszechnego dobrobytu\\*
	I nie będzie końca ich odrodzeniom w~niższych światach.
\stanza
	Przysparzając zgryzot choć jednej istocie,\\*
	Wyrządzam sobie niepowetowaną szkodę,\\*
	A cóż dopiero mówić o~wszystkich stworzeniach,\\*
	Których ilość jest niezmierzona jak przestrzeń\footnote{\textit{Prasantawiniszczajapratiharija\_sutra, Thog}., w.~59: ,,(...) Gdyby jakiś człowiek zabił wszystkie stworzenia świata i~przywłaszczył sobie ich mienie, a~inny przeszkodził Bodhisattwie w~przysporzeniu choćby najmniejszego dobrodziejstwa, na przykład podzieleniu się ze zwierzęciem kawałkiem jadła, to zbrodnia tego drugiego byłaby nieporównanie większa niż pierwszego, bo dokonanie jej stanowiłoby przeszkodę dla dobrodziejstwa sprzyjającego pojawieniu się Buddy (...)''.}?
\stanza
	Ci, którzy wzbudzili w~sobie Bodhiczittę,\\*
	A potem niweczą to złymi nawykami,\\*
	Krążą w~kołowrocie życia\\*
	I długo nie osiągają poziomu Bodhisattwy.
\stanza
	Dlatego z~powagą będę\\*
	Dotrzymywał obietnic.\\*
	Bo jeśli już dziś się nie postaram,\\*
	Zacznę się staczać coraz niżej.
\stanza
	Niezliczeni Buddowie przybywali do naszego świata\\*
	Dla dobra wszystkich istot.\\*
	Z powodu moich wad\\*
	Nie zaznałem ich miłości.
\stanza
	Postępując tak nadal,\\*
	Bez końca będę doświadczał\\*
	Cierpień złego losu, chorób, śmierci,\\*
	Niewoli i~obrażeń ciała.
\stanza
	Wyjątkowo rzadko pojawia się Tathagata,\\*
	Wiara, ludzkie ciało\\*
	I możliwość niesienia dobra.\\*
	Kiedyż znów osiągnę to wszystko?
\stanza
	Dziś jestem syty i~zdrowy,\\*
	I umysł mam jasny jak słońce.\\*
	Ale życie jest złudne i~krótkie,\\*
	A to ciało jak rzecz pożyczona na chwilę.
\stanza
	Postępując jak dotąd,\\*
	Nie zdołam już zyskać\\*
	Cennego ludzkiego odrodzenia.\\*
	{}[A w~innych światach] będę siał zło, nie dobro.
\stanza
	Skoro dziś mam szczęście czynić dobro,\\*
	A mimo to postępuję niewłaściwe,\\*
	To co wskóram\\*
	Spowity mrokiem cierpień złego losu?
\stanza
	Jeżeli tam nie zdziałam nic dobrego,\\*
	Niechybnie przybędzie mi wad,\\*
	I wówczas przez miliony kalp\\*
	Nie usłyszę nawet słowa o~,,dobrym życiu''.
\stanza
	Oto dlaczego Błogosławiony rzekł,\\*
	Że równie trudno żółwiowi wsunąć szyję\\*
	W obręcz gnaną przez otchłanie oceanu,\\*
	Jak niewiarygodnie trudno uzyskać ludzkie ciało\footnote{\textit{Yang dag.par ldan.pa`pa`i lung, Thog}., w.~61 i~dalej: ,,(...) O, mnisi, wyobraźcie sobie, że całą ogromną ziemię pokrył ocean, na którego powierzchni unosi się samotna obręcz, miotana wiatrem na wszystkie strony. Wyobraźcie też sobie, że w~głębinach oceanu mieszka ślepy żółw i~powiedzcie mi, czy łatwo byłoby mu, wypływając na powierzchnię raz na sto lat, trafić głową w~tę obręcz? O~nie, Panie~-- odrzekli mnisi. I~wówczas Pan powiedział: (...) Tak samo, o~mnisi, niewyobrażalnie trudno uzyskać odrodzenie w~ludzkim ciele''.}.
\stanza
	Skoro nawet jeden przejaw zła\\*
	Przypłacam całą kalpą w~piekle Awiczi,\\*
	Nie mam co marzyć o~dobrym losie, bo\\*
	Zbyt wiele zła zebrałem od czasu bez początku.
\stanza
	Przejście przez męki piekielne\\*
	Nie zapewni mi wyzwolenia,\\*
	Bowiem doświadczając ich,\\*
	Przysporzę na nowo wiele zła.
\stanza
	Mam tak cenne odrodzenie,\\*
	I nie robię nic dobrego.\\*
	Czy można bardziej zbłądzić?\\*
	Co głupszego być może?
\stanza
	Jeśli jestem tego świadom,\\*
	I mimo to trwam w~lenistwie z~głupoty,\\*
	To w~godzinę śmierci\\*
	Ogarnie mnie wielki żal.
\stanza
	Ciało me będzie przez wieki płonąć\\*
	W nieznośnym ogniu piekielnym,\\*
	A żar dokuczliwych wyrzutów sumienia\\*
	Będzie dręczył mój nieokiełznany umysł.\footnote{Tyb.: ,,(...) I~jeśli moje ciało przez wieki będzie płonąć w~nieznośnych płomieniach piekła, to nieuchronnie ogień wyrzutów sumienia, które są nie do wytrzymania, będzie dręczył mój umysł''.}
\stanza
	Jakimś niepojętym cudem\\*
	Zyskałem tak rzadkie, błogosławione odrodzenie.\\*
	I jeśli teraz, świadom tego,\\*
	Znów skazuję się na męki piekielne,
\stanza
	To chyba ktoś urok na mnie rzucił,\\*
	Żem zatracił własną wolę\\*
	I nie wiem, co przyćmiło mój umysł?\\*
	Co owładnęło mym ciałem?
\stanza
	Wszak moi wrogowie~-- nienawiść i~namiętność\\*
	Nie mają rąk ani nóg,\\*
	Ni mądrości, ni odwagi,\\*
	Jak zatem zamienili mnie w~niewolnika?
\stanza
	Goszcząc w~moim umyśle,\\*
	Rade mi szkodzą.\\*
	Znoszę ich przecie bez gniewu, cierpliwie,\\*
	Choć cierpliwość to haniebna i~zbyteczna.
\stanza
	Nawet gdyby wszyscy bogowie i~ludzie\footnote{Tyb.: ,,(...) Nawet gdyby wszyscy bogowie i~asurowie (...)''.}\\*
	Sprzysięgli się przeciwko mnie,\\*
	Nie zdołają mnie strącić\\*
	W huczące płomienie piekła Awiczi.
\stanza
	Lecz zaciemnienia~-- potężni wrogowie\\*
	Precz spychają mnie w~piekło,\\*
	Gdzie nie ostałby się nawet popiół\\*
	Z Sumeru~-- Króla Gór.
\stanza
	Żaden wróg nie będzie\\*
	Gnębił mnie tak długo,\\*
	Jak moi wrogowie~-- zaciemnienia,\\*
	Wieczni towarzysze od czasu bez początku.
\stanza
	Wszystkie istoty, które szanujemy,\\*
	Odpłacą dobrem za dobro i~szczęście nam przyniosą.\\*
	Lecz jeśli wielbimy swe zaciemnienia,\\*
	W zamian cierpienia tylko dostaniemy.
\stanza
	Czy mogę znaleźć szczęście w~kołowrocie życia,\\*
	Skoro w~moim sercu bezpieczny kąt gotowy\\*
	Dla mych odwiecznych wrogów,\\*
	Którzy mnożą wszystko, co szkodliwe?
\stanza
	Czy mogę liczyć na szczęście\\*
	Jeśli w~sercu mym, co w~sieć pożądliwości oplecione,\\*
	Mieszkają owi strażnicy więzienia~-- samsary~-- \\*
	Kaci i~oprawcy piekielnych światów?
\stanza
	Dopóki na własne oczy nie ujrzę ich końca,\\*
	Dopóty nie spocznę.\\*
	Najmniejsza zniewaga wywołuje gniew pyszałków.\\*
	Nie zasną spokojnie, nim nie zniszczą wroga.
\stanza
	W wirze walki namiętnie chcą zniszczyć tych,\\*
	Których zaciemnienia i~tak skazują na cierpienia w~czas śmierci,\\*
	Nie dostrzegają ran od kopii i~strzał\\*
	I nie opuszczą pola walki dopóty, dopóki nie osiągną celu.
\stanza
	Zdecydowałem się pokonać mych nieodłącznych wrogów,\\*
	Od niepamiętnych czasów skazujących mnie na męki.\\*
	Teraz już nawet setki cierpień\\*
	Nie złamią mej woli.
\stanza
	Skoro szramy od kopii i~strzał nędznych wrogów\\*
	Ludzie noszą na ciele jak ozdoby,\\*
	Czemu, dążąc do wielkiego celu,\\*
	Uważam swoje cierpienie za zło?
\stanza
	Rybacy, rzeźnicy i~rolnicy\\*
	W trosce o~własną skórę\\*
	Cierpliwie znoszą upał i~chłód.\\*
	Czemu ja nie trwam cierpliwie dla pożytku wszystkich żyjących?
\stanza
	Kiedy obiecałem uwolnić od zaciemnień\\*
	Wszystkie istoty obecne\\*
	W dziesięciu kierunkach przestrzeni,\\*
	Nie byłem wolny od własnych zaciemnień.
\stanza
	Czyż nie było szaleństwem składanie obietnic\\*
	Bez pewności, że zdołam je spełnić?\\*
	Skoro jednak dałem słowo, nigdy już nie zaprzestanę\\*
	Walki ze swymi zaciemnieniami.
\stanza
	Całkowicie oddam się tej walce.\\*
	Powodowany nienawiścią, zetrę się z~nimi w~boju!\\*
	Niech tymczasem zaciemnienie to tkwi we mnie,\\*
	Gdyż prowadzi do zniszczenia pozostałych.
\stanza
	Lepiej spłonąć, stracić głowę,\\*
	Paść ofiarą mordercy,\\*
	Niż poddać się mym wrogom~-- \\*
	Wszechobecnym zaciemnieniom.
\stanza
	Zwykły wróg przegnany z~kraju,\\*
	Znajdzie przystań w~innym państwie,\\*
	A odzyskawszy siły znów powróci.\\*
	Inaczej postępują moi wrogowie~-- zaciemnienia.
\stanza
	Pokonane zaciemnienia! Gdzie się udacie,\\*
	Kiedy okiem mądrości przepędzę was ze swego umysłu?\\*
	Gdzie się ukryjecie, by ponownie zadać mi cios?\\*
	A ja, niemądry, znowu nie podejmuję [tego] trudu.
\stanza
	Zaciemnień nie odnajdziesz w~przedmiotach ni w~organach zmysłów,\\*
	Między nimi, ani nigdzie indziej.\\*
	Gdzież przebywają, zadając straty całemu światu?\\*
	To tylko iluzja, a~więc\\*
	Wyrzuć strach z~serca i~dąż wytrwale ku mądrości.\\*
	Po co bez powodu skazywać się na męki piekieł?
\stanza
	Zatem, przemyślawszy wszystko starannie,\\*
	Powinienem dokładnie stosować się do powyższych pouczeń.\\*
	Bo czyż uzdrowi chorego lekarstwo,\\*
	Jeśli nie słucha rad lekarza\footnote{Buddę tradycyjnie porównywano do lekarza, który proponuje lekarstwo (oświecenie) na wszystkie cierpienia świata. Z~tego punktu widzenia warto rozważyć Cztery Szlachetne Prawdy~-- podstawy buddyzmu. prawdę o~cierpieniu można rozpatrywać jako diagnozę, prawdę o~przyczynach cierpienia jak określenie powodu choroby, prawdę o~przekroczeniu cierpienia jako lekarską konkluzję, że choroba jest uleczalna, a~prawdę o~Drodze jako opisanie metod leczenia (patrz: \textit{Birnbaum Raoul: The Healing Buddha}, Boston, 1989).}?
\end{verse}

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\section*{Rozdział V\\Czujność\footnote % 1
	{Sanskr.: samprajanya-rakşaňa. Wariant tłumaczenia~---
	,,zachowywanie czujności''.}}
\lhead{Rozdział V}
\chead{Czujność}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział V. Czujność}
\NewSection


\begin{verse}
\stanza
	Ci, co pragną gorliwie praktykować Nauki,\\*
	Powinni uważnie śledzić swój umysł,\\*
	Bo temu, kto go nie obserwuje,\\*
	Nie uda się wytrwać w~praktyce.

\stanza
	Tu, na ziemi, niepokorne i~szalone słonie\footnote % 2
		{W indyjskiej literaturze tradycyjnie porównuje się umysł do
		oszalałego słonia. Przykładem może służyć wers~326.
		\textit{Dhammapady}: ,,Ten umysł błądził przedtem, podążał
		tam gdzie chciał, jak chciał, tak jak mu było wygodnie. Teraz
		poskromię go całkowicie jak poganiacz rozwścieczonego
		słonia'' (patrz: \textit{Dhammapada}, Petersburg: Wydawnictwo
		Czernyszewa, 1993, w.~97). W~okresie rui lub seksualnego
		podniecenia samce słoni stają się skrajnie niebezpieczne, walczą
		między sobą o~samice, wyrządzając znaczne szkody.}\\*
	Nie wyrządzą tylu szkód, \\*
	Co zbiegły słoń mego umysłu,\\*
	Zdolny strącić mnie w~piekło Awiczi.

\stanza
	Jeśli słonia umysłu spętam \\*
	Sznurem uważności,\\*
	Wszystkie lęki znikną,\\*
	A dobrodziejstwa same spłyną w~me ręce.

\stanza
	Tygrysy, lwy, wielkie słonie, niedźwiedzie,\\*
	Żmije i~wrogów wszelkiego rodzaju,\\*
	Straże piekielnych światów,\\*
	Dakinie\footnote % 3
		{Tyb.: ,,Dakinie'' zamieniono na ,,złe duchy''.}
	i rakszasy~--- 

\stanza
	Wszystkich można poskromić,\\*
	Poskramiając własny umysł jedynie. \\*
	Wszystkich można ujarzmić ---\\*
	Ujarzmiając własny umysł\footnote % 4
		{\textit{Ratnamegha-sutra, Thog.}, w.~71.: ,,Jeśli
		tylko zdobędziesz władzę nad swym umysłem, zdobędziesz władzę
		nad wszystkim''. Oraz: ,,Zarówno dobre jak i~zgubne
		działania gromadzą się w~umyśle''.}. 

\stanza
	Nauczający Prawdy\footnote % 5
		{Głoszący Prawdę (sanskr. tattvâvadin) tutaj~--- przydomek Buddy.}
	rzekł:\\*
	,,Wszystkie obawy,\\*
	I wszystkie bezgraniczne cierpienia\\*
	Mają początek w~umyśle''.

\stanza
	Kto ze złej woli stworzył\\*
	Piekielne narzędzia [tortur]?\\*
	Kto wymyślił grunt z~rozpalonego żelaza\footnote % 6
		{,,Podłoże [w ośmiu gorących piekłach] z~rozpalonego
		żelaza, płonie i~skrzy się, a~języki ognia przenoszą się na
		niejedną setkę jodźan'' (patrz: \textit{Wasubandhu.
		Abhidharmakosza} (\textit{Encyklopedia Abhidharmy}),
		rdz.~3: \textit{Nauki o~świecie}. w.~159).}?\\*
	I skąd się wzięły te wszystkie kobiety\footnote % 7
		{Według Geshe Kelsang Gyatso (w.~378--379) chodzi
		o~mamiące kobiety piekieł. Z~powodu negatywnej karmy człowiek
		trafia do lasu, wśród drzew z~liśćmi-mieczami. Na wierzchołku
		jednego z~nich widzi swą ukochaną. Powodowany pożądaniem wspina
		się na drzewo, a~miecze płatają jego ciało. Kiedy w~końcu
		wdrapie się na wierzchołek, ukochana przeobraża się w~potworne
		monstrum, które rzuca się na niego i~strąca go na ziemię. To
		męczące przeżycie powtarza się ciągle od nowa prze długi
		czas.}?

\stanza
	Mądry rzekł, że wszystko to są\\*
	{[Wytwory]} występnego umysłu.\\*
	Tedy we wszystkich trzech światach,\\*
	Nie ma czego się obawiać prócz umysłu\footnote % 8
		{\textit{Saddharmasmrityupasthana Sutra, Tog.}, w.~72:
		,,Największym wrogiem jest umysł. Nie ma wroga gorszego niż
		on''.}.

\stanza
	Skoro paramita szczodrości\footnote % 9
		{Paramita szczodrości stanowi pierwszą z~szeregu paramit lub
		doskonałości, które praktykują Bodhisattwowie, pragnąc osiągnąć
		Przebudzenie. Od tego wiersza Szantidewa rozpoczyna opis
		paramit.}
	polega\\*
	Na wybawieniu istot od nędzy,\\*
	A jednak na świecie wciąż bieda,\\*
	Po co wprawiali się w~niej Buddowie przeszłości?

\stanza
	Powiedziano, że paramita szczodrości\\*
	To gotowość do oddania wszystkiego innym \\*
	Razem z~owocem [tej doskonałości].\\*
	A zatem to nic innego jak stan umysłu.

\stanza
	Gdzie ukryć ryby i~inne stworzenia,\\*
	Aby uchronić je przed zagładą?\\*
	Zamiar odrzucenia [zgubnych działań]\\*
	Zwie się paramitą moralności\footnote % 10
		{Według Geshe Kelsang Gyatso (w.~135) ,,praktyka
		paramity dyscypliny moralnej nie oznacza, że powinniśmy bez
		ustanku ratować życie istot, wybawiać ryby, jelenie itp. od
		niebezpieczeństw i~stwarzać im sprzyjające warunki. Paramita
		dyscypliny moralnej oznacza raczej rezygnację z~popełniania
		niewłaściwych czynów. Tak więc, owa paramita~--- to również
		stan umysłu''.}.

\stanza
	Ilość groźnych istot jest niezmierna jak przestrzeń.\\*
	Nie da się ich pokonać.\\*
	Ale jeśli pokonasz gniew,\\*
	Ujarzmisz wszystkich wrogów\footnote % 11
		{Rozważania w~wierszu 12--14 dotyczą paramity cierpliwości.}.

\stanza
	Gdzie znalazłbym dość skóry,\\*
	By przykryć nią ziemię?\\*
	Zwykła skórzana podeszwa moich butów\\*
	W zupełności wystarczy\footnote % 12
		{Geshe Kelsang Gyatso (w.~136): ,,Przypuśćmy, że
		wędrując po twardej kamienistej ziemi chcemy uchronić nogi.
		Jeśli zechcemy pokryć skórą całą ziemię, będzie to niemądre
		i~niewykonalne. W~zupełności wystarczy okryć skórą własne stopy;
		wtedy zdołamy wędrować wszędzie''.}.

\stanza
	Tak samo, nie jestem w stanie\\*
	Wpłynąć na bieg wydarzeń,\\*
	Ale jeśli zdołam ujarzmić mój umysł,\\*
	Czy będzie trzeba pokonać coś jeszcze?

\stanza
	Gdy umysł ułomny, działania ciała i~mowy \\*
	Nie przywiodą do odrodzenia w~świecie Brahmy,\\*
	Osiąga się to jedynie poprzez rozwój\\*
	Głębokiej koncentracji\footnote % 13
		{Według Geshe Kelsang Gyatso (w.~136)  w~tym wierszu
		rozważa się paramitę pilności: ,, Nie da się osiągnąć
		odrodzenia w~świecie Brahmy i~innych bogów poprzez praktykę,
		angażującą tylko ciało i~mowę. Taki rezultat można osiągnąć
		wyłącznie poprzez trening umysłu. Jednak, aby rozwinąć wyraźną
		koncentrację o~odpowiedniej sile, niezbędny jest trening umysłu
		oraz wielka determinacja i~pilność''.}.

\stanza
	Znający prawdę rzekł:\\*
	,,Nawet długie czytanie mantr\\*
	I umartwianie ciała są nadaremne, \\*
	Jeśli umysł odciąga coś innego''\footnote % 14
		{Według Geshe Kelsang Gyatso (w.~136) w~tym wierszu
		omawiana jest paramita medytacji. \textit{Samadhisamgraha Sutra,
		Thog.} (w.~74): ,,O, mnisi, jeśli praktykuje się
		z~umysłem rozproszonym przez obiekty pożądania, to ani umartwianie
		ciała, ani czytanie mantr nie przyniesie żadnych
		plonów''.}.

\stanza
	Ci, którzy nie pojęli tajemnicy umysłu ---\\*
	Najwyższej istoty Dharmy\footnote % 15
		{Według Geshe Kelsang Gyatso wiersz 136. dotyczy paramity
		mądrości. ,,Wszyscy pragniemy uwolnić się od cierpień
		i~znaleźć szczęście, ale osiągnąć można to wyłącznie poprzez
		odkrycie największej tajemnicy umysłu, zrozumienie pustki
		wszystkich zjawisk''.},\\*
	Będą błądzić bez sensu i~bez celu\\*
	Szukając szczęścia i~wybawienia z~cierpień.

\stanza
	Przeto,\\*
	Trzymaj w~ryzach swój umysł i~czujnie go strzeż.\\*
	Bo jeśli go nie pilnujesz,\\*
	Na cóż inne przysięgi?

\stanza
	Tak, jak osłaniałbym ranę na swym ciele\\*
	We wzburzonym i~nieokiełznanym tłumie,\\*
	Tak bez ustanku muszę strzec słabych miejsc umysłu\\*
	Wśród złych ludzi.


\stanza
	Ze strachu łatwo urazić ranę,\\*
	Zatem nie spuszczam z~niej oka.\\*
	Czemu nie dbam tak o~słabe punkty umysłu\\*
	I nie boję się, że zmiażdżą go piekielne góry\footnote % 16
		{Mowa o~tak zwanym miażdżącym piekle. ,,Gdy przebywające
		tu istoty zgromadzą się tłumnie, strażnicy piekieł wtłaczają ich
		między dwie góry podobne do kozich pysków. Następnie obie góry
		równocześnie ściskają ich i~wtedy ze wszystkich otworów tych
		istot wypływają rzeki krwi. Rozgniatają ich też [górami]
		podobnymi do pysków owiec, koni, słoni, lwów i~tygrysów''
		(patrz: \textit{Dże Tsonkhapa. Wielka stopniowa droga ku
		Oświeceniu}, T.~1, w.~199).}?

\stanza
	Jeśli będę tak żyć,\\*
	Nawet w~otoczeniu kobiet\\*
	I w~towarzystwie złych ludzi \\*
	Nie przestanę pilnie przestrzegać ślubowań.

\stanza
	Lepiej już pozbyć się bogactw,\\*
	Stracić przywileje, ciało,\\*
	Środki do życia i~całą resztę,\\*
	Niż utracić szlachetne nastawienie umysłu\footnote % 17
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ Niechaj utracę bogactwo, honory,
		ciało i środki do życia, niechaj postradam wszelkie
		zalety, bylebym nigdy nie ważył lekce swego umysłu
		$[\ldots]$''.}.

\stanza
	Wy, ludzie pragnący trzymać w~ryzach swój umysł ---\\*
	Z dłońmi na sercu błagam was:\\*
	Ze wszystkich sił zachowujcie \\*
	Uważność i~czujność\footnote % 18
		{Uważność~--- bezustanne utrzymywanie w~pamięci [obiektu
		medytacji], świadomość, uwaga. Jeden z~pięciu mentalnych
		czynników zapobiegający zapomnieniu o~obiekcie medytacji.
		Duchowa czujność~--- świadomość funkcjonowania umysłu, ciała
		i mowy, świadome obserwowanie wszelkich skłonności umysłu do
		przygnębienia czy pobudzenia w~czasie medytacji.}!

\stanza
	Człowiek ogarnięty cielesną niemocą\\*
	Do niczego nie jest zdolny.\\*
	Tak i~umysł, pozbawiony tych dwóch [właściwości]\footnote % 19
		{To znaczy, umysł pozbawiony uważności i~czujności. Tyb.:
		,,$[\ldots]$ Podobnie jak umysł porażony zaciemnieniami
		$[\ldots]$''.}\\*
	Nie może niczego dokonać.

\stanza
	To, co przyswoi umysł pozbawiony czujności,\\*
	W trakcie słuchania, rozważań i~medytacji,\\*
	Wycieknie z~pamięci,\\*
	Jak woda z~pękniętego dzbana.

\stanza
	Nawet tych, którzy mają rozległą wiedzę,\\*
	Wiarę i~rzadką wytrwałość,\\*
	Zgubią złe nawyki,\\*
	Jeżeli stracą oni czujność.

\stanza
	Utrata czujności to złodziej;\\*
	Kiedy już uśpi uważność,\\*
	Wykradnie zgromadzone zasługi,\\*
	Skazując mnie na odrodzenie w~niższych światach.

\stanza
	Moje zaciemnienia to szajka złodziei:\\*
	Czyhają tylko na okazję.\\*
	Gdy znajdą sposobną chwilę, porwą me cnoty,\\*
	Nie dając nadziei na odrodzenie w~wyższych światach.

\stanza
	Dlatego nigdy nie pozwolę uważności\\*
	Odejść od bram mego umysłu.\\*
	Jeśli tak się zdarzy~--- wspomnę o~mękach piekielnych\footnote % 20
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ męki piekielne $[\ldots]$''
		zamieniono na ,,$[\ldots]$ cierpienia niższych światów
		$[\ldots]$''}\\*
	I przywołam ją na miejsce.

\stanza
	Uważność łatwo utrzymać tym\\*
	Szczęśliwcom, którzy są blisko duchowego nauczyciela,\\*
	Z szacunkiem odnoszą się do rad mistrza\\*
	I przepełnia ich bojaźń\footnote % 21
		{Geshe Kelsang Gyatso komentuje ten wers następująco:
		,,Musimy podążać za wskazówkami naszego duchowego
		nauczyciela, który przypomina nam o~cierpieniach niższych
		światów i~konieczności przestrzegania ślubowań, które wzięliśmy
		na siebie w~obliczu opata klasztoru lub nauczyciela''
		(\textit{Geshe Kelsang Gyatso. Meaningful to Behold}, 1989,
		w.~141).}.

\stanza
	Buddowie i~Bodhisattwowie, obdarzeni nieznającym przeszkód wzrokiem,\\*
	Patrzą na wszystkie strony świata.\\*
	Wszystko objawia się ich oczom,\\*
	Ja też stoję przed nimi.

\stanza
	Rozmyślając tak,\\*
	Napełnij się wstydem, uwielbieniem i~strachem.\\*
	Wówczas pamięć o~Buddach\\*
	Ciągle będzie odradzać się [w umyśle]\footnote % 22
		{Zgodnie z~\textit{Prajňâkaramati} należy doświadczać wstydu
		(sanskr. trapa), myśląc o~niewłaściwych działaniach; szacunku
		(sanskr. âdâra) wobec nauk Buddy i~strachu (sanskr. bhaya) przed
		ich lekceważeniem.}.

\stanza
	Gdy uważność stoi\\*
	Na straży wrót umysłu,\\*
	Przychodzi też czujność.\\*
	I nawet jeśli nas opuści~--- powraca.

\stanza
	Kiedy tylko zrozumiesz,\\*
	Że w~umyśle jest skaza,\\*
	Zastygnij \\*
	{[Bez ruchu]}, jak słup\footnote % 23
		{Według Geshe Kelsang Gyatso (w.~141) w tym wierszu
		przedstawiona jest podstawowa metoda przestrzegania
		dyscypliny moralnej. ,,$[\ldots]$ Kiedy zaczynamy nad
		czymś rozmyślać, coś mówić lub robić, musimy najpierw
		zbadać swoje pobudki, by rozpoznać, czy są one właściwe
		czy niewłaściwe. Jeśli stanie się jasne, że powodują
		nami takie zaciemnienia jak zawiść, chciwość, złe
		intencje itp., należy przypomnieć sobie, o zgubności
		tych zaciemnień i niezwłocznie porzucić niewłaściwą myśl
		$[\ldots]$''.}.


\stanza
	Wzrok nie powinien błądzić\\*
	Rozproszony bez celu.\\*
	Skoncentruj umysł,\\*
	Spojrzenie skieruj w~dół\footnote % 24
		{Według Geshe Kelsang Gyatso w~wersie 35--39 Szantidewa
		opisuje praktyki pozwalające kontrolować działanie ciała.}.

\stanza
	Czasem tylko rozejrzyj się wokół,\\*
	Aby dać odpoczynek oczom.\\*
	Jeśli ujrzysz kogoś,\\*
	Skieruj na niego wzrok i~powitaj go.

\stanza
	Aby sprawdzić czy droga jest bezpieczna,\\*
	Wielokrotnie się rozejrzyj.\\*
	A zanim zatrzymasz się na spoczynek,\\*
	Odwróć się i~popatrz w~dal.

\stanza
	Spojrzyj przed siebie i~do tyłu,\\*
	Kontynuuj swą podróż albo wracaj z~powrotem.\\*
	W każdej sytuacji działaj dopiero wtedy,\\*
	Gdy masz pewność, co należy zrobić.

\stanza
	Zdecyduj: ,,Me ciało pozostanie w~tej pozycji'',\\*
	I zabierz się do dzieła.\\*
	Od czasu do czasu sprawdź,\\*
	Czy utrzymujesz obraną pozycję.


\stanza
	Dokładnie sprawdzaj,\\*
	Czy oszalały słoń umysłu nie wyrwał się spod kontroli,\\*
	Czy uwiązany jest do\\*
	Wielkiego filaru rozmyślań o~Dharmie.

\stanza
	Aby nawet przez chwilę\\*
	Nie utracić koncentracji\footnote % 25
		{W \textit{Paňjikâ} (w.~60) przez koncentrację (sanskr.
		samâdhâna) należy tu rozumieć szamatha (patrz: Glosarium).},\\*
	Stale obserwuj swój umysł,\\*
	Zadając sobie pytanie: ,,Czym jest zajęty?''.

\stanza
	Jeśli w~chwilach zagrożenia lub radości to się nie uda,\\*
	Zachowaj spokój.\\*
	Powiedziano, że praktykując szczodrość\\*
	Można nie zważać na dyscyplinę moralną\footnote % 26
		{Według Geshe Kelsang Gyatso (w.~144--145) ,,Bodhisattwa
		powinien przestrzegać wszystkich przykazań moralnej
		dyscypliny. Czasem jednak bywają okoliczności, w których
		lepiej postąpić niewłaściwie, niż trzymać się zasad
		moralnych. Oczywiście, trzeba posiadać mądrość, aby
		rozstrzygnąć, kiedy należy zaniechać dyscypliny
		moralnej, a kiedy bezwzględnie jej przestrzegać. Jeśli
		prowadzi nas Bodhisattwa, znacznie łatwiej dokonać
		takiego wyboru. Powinniśmy pomyśleć: ,,Co przyniesie
		największy pożytek innym?''. ,,Wyobraźcie sobie, że
		jakiś człowiek goni za psem, żeby go zabić. Nawet jeśli
		Bodhisattwa wie, gdzie pies się ukrył, może powiedzieć
		prześladowcy: ,,Nie, nie wiem gdzie on jest''.
		Najważniejszą powinnością Bodhisattwy jest uratowanie
		psa. Jeśli nie stanie w jego obronie, sądząc, że
		ważniejsze jest unikanie kłamstw, naruszy o wiele
		ważniejsze zobowiązanie --- służenia dobru wszystkich
		żywych istot. W tej sytuacji Bodhisattwa powinien pojąć,
		że ochrona żywych istot przed lękiem (jeden z aspektów
		paramity szczodrości) przynosi znacznie większe korzyści
		niż powstrzymanie się od kłamstwa''.
		\textit{Akshayamatiparipriccha Sutra, Thog.}, w. 81:
		,,Przy praktykowaniu szczodrości można rozluźnić
		kontrolę nad przestrzeganiem dyscypliny moralnej, innymi
		słowy można pozostawić ją na neutralnym poziomie''.}.

\stanza
	Kiedy wiesz, co należy uczynić,\\*
	Skoncentruj swój umysł na [wykonaniu zadania]\\*
	I nie zajmuj się niczym innym,\\*
	Dopóki go nie wykonasz.

\stanza
	Jeśli tak zrobisz, wszystko ci się uda.\\*
	Inaczej nic nie osiągniesz,\\*
	A tylko nasilą się wtórne zaciemnienia,\\*
	Powstające z~braku czujności\footnote % 27
		{W wielu źródłach przytacza się różne opisy wtórnych
		zaciemnień (sanskr. upakleša). \textit{Dharma Samgraha}
		wyszczególnia 24 wtórne zaciemnienia: gniew, wrogość,
		obłuda, kłótliwość, zazdrość, chciwość, kłamstwo,
		dwulicowość, pycha, złość, bezwstyd, beztroska,
		lenistwo, duma, niewierność, bezczynność, niedbalstwo,
		krótka pamięć, nieuwaga, nieświadomość, błędne myślenie,
		otępiałość, rozproszenie i gonitwa myślowa. Geshe
		Kelsang Gyatso (w.~146) tak komentuje ten wiersz:
		,,Jeśli starannie analizujemy swą motywację i, podjąwszy
		się wykonania jakiejś sprawy lub praktyki, doprowadzimy
		ją do końca, zdołamy utrzymywać czujność na wyższym
		poziomie.  Zachowując czujność, zapobiegamy powstawaniu
		wtórnych zaciemnień, zaśmiecających nasz umysł. W~ten
		sposób przekształcamy nasze codzienne zajęcia w~praktykę
		Dharmy''.}.

\stanza
	Porzuć upodobanie\\*
	Do czczej gadaniny,\\*
	Która nie jest rzadkością, \\*
	I do rozrywek wszelakich.

\stanza
	Jeśli bez celu zaczniesz rwać trawę,\\*
	Kopać ziemię i~kreślić na niej linie\footnote % 28
		{Te trzy czynności wymienia się w~indyjskich tekstach (na
		przykład, \textit{Visnusm\c{r}ti}, 71. 41) jako zakazane
		prawowiernym rolnikom. Zezwalano wykonywać je tylko przy pracach
		rolniczych (pierwsze dwie czynności) i~przy oczyszczaniu ziemi
		przed rozpoczęciem rytuału (trzecia czynność). Uważano, że linia
		narysowana na ziemi rani ją i~wyrządza szkodę żywym istotom.
		Podczas wykonywania oczyszczającego rytuału ranę na ciele ziemi
		gojono wodą. Chociaż Szantidewa cytuje tu indyjskie teksty,
		podobne wskazówki spotyka się również w~zbiorze reguł dla
		mnichów buddyjskich.},\\*
	Przypomnij sobie pouczenia Tathagatów\\*
	I przelękniony, natychmiast się wstrzymaj.

\stanza
	Gdy zapragniesz udać się\\*
	Gdzieś albo wyrzec słowo,\\*
	Najpierw zbadaj swój umysł,\\*
	A potem zdecyduj, jak postąpić.

\stanza
	Kiedy w~umyśle pojawi się\\*
	Przywiązanie lub gniew,\\*
	Wstrzymaj się od czynów i~słów\\*
	Zastygnij [bez ruchu] jak słup.

\stanza
	Kiedy zawita w~umyśle wyniosłość\footnote % 29
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ Ilekroć mój umysł poruszony $[\ldots]$''.},\\*
	Sarkazm, pycha, arogancja,\\*
	Chęć rozprawiania o~cudzych wadach,\\*
	Hipokryzja i~kłamliwość,

\stanza
	Kiedy łakniesz pochwał\\*
	Lub zamierzasz potępiać innych,\\*
	Gdy chcesz wyrzec ostre słowo i~wszcząć waśń ---\\*
	Zastygnij [bez ruchu] jak słup.

\stanza
	Kiedy zapragniesz\\*
	Majątku, zaszczytów i~sławy,\\*
	Kiedy zaczniesz szukać sług i~orszaku,\\*
	Zastygnij [bez ruchu] jak słup.

\stanza
	Gdy przestaniesz myśleć o~innych,\\*
	I rozmyślać wyłącznie o~własnej pomyślności,\\*
	Gdy zamierzasz mówić, by przyciągnąć uwagę,\\*
	Zastygnij [bez ruchu] jak słup.

\stanza
	Kiedy ogarnia cię zniecierpliwienie, lenistwo,\\*
	Nieśmiałość, bezwstyd, gadulstwo\\*
	Lub obsesyjne myśli,\\*
	Zastygnij [bez ruchu] jak słup.

\stanza
	Sprawdziwszy starannie, czy zaciemnienia nie zawładnęły umysłem\\*
	I czy nie staje się on bezużyteczny, \\*
	Bohater\footnote % 30
		{Przez ,,bohatera'' rozumiemy Bodhisattwę.}
	musi strzec stałości umysłu,\\*
	Stosując antidotum.

\stanza
	Stanowczo, z~wiarą i~pokorą,\\*
	Niezłomnie, uprzejmie i~rzetelnie,\\*
	Łagodnie, z~niezmąconym spokojem\\*
	Staraj się dla dobra innych\footnote % 31
		{Ten wiersz oraz wiersz 57. cytowane są w~\textit{Siksa
		Samuccaya} (patrz.: Bendall and Rouse, w.~127).}.

\stanza
	Pełne sprzeczności zachcianki niedojrzałych istot\\*
	Nie powinny pogrążać cię w~smutku.\\*
	Spoglądaj na nie ze współczuciem,\\*
	Wiedząc, że wynikają z~zaciemnień.

\stanza
	Postępując nienagannie\\*
	Dla dobra własnego i~innych\\*
	Pamiętaj, że umysł wolny od pychy\\*
	Jest jak twór wyobraźni.

\stanza
	,,Wreszcie udało mi się uzyskać\\*
	Owo drogocenne odrodzenie.''\\*
	Rozmyślając o~tym wciąż od nowa,\\*
	Upodobnij umysł do niezachwianej góry Meru.

\stanza
	O umyśle, kiedy sępy żądne ciała\\*
	Wloką je po ziemi i~szarpią na strzępy,\\*
	Ty nie czujesz żalu.\\*
	Po co więc tak troszczysz się o~nie?


\stanza
	Skoro uważasz to ciało za ,,swoje'',\\*
	Przed czym tak je chronisz, umyśle?\\*
	Skoro ciało i~umysł są oddzielone,\\*
	Jaki masz z~niego pożytek?

\stanza
	Czemu, zaślepiony, nie przylgniesz\\*
	Do jakiejś czystej drewnianej formy,\\*
	Tylko chronisz ten brudny mechanizm\\*
	Wypełniony nieczystościami?

\stanza
	Najpierw w~myślach oddziel\\*
	Warstwę skóry od [mięsa],\\*
	A potem mieczem mądrości\\*
	Oddziel mięso od szkieletu.

\stanza
	Rozdrobniwszy kości,\\*
	Wejrzyj w~sam mózg,\\*
	Zadając pytanie:\\*
	,,Gdzie jest istota tego [ciała]?''.

\stanza
	Skoro mimo upartych poszukiwań\\*
	Nie zdołasz dociec jego istoty,\\*
	Odpowiedz, czemu\\*
	Nadal otaczasz je opieką\footnote % 32
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ Czemu więc strzeżesz go ciągle
		z~takim przywiązaniem? $[\ldots]$''.}? 

\stanza
	Jaki pożytek masz z~ciała?\\*
	Brudne trzewia nie są do jedzenia, \\*
	Krew nie jest do picia,\\*
	A kości do wysysania.

\stanza
	Chociaż może warto go strzec\\*
	Na żer dla sępów i~szakali.\\*
	To ludzkie ciało\\*
	Powinno służyć praktyce.

\stanza
	Obojętnie, gdzie ukryjesz swe ciało,\\*
	Bezlitosny Władca Śmierci\\*
	Wykradnie ci je i~odda psom i~sępom.\\*
	Co wtedy poczniesz?

\stanza
	Jeśli wiesz, że sługa porzuci twój dom,\\*
	Nie będziesz go odziewał i~wynagradzał.\\*
	Po co więc zadręczać się troską o~ciało ---\\*
	Choćbyś je karmił bez końca, i~tak cię opuści\footnote % 33
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ Sługom nieprzydatnym do pracy nie
		dają odzienia i~innych [rzeczy] $[\ldots]$''.}.

\stanza
	Odpłać mu za utrzymanie\\*
	Spraw, by pracowało dla twego dobra,\\*
	Bo robotnikowi nie oddaje się\\*
	Wszystkiego, co wytwarza\footnote % 34
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ Ale nie warto oddawać wszystkiego
		temu, co nie przynosi korzyści $[\ldots]$''.}.


\stanza
	Uważaj swe ciało za łódkę ---\\*
	To tylko środek transportu.\\*
	I ku pomyślności żyjących\\*
	Przemień je w~ciało spełniające życzenia.

\stanza
	Teraz, kiedy masz władzę nad umysłem,\\*
	Zawsze się uśmiechaj.\\*
	Przestań marszczyć czoło i~brwi,\\*
	Pierwszy zaczynaj rozmowę i~bądź wszystkim przyjacielem\footnote % 35
		{W społeczności mnichów i~poza jej kręgiem uważano, że
		człowiek, który pierwszy rozpoczyna rozmowę, przejawia szacunek
		do rozmówcy. Tyb.: ,,$[\ldots]$ Bądź oddanym przyjacielem
		dla wszystkich $[\ldots]$''.}.

\stanza
	Zawsze bądź rozważny.\\*
	Nie hałasuj, przesuwając siedziska i~inne przedmioty,\\*
	Nie trzaskaj drzwiami.\\*
	W ciszy znajduj osłodę.

\stanza
	Czaple, koty i~złodzieje\\*
	Skradając się cicho i~\\*
	Bezszelestnie osiągają cel.\\*
	Niech i~asceta tak się porusza.

\stanza
	Z szacunkiem\footnote % 36
		{Dosłownie ,,z głową''. Dotknięcie głową stóp
		darzonego szacunkiem człowieka i~przykładanie do głowy świętych
		relikwii uważano za oznakę szacunku. Ten wiersz w~nieco
		zmienionej formie znajduje się w~\textit{Siksa Samuccaya} (patrz:
		Bendall and Rouse, w.~319).}
	przyjmuj uwagi tych,\\*
	Którzy mądrze radzą\\*
	I sami oferują pomoc.\\*
	Bądź zawsze uczniem wszystkich żyjących.

\stanza
	Każdemu, kogo mowa prawa,\\*
	Mów: ,,Dobrze powiedziane''.\\*
	A gdy ujrzysz czyniącego dobro,\\*
	Wesprzyj go pochwałą.

\stanza
	Wychwalaj zalety innych, nawet gdy tego nie słyszą.\\*
	Po stokroć opowiadaj o~nich z~zadowoleniem\footnote % 37
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ A~gdy ktoś chwali ich, wesprzyj go $[\ldots]$''.}.\\*
	Jeśli mowa o~twoich zaletach,\\*
	Po prostu wiedz, że je cenią.

\stanza
	Celem wszystkich poczynań jest radość.\\*
	Niełatwo ją posiąść, nawet gdy ma się bogactw co niemiara.\\*
	Dlatego raduj się zaletami innych,\\*
	Wzrosłymi w~wielkim mozole.

\stanza
	Tym sposobem nic ci w~tym życiu nie umknie,\\*
	A w~następnych poznasz wielkie szczęście.\\*
	Jeśli znienawidzisz innych, skażesz się na cierpienie,\\*
	A w~przyszłych istnieniach~--- na nieznośny ból.

\stanza
	Miękkim i~łagodnym głosem\\*
	Mów od serca i~na temat,\\*
	Aby słowa twe były zrozumiałe, miłe dla ucha\\*
	I wypowiadane ze współczuciem\footnote % 38
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ Zawsze mów z~czystego serca i~na
		temat, aby twoje słowa były zrozumiałe i~przyjemne dla uszu.
		Unikaj rozgorączkowanej i~gniewnej mowy, przedstawiaj myśli
		krótko i~powściągliwie $[\ldots]$''.}.


\stanza
	Na każdego\\*
	Patrz z~miłością przez otwarte serce,\\*
	Myśląc: ,,Ta istota pomoże mi \\*
	Osiągnąć stan Buddy''.

\stanza
	Na polu doskonałości, pomocy i~cierpienia\\*
	Zawsze kieruj się wyższymi racjami\\*
	I stosuj antidotum.\\*
	Tak zyskasz dobra nieprzebrane\footnote % 39
		{Zgodnie z~\textit{Prajňâkaramati}, jako pole doskonałości
		należy rozumieć Buddów i~Bodhisattwów, jako pole pomocy (lub
		dobroczyńców)~--- rodziców, nauczycieli i~innych, a~jako
		pole cierpienia~--- potrzebujących pomocy.
		,,Antidotum'' (sanskr. pratipakşa) oznacza
		postrzeganie pustki jako sposobu na przekroczenie zaciemnień.
		Tradycyjnie odwołuje się do obrazu ,,pola''. Wyżej
		wymienione istoty porównywano do pól, na których praktykujący
		zasiewa nasiona pozytywnych uczynków (np. szczodrości) i~z
		których zbiera zbawienny plon zasług (sanskr. pu\c{n}ya).}.

\stanza
	Umiejętnie i~z oddaniem\\*
	Wykonuj każdą pracę.\\*
	Cokolwiek robisz, \\*
	Nie zdawaj się na nikogo.

\stanza
	W szeregu paramit, począwszy od szczodrości,\\*
	Każda przewyższa znaczeniem poprzednią.\\*
	Z powodu małości nie wyrzekaj się wielkiego,\\*
	Jeśli nie ma ku temu szczególnych powodów\footnote % 40
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ Po pierwsze, oceń, co przyniesie
		największy pożytek innym $[\ldots]$''.}.

\stanza
	Pojąwszy to,\\*
	Stale dokładaj starań dla dobra innych.\\*
	Wszechwidzący Miłosierni pozwalali \\*
	Robić nawet to, co zakazane\footnote % 41
		{Geshe Kelsang Gyatso następująco komentuje ten wiersz:
		,,Miłosierny Budda, który widzi przyszłość i~zna następstwa
		każdego działania, zabronił istotom o~niewysokich aspiracjach
		oraz istotom przywiązanym do swego ,,ja'' dopuszczać
		się siedmiu niewłaściwych działań związanych z~mową i~ciałem.
		Jednak w~\textit{Sutrze o~zręcznych środkach}
		(\textit{Mahaguhyaupayakausialisutra~--- Sutra Wielkiej Tajemnej
		Metody Szczęścia}) zezwala Bodhisattwie, który ma wprawę
		w~pracy dla dobra innych stworzeń, naruszać każdy z~tych zakazów
		w~razie konieczności''.}.

\stanza
	Dzieląc swój stół z~więźniami niższych światów,\\*
	Z bezbronnymi i~z wypełniającymi ślubowania winaji,\\*
	Spożywaj pomału.\\*
	Rozdaj wszystko oprócz trzech mnisich szat\footnote % 42
		{Zgodnie z~regułami życia mnisiej wspólnoty każdemu mnichowi
		zezwalano na posiadanie minimalnej ilości rzeczy: trzech szat
		i~pasa do spodni, misy ofiarnej, igły i~nitki, brzytwy, czerpaka
		do wody i~lekarstwa.}.

\stanza
	To ciało pomaga zrozumieć świętą Dharmę.\\*
	Nie przynoś mu ujmy dla drobnych korzyści.\\*
	Tak oto zdołasz szybko spełnić\\*
	Życzenia wszystkich istot.

\stanza
	Jeśli brak ci czystego współczucia,\\*
	Nie składaj swego ciała w~ofierze.\\*
	W tym i~w kolejnym życiu\\*
	Wykorzystaj go do osiągnięcia wielkiego celu.

\stanza
	Głębokiej i~rozległej Dharmy\footnote % 43
		{Nauki Mahajany uznawane są za ,,rozległe''
		z~powodu wielości praktyk i~zręcznych środków oraz za
		,,głębokie'' z~racji mądrości będącej wynikiem
		kontemplacji pustki.}
	nie przedstawiaj\\*
	Tym, którzy nie okazują jej szacunku,\\*
	Którzy jak w~chorobie owinęli głowę tkaniną,\\*
	Którzy mają przy sobie parasole, kije, broń i~nakrycie głowy;

\stanza
	Ludziom o~wąskich horyzontach\footnote % 44
		{Wedlug \textit{Paňjikâ} (w.~73) przez ,, ludzi o~węższym
		horyzoncie'' należy rozumieć tych, których umysł nie jest
		gotów [do przyjęcia wyższych nauk] oraz tych, którzy mają
		skłonności do studiowania Dharmy Małego Pojazdu.}\\*
	Kobietom, jeśli nie towarzyszy im mężczyzna. \\*
	{[Ale]} okazuj jednaki szacunek\\*
	Wyższej i~niższej Dharmie.


\stanza
	Nie wyjawiaj niższej Dharmy\\*
	Temu, kto jest naczyniem rozległej Dharmy.\\*
	Nie porzucaj drogi Bodhisattwy\\*
	I nie wprawiaj innych w~pomieszanie sutrami i~mantrami\footnote % 45
		{W \textit{Prajňâkaramati} mówi się, iż nie należy wmawiać
		ludziom, że mogą uzyskać oczyszczenie, czytając sutry i~mantry,
		niezależnie od tego, czy ich postępowanie jest prawe czy
		nie.}.

\stanza
	Kiedy plwasz i~wyrzucasz wykałaczki,\\*
	Zasypuj je ziemią\footnote % 46
		{Ta zasada w~nieco odmiennej formie znajduje się
		w~\textit{Bodhisattva  Prâtimokşa}, przytacza się ją również
		w~\textit{Siksa Samuccaya} (patrz: Bendall and Rouse,
		w.~125).}.\\*
	Nie wypada sikać i~wypróżniać się\\*
	Do wody i~na ziemię, z~której korzystają inni ludzie.

\stanza
	Kiedy jesz, nie napychaj ust,\\*
	Szeroko ich nie rozdziawiaj i~głośno nie bekaj.\\*
	Nie siedź z~wyciągniętymi nogami\\*
	I nie zacieraj dłoni\footnote % 47
		{Zacieranie dłoni uchodziło za gest oznaczający równocześnie
		zagrożenie i~wyzwanie. Ten wiersz spotyka się także w~\textit{Siksa
		Samuccaya} (patrz: Bendall and Rouse, w.~125).}

\stanza
	Nie podróżuj, nie spoczywaj i~nie siedź\\*
	Na osobności z~cudzymi kobietami.\\*
	Widząc i~mając rozeznanie, co przyjęte [w danym miejscu],\\*
	Zrezygnuj z~zachowań niepokojących ludzi\footnote % 48
		{Tyb.: ,,Porzuć wszystko, co podważa wiarę ludzi
		świeckich''.}.

\stanza
	Nie pokazuj palcem,\\*
	A wyjaśniając drogę,\\*
	Z szacunkiem wyciągnij \\*
	Otwartą dłoń prawej ręki.

\stanza
	Nie krzycz i~nie wymachuj rękami,\\*
	Jeśli nie ma naglącej potrzeby,\\*
	{[Przyciągaj uwagę]} pstryknięciem palców\footnote % 49
		{W Indiach i~w Tybecie w~odróżnieniu od krajów zachodnich,
		pstryknięcie palcami uchodzi za uprzejmą formę przyciągnięcia
		uwagi. Tyb.: ,,Nie wymachuj rękami, lecz przyciągaj uwagę
		cichymi dźwiękami albo pstryknięciem palców''.}.\\*
	Inaczej utracisz kontrolę nad sobą.

\stanza
	[Przed snem] połóż się we właściwym kierunku\\*
	Tak, jak leżał Nauczyciel odchodząc w~Nirwanę\footnote % 50
		{Mnichom zalecano zajmować pozycję, w~której Budda odszedł
		w~Nirwanę. Budda leżał głową na północ, na prawym boku, jego głowa
		spoczywała na prawej ręce, lewa ręka była wyciągnięta wzdłuż
		biodra, a~prześcieradła przylegały do ciała.}.\\*
	I tak samo, zachowując czujność,\\*
	Postaraj się obudzić bez ociągania.

\stanza
	Niezliczone są działania Bodhisattwy:\\*
	Tak głoszą nauki.\\*
	Zatem przede wszystkim czyń\\*
	To, co oczyszcza umysł.

\stanza
	Trzykrotnie dniem i~trzy razy nocą\\*
	Przeczytaj na głos \textit{Triskandha Sutrę}\footnote % 51
		{\textit{Triskandha Sutra} składa się z~trzech części: wyznania
		skruchy trzydziestu pięciu Buddom, pochwały cnót i~poświęcenia
		zasługi. Szantidewa cytuje \textit{Triskandha Sutrę} w~swoim
		dziele \textit{Siksa Samuccaya}. Według Geshe Kelsang Gyatso jeśli
		naruszamy któreś z~czterdziestu sześciu dodatkowych ślubowań,
		powinniśmy oczyścić swój umysł, czytając głośno \textit{Triskandha
		Sutrę} trzy razy w~nocy i~trzykrotnie w~dzień, przyjąwszy
		uprzednio schronienie i~wzbudzić Bodhiczittę (patrz: Geshe
		Kelsang Gyatso: \textit{Meaningful to Behold},  w.~163 oraz:
		\textit{Confession to Thirty Buddhas and Vajrasattva
		Purification}. tłum. i~red. B.~C.~Beresford, Rider
		1979).}.\\*
	Ufając Zwycięzcom i~Bodhiczittcie\\*
	Oczyścisz swój umysł z~pozostałych wad i~przewinień.

\stanza
	Pilnie stosuj nauki\\*
	Zalecane na okoliczności,\\*
	W których się znalazłeś\\*
	Z własnej woli lub z~woli innych.

\stanza
	Bo nie ma nic, czego nie powinien poznać\\*
	Syn Zwycięzcy\footnote % 52
		{Geshe Kelsang Gyatso tłumaczy ten wiersz następująco:
		,,$[\ldots]$ Bodhisattwa powinien przestrzegać każdej
		wskazówki Buddy $[\ldots]$''.}.\\*
	Ten, kto w~tym wprawny, \\*
	Nie wie, co zguba. 

\stanza
	Niech wszystko, co robisz bezpośrednio i~pośrednio,\\*
	Przynosi innym korzyści.\\*
	Wszystkie działania służące Przebudzeniu\\*
	Zaofiaruj pomyślności żyjących.

\stanza
	Nigdy, nawet za cenę życia,\\*
	Nie wyrzekaj się duchowego przyjaciela,\\*
	Który pojął sens nauk Wielkiego Pojazdu\\*
	I dotrzymuje ślubowań Bodhisattwy.

\stanza
	Naucz się szanować nauczyciela,\\*
	Jak ukazano w~\textit{Życiu Szrisambhawy}\footnote % 53
		{Życie Szrisambhawy (\textit{Szrisambhawa~--- wimoksza})
		włączono w~\textit{Gandawjuha Sutrę, Thog.}, (w.~97):
		,,Z należnym uznaniem i~szacunkiem powinieneś odnosić się
		do duchowego przyjaciela, aby twój umysł upodobnił się do ziemi,
		która niesie najcięższe brzemię, a~nigdy nie wpada
		w~przygnębienie. Twój umysł powinien mieć wolę niezniszczalną jak
		diament. Powinien być jak potężna osłona, która nie ugina się
		pod naciskiem cierpień. Powinien być podobny do niewolnika
		wykonującego każdą pracę bez skargi. Powinien być podobny do
		sprzątaczki, która wyrzekła się dumy. Powinien być podobny do
		furmanki przewożącej ciężkie gruzy. Powinien być jak domowy
		pies, co nie zna wściekłości. Powinien być podobny do łódki,
		która bez względu na warunki wyrusza w~drogę i~powraca. Powinien
		być jak mądry syn, który rozpoznaje oblicze duchowego
		przyjaciela. Szlachetny Synu, przystoi ci uznać się za chorego,
		swego duchowego przyjaciela za lekarza, jego instrukcje za
		lekarstwo, a~wytrwałą praktykę za sposób na pozbycie się
		choroby''.}.\\*
	Te i~inne wskazówki Buddy\\*
	Zrozumiesz, czytając sutry.

\stanza
	Czytaj sutry,\\*
	Bo w~nich opisane są praktyki.\\*
	Zgłębiaj podstawowe przykłady,\\*
	Przedstawione w~\textit{Akaszagarbha Sutrze}\footnote % 54
		{Tyb.: ,,$[\ldots]$ Najpierw zapoznaj się
		z~\textit{Akashagarbha Sutrą} $[\ldots]$''. \textit{Akashagarbha
		Sutra} stanowi jedną z~sutr zawartych w~\textit{Mahasamnipata
		Sutrze}. Sanskrycki oryginał tej sutry nie przetrwał do
		naszych czasów za wyjątkiem fragmentu, który Szantidewa cytuje
		w~\textit{Siksa Samuccaya} (patrz: Bendall and Rouse,
		w.~61--70). We fragmencie tym opisanych jest osiem
		podstawowych rodzajów upadku Bodhisattwy: 1)~nauczać
		głębokich sutr tych, którzy nie są w~stanie ich pojąć i~tym
		samym odciągać ich od najwyższej ścieżki (mahajany);
		2)~nauczać niższej ścieżki (hinajany) tych, którzy zdolni
		są opanować wyższą ścieżkę; 3)~nauczać najwyższej ścieżki,
		naruszając przy tym zasady mnisiej dyscypliny; 4)~odradzać
		ludziom podążanie niższą ścieżką; 5)~poniżać innych
		i~wywyższać się, oraz przechwalać się pozyskaniem nadprzyrodzonych
		mocy; 6)~znając nauki mahajany tylko z~książek twierdzić,
		że uzyskało się je poprzez wgląd; 7)~utrzymywać stosunki
		z~wpływowymi ludźmi, którzy wykorzystują dla osobistych celów
		mienie wspólnoty mnisiej i~przywłaszczają je; 8)~rezygnować
		z duchowej ścieżki pod wpływem czynników zewnętrznych i~poważać
		tych, którzy postępują niewłaściwie.}.

\stanza
	Bezustannie, wciąż od nowa\\*
	Wielokrotnie czytaj \textit{Siksa Samuccaya Sutrę}\footnote % 55
		{Tekst ten został napisany na podstawie różnych sutr
		mahajany; sporządził go sam Szantidewa jako uzupełnienie
		\textit{Bodhiczaria-awatary} (patrz: C.~Bendalland
		W.~D.~H.~Rouse: \textit{Shiksha Samuccaya.
		A~Compendium of Buddhist Doctrine}, Delhi: Motilal Banarsidas,
		1971).},\\*
	Bowiem tam szczegółowo opisano\\*
	Właściwe postępowanie.

\stanza
	Od czasu do czasu sięgnij\\*
	Po \textit{Samuccaya Sutrę}\\*
	I pilnie zgłębiaj\\*
	Prace niezrównanego Nagardżuny o~tymże tytule.

\stanza
	Widząc, co zakazane,\\*
	A co wskazane,\\*
	Stosuj nauki,\\*
	Aby ochronić umysły ludzi\footnote % 56
		{Według Geshe Kelsang Gyatso ten wiersz należy rozumieć tak:
		,,$[\ldots]$ aby uchronić ludzi przed utratą wiary
		$[\ldots]$''.}.

\stanza
	Krótko mówiąc: \\*
	Czujność ---\\*
	To ciągła świadomość\\*
	Stanu umysłu i~ciała.

\stanza
	Musisz ją przekuć w~czyn,\\*
	Bo cóż można osiągnąć samymi słowami?\\*
	Czyż pomożesz choremu\\*
	Czytaniem medycznych traktatów? 
\end{verse}

Taki jest piąty rozdział \textit{Bodhiczaria-awatara},
zatytułowany \textit{Pochwała Bodhiczitty}.

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\section*{Rozdział VI\\Paramita cierpliwości\footnote{Sanskr. k\c{s}\^anti\_p\^aramit\^a.}}
\lhead{Rozdział VI}
\chead{Paramita cierpliwości}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział VI. Paramita cierpliwości}
\NewSection


\begin{verse}
\stanza
	Jakiekolwiek zasługi\\*
	Zgromadzilibyśmy przez tysiąc kalp,\\*
	Czy to pokłony, czy ofiary dla Sugatów\footnote{Sugata (t.: bde.gshegs.pa)~-- cecha, właściwość, przydomek Buddy.},\\*
	Nagły wybuch gniewu może wszystko zniweczyć.
\stanza
	Nie ma zła gorszego niż nienawiść\\*
	I poświęcenia większego niż cierpliwość\footnote{Upatruje się tu aluzji do \emph{Dhammapady}: ,,wielka cierpliwość~-- największy ascetyzm'' (patrz: \emph{Dhammapada}, Petersburg: Wydawnictwo Czernyszewa, 1993, wers~97, str.~184)}.\\*
	Dlatego pilnie ćwicz się w~cierpliwości,\\*
	Korzystając z~wszelkich sposobów.
\stanza
	Umysł nie doświadczy spokoju,\\*
	Nie znajdzie szczęścia ni radości,\\*
	Nie zazna snu, utraci stabilność,\\*
	Jeśli gniew przeszywa serce.
\stanza
	Człowiek przepełniony nienawiścią\\*
	Może nawet zginąć z~rąk tych,\\*
	Których obdarza\\*
	Bogactwem i~zaszczytami.
\stanza
	Bliscy i~przyjaciele pełni będą obaw,\\*
	Nawet gdy doświadczą jego szczodrości, nie będą mu oddani.\\*
	Słowem~-- nic nie da szczęścia\\*
	Gniewnemu człowiekowi.
\stanza
	Każdy, kto rozpozna wroga w~gniewie,\\*
	Który powoduje takie cierpienia,\\*
	I pokona go w~uporczywej walce,\\*
	Zazna szczęścia i~tutaj, i~w innych światach.
\stanza
	Niezadowolenie rodzące się we mnie,\\*
	Kiedy coś dzieje się wbrew mojej woli,\\*
	Lub przeszkadza w~spełnieniu moich pragnień,\\*
	To strawa dla niszczącego mnie gniewu.
\stanza
	Dlatego muszę pozbawić strawy\\*
	Tego nieprzyjaciela,\\*
	Bo to właśnie on\\*
	Przysparza mi kłopotów.
\stanza
	Cokolwiek przyniesie los\\*
	Niech niezmienna będzie moja radość,\\*
	Gdyż strapiony nie osiągnę celu,\\*
	I zaprzepaszczę swój potencjał.
\stanza
	Po co się martwić,\\*
	Jeśli wszystko można jeszcze naprawić?\\*
	Po co się martwić,\\*
	Jeśli niczego naprawić już nie można\footnote{Ten wiersz znajduje się również w~\emph{Shiksha Samuccaya} (patrz: Bendall C. and Rouse W.H.D: \emph{A Compendium of Buddhist Doctrine}. Delhi: Motilal Banarsidas, 1971, wers~176)}?
\stanza
	Ani sobie, ani swoim przyjaciołom\\*
	Nie życzysz cierpienia i~wzgardy,\\*
	Hańby i~zniewag.\\*
	Wrogom~-- wręcz odwrotnie.
\stanza
	Niech niezachwiany będzie mój umysł!\\*
	Przyczyn szczęścia jest niewiele,\\*
	Przyczyn cierpienia bez liku,\\*
	Ale bez cierpień nie\\*
	uwolnię się z~kołowrotu życia.
\stanza
	Asceci z~Karnatu i~synowie bogini Kali\\*
	Na darmo ofiarowują swe ciała na stos i~pod miecz\footnote{Szantidewa nawiązuje do staroindyjskich ascetów z~Karnatu (aktualnie Karnatak, Indie), którzy prześcigali się w~dręczeniu własnych ciał, a~także wyznawców Kali, którzy przechodzili okropne męki, aby zadowolić boginię.}.\\*
	A mnie zbraknąć miałoby odwagi\\*
	W dążeniu do Oświecenia?
\stanza
	Nie ma nic, czego stopniowo nie można się nauczyć\footnote{Pierwsze dwie linijki tego wiersza znajdują się w~\emph{Shiksha Samuccaya} (patrz: Bendall C. and Rouse W.H.D: \emph{A Compendium of Buddhist Doctrine}. Delhi: Motilal Banarsidas, 1971, wers~176).}.\\*
	Gdy nawykniesz do przezwyciężania\\*
	Drobnych cierpień,\\*
	Zdołasz wytrzymać wielkie męki.
\stanza
	Czyż nie uważasz za błahostki\\*
	Takich cierpień,\\*
	Jak ukąszenia żuków, gzów i~komarów\footnote{Tyb.: ,,takie cierpienia, jak ukąszenia żmij i~owadów''.},\\*
	Pragnienie, głód i~wysypka na skórze?
\stanza
	Znoś cierpliwie\\*
	Upał i~chłód, wiatr i~deszcz,\\*
	Podróże i~choroby, przemoc i~niewolę,\\*
	Bo inaczej twoje cierpienia będą się mnożyć.
\stanza
	Jedni, widząc własną krew,\\*
	Nabierają szczególnej odwagi i~opanowania.\\*
	Inni zaś, widząc krew cudzą,\\*
	Tracą przytomność.
\stanza
	Zarówno opanowanie, jak i~małoduszność\\*
	Biorą początek w~umyśle.\\*
	Nie poddawaj się więc cierpieniom\\*
	I przezwyciężaj swój ból.
\stanza
	Nawet cierpiąc mędrcy zachowują\\*
	Jasny i~niezmącony umysł.\\*
	W żadnej bitwie nie brak udręki,\\*
	Bo to starcie z~zaciemnieniami\footnote{Dwie ostatnie linijki tego wiersza zawarte są w~\emph{Siksa Samuccaya} (patrz: Bendall C. and Rouse W.H.D: \emph{A Compendium of Buddhist Doctrine}. Delhi: Motilal Banarsidas, 1971, wers~319).}.
\stanza
	Bohaterami zwą tych, którzy\\*
	Nie zważając na cierpienia,\\*
	Pokonują swych wrogów~-- nienawiść i~pożądanie.\\*
	Zaś pozostali tracą tylko siły.
\stanza
	Cierpienie ma również dobre strony,\\*
	Poskramia naszą dumę,\\*
	Budzi współczucie do wszystkich istot w~sansarze,\\*
	Lęk przed upadkiem i~dążenie ku Zwycięzcom\footnote{Tyb.: ,,Wyrzeka się on nieprawości i~znajduje radość w~cnocie''.}.
\stanza
	Jeżeli nie jestem zły na żółtaczkę,\\*
	Przyczynę straszliwych męczarni,\\*
	Czegóż miałbym złościć się na żyjących,\\*
	Skoro i~oni padli ofiarą uwarunkowań?
\stanza
	Chociaż nikt nie chce chorować,\\*
	Choroby wciąż nas nękają.\\*
	Podobnie jest z~gniewem: nikt go nie chce,\\*
	A on wybucha wbrew naszej woli\footnote{Tyb.: ,,Tak samo, nikt nie chce zaciemnień, a~powstają one wbrew naszej woli''.}.
\stanza
	Ludzie nie myślą: ,,O, rozgniewam się'',\\*
	Bezwiednie wpadają w~szał.\\*
	Tak samo wybucha gniew,\\*
	Bez zamysłu: ,,Oto powstanę''.
\stanza
	Całe zło tego świata\\*
	I wszystkie zgryzoty\\*
	Powstają z~powodu uwarunkowań.\\*
	Nic nie pojawia się samo z~siebie.
\stanza
	Zaistniałe warunki\\*
	Nie są zamierzeniem:\\*
	,,Niech powstanie...''\\*
	Ani ich efekt\\*
	Nie jest zamierzeniem: ,,Niech się stanę...''
\stanza
	To, co wydaje się pramaterią\footnote{Według Geshe Kelsang Gyatso (patrz: Geshe Kelsang Gyatso: \emph{Meaningful to Behold}, 1989, wers~27-28) Szantidewa obala tezę niebuddyjskiej szkoły filozoficznej Sankhija. Zwolennicy tej szkoły twierdzą, że istnieje pramateria (sanskr. prak\c{r}ti), która jest przyczyną powstania świata, zamieszkujących go istot i~obiektów postrzegania zmysłowego. Przy czym sama pramateria jest bezprzyczynowa, niezależna i~niezmienna. Wyznawcy tej szkoły twierdzą ponadto, że pramateria stanowi praprzyczynę wszystkich poznawalnych zjawisk. Mówią także o~niezależnie istniejącym ,,ja''. Szantidewa wskazuje na sprzeczność tych twierdzeń. Gdyby pramateria była niezależna, nie mogłaby niczego stworzyć. Gdyby ,,ja'' było niezależne, nie mogłoby postrzegać żadnych zjawisk. Gdyby ,,ja'' było niezmienne, miałoby zawsze jednakową formę lub dźwięk. Jeśli jednak przejawia się w~formie różnych zjawisk, wówczas twierdzenie o~jego niezmienności jest całkowicie fałszywe. Opierając się na takich rozważaniach, Szantidewa odrzuca istnienie niezmiennej pramaterii i~niezależnego ,,ja''. (Tamże: rozdział IX).},\\*
	I to, co opisywane jest jako ,,ja'',\\*
	Nie przychodzi na świat z~myślą:\\*
	,,Oto powstanę''.
\stanza
	Skoro nie powstają, to i~nie istnieją,\\*
	Jakże mogą chcieć się pojawić?\\*
	Gdyby [,,ja''] było stale związane\\*
	z obiektami [postrzegania]\\*
	{[Związek]} ten nigdy by się nie kończył.
\stanza
	Gdyby atman był wieczny\footnote{Według Geshe Kelsang Gyatso (patrz: Geshe Kelsang Gyatso: \emph{Meaningful to Behold}, 1989, wers~29-30) Szantidewa podważa koncepcję szkoły \emph{Waibhasika} o~wiecznym i~niezmiennym ,,ja'' czyli \emph{atmanie}. ,,Gdyby ,,ja'' było niezmienne jak przestrzeń, nie mogłoby  podejmować żadnych działań. \emph{Waibhasika} mówi, że choć ,,ja'' jest niezmienne, to jednak w~określonych warunkach zdolne jest wydać owoce. Szantidewa przekonuje, iż to niemożliwe. Przede wszystkim, czy coś, co jest niezmienne może ulec wpływowi warunków? I~czyż może ono zmienić się pod ich wpływem? Zjawisko określa się jako niezmienne, właśnie z~tego powodu, że nie podlega ono zmianom. Jeśli ,,ja'' jest niezmienne, będzie ono pozostawać takie samo, jak wcześniej, niezależnie od wpływu warunków. Czyż coś, co jest niezmienne, może zrodzić jakiekolwiek owoce? Nie, wszystkie te twierdzenia są bezpodstawne i~sprzeczne''. (Tamże: rozdział IX).},\\*
	Byłby bierny jak przestrzeń.\\*
	I nawet gdyby znalazł się w~innych warunkach,\\*
	Jaką aktywność on, niezmienny~-- mógłby podjąć?
\stanza
	Jak atman może działać,\\*
	Jeśli w~chwili działania jest taki, jak był?\\*
	Jeśli więc wykonuje on działanie siłą związku [z czymś innym],\\*
	To czy jest przyczyną [działania]?
\stanza
	Wszystko więc zależy od określonych [przyczyn],\\*
	Które również od czegoś zależą.\\*
	Po co, zrozumiawszy to, gniewać się\\*
	Na zjawiska podobne do miraży?
\stanza
	Czy więc poskramianie gniewu jest głupie,\\*
	Kto i~co miałoby go okiełznać\footnote{Szantidewa przedstawia ewentualne zastrzeżenie ze strony niebuddyjskich szkół.}?\\*
	Jest rozsądne, bo cierpienie odcina się\footnote{Tyb.: ,,Nie ma nic niemądrego w~przekonaniu, że opanowanie gniewu odcina cierpienie''.}\\*
	Siłą współzależnego powstawania.
\stanza
	Dlatego widząc wroga lub przyjaciela,\\*
	Który dokonuje występnego czynu,\\*
	Zachowam niezmącony spokój,\\*
	Pamiętając, że: ,,To rezultat uwarunkowań''.
\stanza
	Gdyby wszystkie pragnienia\\*
	Spełniały się, wówczas\\*
	Nikt nie doznawałby cierpień,\\*
	Bo któż chciałby cierpieć?
\stanza
	Ludzie przez brak uwagi,\\*
	Ranią swe ciała o~ostre przedmioty.\\*
	A pragnąc zdobyć kobiety i~bogactwa,\\*
	Stają się zaciekli, tracą apetyt.
\stanza
	Są i~tacy, którzy wieszają się,\\*
	Rzucają ze skał w~przepaść,\\*
	Zażywają trujących i~szkodliwych substancji,\\*
	Unicestwiają się niewłaściwym działaniem.
\stanza
	Jeśli pod wpływem zaciemnień\\*
	Pozbawiają życia nawet swe drogocenne ,,ja'',\\*
	To jak mogą nie wyrządzać szkody\\*
	Ciałom innych czujących istot?
\stanza
	Nawet jeśli nie współczujesz tym,\\*
	Którzy, zniewoleni zaciemnieniami,\\*
	Popełniają samobójstwo,\\*
	To czy możesz gniewać się na nich?
\stanza
	Jeśli natura niedojrzałych istot\\*
	Sprawia, że przysparzają one zła innym,\\*
	To gniew na nie jest tak samo niedorzeczny\\*
	Jak złość na ogień za to, że parzy.
\stanza
	Jeżeli wady tych istot są przypadkowe,\\*
	Zaś one same są dobre z~natury,\\*
	To gniew na nie jest równie niedorzeczny,\\*
	Jak złość na niebo za to, że zasnuwa je dym.
\stanza
	Wściekam się nie na kij, powód mojego bólu,\\*
	Lecz na tego, kto mnie nim okłada.\\*
	Skoro jednak powoduje nim nienawiść~-- \\*
	Na nią powinienem się złościć.
\stanza
	W przeszłości sprawiałem\\*
	Taki sam ból innym istotom\\*
	I jeśli teraz one mi szkodzą,\\*
	Sam sobie na to zasłużyłem.
\stanza
	Miecz wroga i~moje ciało~-- \\*
	Oto dwie przyczyny cierpienia.\\*
	Na kogo więc mam obrócić swój gniew:\\*
	Na miecz, w~jego dłoni, czy na ciało, które sam noszę?
\stanza
	To ciało jest jak bolesny wrzód,\\*
	Dotknięć wytrzymać nie sposób.\\*
	Jeśli w~zaślepieniu trzymam się go kurczowo,\\*
	Kogo mam winić, gdy przeszywa je ból?
\stanza
	Jestem głupcem~-- nie chcę cierpieć,\\*
	A pragnę przyczyn cierpienia.\\*
	Jeśli więc cierpię z~powodu moich wad,\\*
	Jakże mogę być zły na innych?
\stanza
	Swoimi postępkami wywołałem ten [ból],\\*
	I las drzew z~liśćmi~-- mieczami,\\*
	I ptaki piekielnych światów\footnote{Tyb.: ,,ptaki piekielnych światów'' zamienione na ,,strażnicy piekielnych światów''. Las drzew z~liśćmi\_mieczami jest jednym z~piekieł. ,,Kiedy szukający miejsca na odpoczynek wchodzą do niego i~usadowią się w~cieniu drzew, zaczynają na nich spadać miecze, które przekłuwają lub odcinają różne części ciała''. ,,Gdy któraś z~istot upadnie, nadbiegają ciemnoczerwone psy, chwytają ją od tyłu i~pożerają. Do lasu tego przylega gęstwina żelaznych drzew szalmali... Żyją tam stalowodziobe wrony. Siadają one na ramiona lub głowę i~wydziobują oczy.'' (patrz: Cze Tshongkapa: \emph{Wielki przewodnik po stopniowej ścieżce ku Oświeceniu}. T. 1, \mbox{St.-Petersburg}: Nartang, 1994, wers~204-205).},\\*
	Na kogo zatem mam się gniewać?
\stanza
	Moje własne czyny\\*
	Sprawiają, że inni mi szkodzą.\\*
	Z powodu moich działań idą oni w~krainy piekieł.\\*
	Czyż nie jestem ich zgubą?
\stanza
	Dzięki nim pozbywam się\\*
	Licznych wad, rozwijam cierpliwość,\\*
	A oni przeze mnie pogrążają się na wieki\\*
	W przerażających światach piekielnych.
\stanza
	Krzywdzę ich,\\*
	Chociaż mi pomagają.\\*
	Dlaczego więc, postępując tak podle,\\*
	Gniewasz się jeszcze, zajadły umyśle?
\stanza
	Jeśli mam czyste myśli,\\*
	Wyzwalam się z~piekielnych światów.\\*
	Sam więc potrafię się uchronić,\\*
	Ale jak ocalić inne istoty?
\stanza
	Jeśli na zło odpowiem złem,\\*
	Im to nie pomoże,\\*
	Ja zaś naruszę normy etyczne\\*
	I po prawdziwym poświęceniu nie będzie ni śladu.
\stanza
	Skoro umysł jest bezcielesny\\*
	Nikt nie zdoła mu zaszkodzić.\\*
	To z~powodu przywiązania do ciała\\*
	Targają nim cierpienia.
\stanza
	Ani pogarda, ani złe słowa,\\*
	Ani hańba\\*
	Nie szkodzą temu ciału.\\*
	Czemu zatem umysł tak szaleje?
\stanza
	Ani w~tym, ani w~kolejnym życiu\\*
	Wrogość innych istot\\*
	Nie zdoła mnie zniszczyć.\\*
	Czemu zatem tak od niej uciekam?
\stanza
	Czy nie dlatego, że ich niechęć\\*
	Przeszkadza mi zbić majątek?\\*
	I tak wszystko, co posiadam, przepadnie\\*
	I pozostaną mi tylko moje wady.
\stanza
	Byłoby lepiej umrzeć już dziś\\*
	Niż przeżyć długie i~niegodziwe życie.\\*
	Przecież nawet długowiecznych\\*
	Nie ominie cierpienie śmierci.
\stanza
	Przypuśćmy, że ktoś budzi się ze snu,\\*
	W którym był szczęśliwy przez sto lat,\\*
	A ktoś inny budzi się ze snu,\\*
	W którym był szczęśliwy ledwie jedną chwilę.
\stanza
	Kiedy obaj się przebudzą,\\*
	Czy powróci błogość?\\*
	Tak samo życie, krótkie jest czy długie,\\*
	W chwili śmierci urwie się.
\stanza
	Nawet jeśli zgromadzę wiele dóbr\\*
	I spędzę beztrosko długie lata,\\*
	Zejdę z~[tego świata] nagi,\\*
	Z pustymi rękoma i~bez odzienia.
\stanza
	Korzystając z~majątku\\*
	Mogę wykorzenić złe nawyki i~zebrać zasługi.\\*
	Ale jeśli z~tego powodu stanę się gniewny,\\*
	Czyż zasługa nie przepadnie i~nie przybędzie mi wad?
\stanza
	Tym sposobem moje życie\\*
	Straci wszelką wartość.\\*
	No bo jaki sens ma życie kogoś,\\*
	Kto ciągle postępuje niewłaściwie?
\stanza
	Jeśli irytują cię oszczercy\\*
	Bo sprawiają, że inni stronią od ciebie,\\*
	To dlaczego nie oburzasz się\\*
	Kiedy oczerniają innych?
\stanza
	Jeżeli cierpliwie znosisz\\*
	Plotki o~innych,\\*
	To czemu nie możesz znieść złych słów o~sobie,\\*
	Przecież mówią one o~powstawaniu zaciemnień?
\stanza
	Niemądrze jest gniewać się na ludzi\\*
	Co znieważają i~oczerniają\\*
	Wizerunki, stupy i~świętą Dharmę,\\*
	Bowiem nie można zaszkodzić Buddom i~Bodhisattwom.
\stanza
	Jak już wcześniej powiedziano,\\*
	Nie pozwalaj sobie na gniew wobec tych,\\*
	Którzy szkodzą nauczycielom, bliskim i~przyjaciołom,\\*
	Zrozum, że wynika to z~siły uwarunkowań.
\stanza
	Ożywione i~nieożywione\\*
	Rani czujące istoty.\\*
	Dlaczego czujesz urazę tylko do żywych?\\*
	Znoś cierpliwie każde nieszczęście.
\stanza
	Jeden z~niewiedzy czyni zło,\\*
	A drugi z~niewiedzy wpada w~gniew,\\*
	Którego nazwiemy nieskazitelnym,\\*
	A którego nikczemnikiem?
\stanza
	Po co robiłem kiedyś takie rzeczy,\\*
	Za które inni teraz mnie krzywdzą?\\*
	Wszyscy zbierają owoce swoich czynów,\\*
	Kim jestem, że chcę to zmienić?
\stanza
	Rozumiejąc to,\\*
	Powinienem gorliwie czynić dobro,\\*
	Aby wszystkie istoty wzajemnie\\*
	Darzyły się miłością.
\stanza
	Gdy ogień zajmie jeden dom\\*
	I gotów przerzucić się na drugi,\\*
	Usuwa się słomę i~wszystko,\\*
	Co sprzyja pożodze.
\stanza
	Podobnie dzieje się, gdy płomienie nienawiści\\*
	Ogarną umysł z~powodu jego przywiązania.\\*
	Odrzuć je, nie zwlekaj,\\*
	W obawie, że zasługi twoje spłoną.
\stanza
	Czy to dobrze, gdy gotowemu na śmierć\\*
	Odejmą tylko dłoń?\\*
	A jeśli za cenę ziemskich cierpień wybawisz się od piekła,\\*
	Czy to dobrze?
\stanza
	Jeśli przezwyciężenie drobnych cierpień\\*
	Tego życia jest ponad twoje siły,\\*
	Dlaczego nie odrzucisz gniewu,\\*
	Źródła piekielnych męczarni?
\stanza
	Z powodu gniewu\footnote{Tyb.: ,,Z powodu pragnień''.}\\*
	Tysiące razy płonąłem w~piekle,\\*
	Ale nie przyniosło to pożytku\\*
	Ani mnie, ani innym.
\stanza
	Cierpienia [tego życia] nie mogą się równać z~[mękami piekieł]\\*
	I przynoszą wielkie korzyści.\\*
	Trzeba mi tylko cieszyć się z~takiego cierpienia,\\*
	Ponieważ uwalnia wszystkich od męki.
\stanza
	Kiedy ktoś doznaje radości i~szczęścia,\\*
	Wychwalając zalety innych istot,\\*
	Dlaczego i~ty, o~umyśle, nie cieszysz się,\\*
	Sławiąc ich?
\stanza
	Radość, której doświadczasz [chwaląc inne istoty],\\*
	To źródło czystego zadowolenia.\\*
	Nie bronią jej Doskonali.\\*
	To najlepszy sposób, by przyciągnąć innych.
\stanza
	Jeśli nie chcesz być świadkiem szczęścia innych,\\*
	Sądząc, że jest ono tylko ich udziałem,\\*
	Przestań im płacić i~dawać prezenty,\\*
	Ale pamiętaj, że źle to wpłynie na przejawione i~nieprzejawione\footnote{,,Na przejawionym i~nieprzejawionym'' znaczy ,,w tym i~w kolejnych żywotach''. Geshe Kelsang Gyatso (Geshe Kelsang Gyatso: \emph{Meaningful to Behold}. 1989, wers~189), tak komentuje ten wiersz: ,,Jeżeli nie lubimy być świadkiem szczęścia innych istot, to przestańmy płacić ludziom, którzy na nas pracują, bo to też przynosi im szczęście. Jednak dobrze wiemy, że jeśli nie będziemy wypłacać im pensji, będziemy mieć kłopoty. Pracownicy będą pracować byle jak, albo w~ogóle przestaną dla nas pracować i~my też nie doświadczymy już szczęścia ani w~tym, ani w~kolejnym życiu. Tak oto możliwość znalezienia szczęścia w~gloryfikowaniu innych podobna jest do płacenia najętym pracownikom, bo z~jednej strony przynosi radość im, z~drugiej strony służy naszym interesom''. }.
\stanza
	Kiedy wychwalają twoje zalety,\\*
	Pragniesz dzielić twe szczęście z~innymi.\\*
	Ale kiedy chwalą innych,\\*
	Sam nie jesteś zdolny do radości.
\stanza
	Życząc szczęścia wszystkim istotom\\*
	Wzbudziłeś Bodhiczittę.\\*
	Jakże więc możesz być zły,\\*
	Kiedy one same znajdują szczęście?
\stanza
	Jeśli pragniesz, aby wszystkie istoty\\*
	Stały się Buddami czczonymi w~trzech światach\footnote{Pod pojęciem ,,trzech światów'' rozumie się trzy poziomy istnienia w~buddyjskiej kosmologii: kamaloka~-- świat zmysłowej percepcji; rupaloka~-- świat formy i~arupaloka~-- świat bez formy.},\\*
	Czemu się trapisz,\\*
	Kiedy oddają im honory tu, na Ziemi?
\stanza
	Gdy krewny, którym się opiekujesz\\*
	Sam znajdzie środki na życie,\\*
	To czy masz mu to za złe,\\*
	Czy będziesz się cieszyć?
\stanza
	Jeśli nawet tyle nie życzysz innym istotom,\\*
	To czy możesz życzyć im Oświecenia?\\*
	Czy Bodhiczitta jest w~kimś,\\*
	Kogo złości, że innym powodzi się lepiej?
\stanza
	Po co obdarzasz innych?\\*
	Czy prezent trafi w~cudze ręce\\*
	Czy zostanie w~twoim domu~-- \\*
	Sam nic nie zyskasz\footnote{Szantidewa rozważa zagadnienie zawiści w~kontekście rywalizacji mnichów o~jałmużnę od ludzi świeckich.}!
\stanza
	Powiedz, dlaczego nie gniewasz się\\*
	{[Na siebie samego]}, niweczącego zasługi,\\*
	Relacje między ludźmi i~godność.\\*
	Dlaczego sam nie stwarzasz przyczyn pomyślności\footnote{Według Geshe Kelsang Gyatso (\emph{Meaningful to Behold}. 1989, wers~190) ,,(...) zasadniczą przyczyną posiadania bogactwa, majątku i~innych dóbr jest zgromadzenie zasług, które można uzyskać praktykując szczodrość, współczucie oraz rozwijając wiarę w~nauki''.}?
\stanza
	Kiedy zrobisz coś złego,\\*
	Nie tylko nie odczuwasz skruchy,\\*
	Lecz  na dodatek próbujesz równać się\\*
	Z tymi,  którzy robią coś wartościowego.
\stanza
	Nawet jeśli twój wróg jest przygnębiony,\\*
	Co cię może w~tym cieszyć?\\*
	Po co źle mu życzyć,\\*
	Skoro samo [życzenie] mu nie zaszkodzi?
\stanza
	A nawet jeśli cierpi tak, jak mu życzyłeś,\\*
	Czy to dla ciebie powód do radości?\\*
	Jeśli powiesz~-- ,,Będę zadowolony'',\\*
	Cóż może być bardziej niebezpieczne?
\stanza
	Jeśli złapię się na ten potworny haczyk,\\*
	Zarzucony przez rybaków~-- zaciemnienia,\\*
	Strażnicy piekieł bez wątpienia,\\*
	Ugotują mnie w~swoich kotłach!
\stanza
	Pochwały, sława i~honory\\*
	Nie tworzą zasługi i~nie przedłużają życia.\\*
	Nie dodają sił, nie chronią przed chorobą\\*
	I nie napełniają ciała rozkoszą.
\stanza
	Gdybym wiedział, co daje prawdziwą korzyść,\\*
	Czy zacząłbym to bardziej cenić?\\*
	A jeśli mój umysł szuka tylko przyjemności,\\*
	To czy nie lepiej bawić się, pić wino i~korzystać z~uciech?
\stanza
	Ludzie w~pogoni za sławą\\*
	Trwonią majątek i~narażają życie.\\*
	Jaki sens mają puste słowa [pochwały]?\\*
	Kiedy umrzemy, komu sprawią radość?
\stanza
	Kiedy utracimy sławę i~pochlebstwa,\\*
	Nasz umysł upodabnia się do małego dziecka,\\*
	Które płacze zrozpaczone\\*
	Widząc, jak rozsypuje się jego zamek z~piasku.
\stanza
	Słowo nie ma woli,\\*
	Nie ono sprawia, że jestem chwalony.\\*
	To radość osoby, która mnie chwali\\*
	Jest źródłem mojego szczęścia\footnote{Ten wiersz oraz pierwsze dwie linijki wiersza 95 zawarte są w~\emph{Siksa Samuccaya} (patrz: Bendall C. and Rouse W.H.D: \emph{A Compendium of Buddhist Doctrine}. Delhi: Motilal Banarsidas, 1971, wers~234-244).}.
\stanza
	Co mi z~tego, że ktoś znajduje zadowolenie,\\*
	Chwaląc innych albo i~mnie?\\*
	Ta radość należy wyłącznie do niego,\\*
	Nie przypadnie mi w~udziale ani odrobina.
\stanza
	Jeśli zdołam dzielić z~nim jego szczęście,\\*
	To powinienem czynić tak zawsze.\\*
	Dlaczego więc jestem nieszczęśliwy,\\*
	Kiedy inni znajdują szczęście w~miłości?
\stanza
	Niedorzeczna zatem jest radość,\\*
	Rodząca się we mnie Wraz z~myślą~-- \\*
	,,Chwalą mnie.''\\*
	To zwykła dziecinada.
\stanza
	Sława i~pochwały rozpraszają mnie\\*
	I rozwiewają smutek sansary.\\*
	Zaczynam zazdrościć innym zalet\\*
	I złoszczą mnie ich osiągnięcia\footnote{Tyb.: ,,Nawet to, co najlepsze, niszczeje''.}.
\stanza
	Dlatego ci, którzy usilnie starają się\\*
	Pozbawić mnie sławy i~zaszczytów,\\*
	W gruncie rzeczy chronią mnie\\*
	Przed ich zgubnym wpływem.
\stanza
	Dążąc do wyzwolenia\\*
	Nie należy wiązać się zaszczytami i~bogactwem.\\*
	Jakże więc mogę nienawidzić tych,\\*
	Którzy zdejmują ze mnie pęta?
\stanza
	Jak mogę być zły na tych,\\*
	Którzy, jak błogosławieństwo Buddy,\\*
	Zamykają przede mną bramy\\*
	Wiodące ku cierpieniu?
\stanza
	Niemądrze gniewać się na kogoś,\\*
	Kto utrudnia mi zebranie zasług,\\*
	Bowiem nie ma cnoty nad cierpliwość.\\*
	W niej właśnie powinienem się doskonalić.
\stanza
	A jeśli z~powodu moich wad\\*
	Nie okazuję cierpliwości,\\*
	Oznacza to, że sam sobie tworzę przeszkody\\*
	W gromadzeniu zasług.
\stanza
	Jeżeli bez pierwszego ogniwa nie powstaje drugie,\\*
	A wraz z~pierwszym pojawia się drugie,\\*
	Znaczy to, że pierwsze jest przyczyną  drugiego.\\*
	Zatem jak może być ono przeszkodą\footnote{Geshe Kelsang Gyatso (\emph{Meaningful to Behold}. 1989, wers~193), następująco komentuje ten wiersz: ,,Owoc cierpliwości może powstać tylko wtedy, gdy istnieje jego przyczyna~-- nasz wróg. Bez przyczyny niemożliwe jest pojawienie się owocu. Niesłusznie jest sądzić, że wróg może przeszkodzić nam w~praktykowaniu \emph{Dharmy}''.}?
\stanza
	Żebrak co przybywa na czas,\\*
	Nie jest przeszkodą dla szczodrości.\\*
	I nie można powiedzieć, że ten, kto udziela święceń zakonnych,\\*
	Stanowi  przeszkodę w~ich uzyskaniu.
\stanza
	Na świecie jest wielu ubogich\\*
	Ale nie wszyscy są złoczyńcami.\\*
	Jeżeli nie przysporzyłem bólu innym,\\*
	Mało kto będzie chciał mnie ranić.
\stanza
	Jak ze skarbu, który pojawił się w~moim domu,\\*
	Bez mojego wysiłku\\*
      	Powinienem cieszyć się z~nieprzyjaciela,\\*
	Bo on wspiera mnie w~działaniach Bodhisattwy.
\stanza
	Razem z~nim\\*
	Osiągniemy owoce cierpliwości.\\*
	On pierwszy otrzyma je w~ofierze,\\*
	Bowiem jest przyczyną cierpliwości.
\stanza
	Jeśli powiesz, że wroga nie ma za co szanować,\\*
	Bo nie zamierza ci pomóc w~rozwijaniu cierpliwości,\\*
	To za co szanować świętą Dharmę?\\*
	Ona również nie zamierza wspierać twych osiągnięć.
\stanza
	,,Za co mam szanować mego wroga,\\*
 	Skoro zamierza mi szkodzić?''\\*
 	Ale czy mógłbym okazać cierpliwość,\\*
	Gdyby uleczył mnie jak lekarz?
\stanza
	Jeżeli cierpliwość powstaje\\*
	Tylko w~zetknięciu z~nieżyczliwym umysłem,\\*
	Oznacza to, że jest on jedyną przyczyną cierpliwości.\\*
	Muszę szanować go jak świętą Dharmę.
\stanza
	Pole żyjących, mawiał Mędrzec,\\*
	To Pole Zwycięzców \footnote{\emph{Dharmasangiti\_sutra}, Thog., wers~126: ,,Pole żyjących~-- to \emph{Budda\_pole}, albowiem właśnie w~tej sferze osiąga się właściwości \emph{Buddy} i~nie sposób tu błędnie praktykować''. Geshe Kelsang Gyatso (\emph{Meaningful to Behold}, 1989, wers~194) tak komentuje ten wers: ,,Budda Szakjamuni powiedział, że istnieją dwa pola dla wzrastania zasług: sfera oświeconych istot i~sfera zwykłych istot. Jeżeli wierzymy w~te pierwsze i~mamy wolę działać dla dobra drugich, przyniesiemy pożytek jednym i~drugim''.},\\*
	Bowiem szanując jednych i~drugich,\\*
	Wielu osiągnęło wyższy poziom.
\stanza
	Zarówno czujące istoty,  jak i~Zwycięzcy,\\*
	Mogą rozwinąć właściwości Buddy.\\*
	Dlaczegóż więc nie szanuję żyjących\\*
	Tak samo, jak czczę Zwycięzców?
\stanza
	Upodabniają ich, rzecz jasna\\*
	Nie dobre intencje, lecz skutki działania.\\*
	Na tym polega doskonałość żywych istot,\\*
	I dlatego są one równe Buddom\footnote{Dalaj\_lama objaśnia ten wers następująco: ,,Oczywiście, żywe istoty i~Buddowie nie są równi pod względem właściwości. Jednak możemy powiedzieć, że są równi, jeśli chodzi o~potencjalną możliwość wspierania nas w~nagromadzaniu zasług i~osiągnięciu Przebudzenia.'' (Tenzin Gyatso, the Fourteenth Dalai Lama: \emph{A Flash of Lightning in the Dark of Night: A~Guide to Bodhisattva's Way of Life}. Boston\&{}London: Shambhala, 1994, wers~72).}.
\stanza
	[Zasługa płynąca] z~szacunku do uczciwych istot,\\*
	Świadczy o~doskonałości żyjących,\\*
	A zasługa zrodzona z~zaufania do Buddy,\\*
	Mówi o~doskonałości Buddów\footnote{Wiersz ten znajduje się także w~\emph{Siksa Samuccaya} (patrz: Bendall C. and Rouse W.H.D: \emph{A Compendium of Buddhist Doctrine}. Delhi: Motilal Banarsidas, 1971, wers~155).}.
\stanza
	Żywe istoty są równe Zwycięzcom,\\*
	Bo pomagają uzyskać przymioty Buddy.\\*
	Jednakże nikt z~żyjących [swoimi zaletami]\\*
	Nie może równać się z~Buddami~-- bezbrzeżnym oceanem doskonałości.
\stanza
	I jeśli ktoś przejawi choćby najdrobniejszą cząstkę\\*
	Niezrównanego nagromadzenia zalet,\\*
	Nawet ofiarowanie trzech światów,\\*
	Nie wystarczy, aby oddać mu cześć.
\stanza
	Tak oto żyjący sprzyjają\\*
	Przejawianiu wyższych właściwości Buddy.\\*
	Właśnie z~powodu tej więzi\\*
	Należy ich szanować.
\stanza
	Cóż zatem, oprócz szacunku żyjących,\\*
	Może być nagrodą\\*
	Dla prawdziwych przyjaciół,\\*
	Przynoszących korzyść bez miary\footnote{Ten wiersz oraz wiersze 120-134 znajdują się w~\emph{Siksa Samuccaya} (patrz: Bendall C. and Rouse W.H.D: \emph{A Compendium of Buddhist Doctrine}. Delhi: Motilal Banarsidas, 1971, wers~154-155). Pod pojęciem ,,prawdziwych przyjaciół, przynoszących niewymierne korzyści'' należy rozumieć Buddów i~Bodhisattwów, co wynika jasno z~następnych wierszy.}?
\stanza
	Służąc czującym istotom wynagrodzisz tych,\\*
	Którzy poświęcają im życie i~schodzą do piekła Awiczi.\\*
	Zatem muszę sprzyjać ludziom,\\*
	Nawet jeśli wyrządzają mi wiele zła.
\stanza
	I jeśli dla nich moi Władcy\\*
	Nie szczędzą siebie samych,\\*
	Czemu więc mnie, głupca, przepełnia pycha?\\*
	Czemuż ja im nie służę?
\stanza
	Szczęście żyjących daje błogość Najmądrzejszym z~mądrych,\\*
	A ich cierpienie przynosi Mędrcom smutek.\\*
	Uszczęśliwiając istoty, darzysz szczęściem Najmądrzejszych z~mądrych,\\*
	A przysparzając im zła, przysparzasz go i~Mędrcom.
\stanza
	Spełnienie pragnień nie daje umysłowi szczęścia,\\*
	Gdy ciało trawi płomień\footnote{Obraz ciała ogarniętego płomieniem często wykorzystuje się do zilustrowania względnej natury zmysłowych rozkoszy. Wszyscy mnisi  współcześni Szantidewie znali Ogniową Naukę, którą Budda wygłosił po osiągnięciu Oświecenia. W~tym drugim z~kolei pouczeniu wszystkie doświadczenia zmysłowe Budda porównuje do ognia. (patrz: Rhys Davids \& Oldenberg: \emph{Vinaja Texts}. Part 1. Reprint wydania z~1885 roku, New Delhi: Barnarsidass, 1982, wers~134-135).},\\*
	Podobnie Miłosierni nie są w~stanie cieszyć się,\\*
	Gdy czującym istotom dzieje się krzywda.
\stanza
	Dlatego ja, com wyrządził wiele zła żywym istotom,\\*
	I zasmucił Wielce Miłosiernych,\\*
	Wyrażam dziś skruchę z~powodu złych czynów.\\*
	O, Mędrcy, wybaczcie mi utrapienia, których byłem powodem!
\stanza
	Odtąd, aby uradować Tathagatów\footnote{Tathagata (t.de.bzin bsheg.pa), dosłownie ,,Tak przychodzący''. W~hinajanie to określenie Buddy Szakjamuniego, które mogło być używane w~stosunku do każdego Arhata. W~tekstach mahajany występuje jako przydomek, miano Buddy. },\\*
	Zacznę służyć światu całym swoim sercem.\\*
	Niech miriady istot dotkną stopami mej głowy\footnote{W kulturze indyjskiej stopy uważa się za najniższą część ciała, dlatego dotykanie stopami czyjejś głowy jest oznaką skrajnego lekceważenia. Natomiast skłanianie głowy u~czyichś stóp oznacza pokorę i~podporządkowanie.}\\*
	I strącą mnie na ziemię, [a ja] będę radować Opiekunów Świata.
\stanza
	Miłosierni bez wątpienia\\*
	Widzą się we wszystkich żyjących istotach\footnote{Tutaj Szantidewa przypomina o~praktyce zamiany siebie na innych, opisanej w~rozdziale VIII.}.\\*
	I dlatego istoty te też są Opiekunami.\\*
	Jakże ich nie szanować?
\stanza
	Tylko tak\footnote{Zgodnie z~\emph{Pa\v{n}jik\^a} (patrz: \emph{Bodhicary\^avat\^ara of \v{S}antideva with the Commentary of Pa\v{n}jik\^a of Praj\v{n}\^akaramati}. Edited by P.L.Vaidya. Buddhist Sanskrit Texts, no 12. Darbhanga: The Mithila Institute of Post\_Graduete Studies and Research in Sanskrit Learning, wers~114), ,,tylko tak'' znaczy ,,służąc żywym istotom''.} zdołam ucieszyć Tathagatów.\\*
	Tylko tak zdołam osiągnąć swój cel.\\*
	Tylko tak mogę rozproszyć cierpienia świata.\\*
	Tylko to muszę zrobić.
\stanza
	Jeśli na rozkaz władcy sługa\\*
	Dręczy wielu ludzi,\\*
	To nikt przezorny, nawet gdyby mógł,\\*
	Nie będzie na zło odpowiadać złem
\stanza
	Widząc, że za sługą\\*
	Stoi moc władcy.\\*
	Nie należy lekceważyć\\*
	Słabych istot, które nam szkodzą,
\stanza
	Bo za nimi stoją straże piekieł\\*
	I Miłosierni.\\*
	Przeto raduj żywe istoty\\*
	Tak, jak poddani uszczęśliwiają władcę srogiego.
\stanza
	Czy rozgniewany pan mógłby\\*
	Skazać cię na piekielne męczarnie?\\*
	Doświadczysz ich, jeśli\\*
	Przysporzysz cierpień żyjącym istotom.
\stanza
	Czyż miłosierny pan mógłby\\*
	Podarować ci stan Buddy?\\*
	Doświadczysz go,\\*
	Przynosząc radość żyjącym istotom.
\stanza
	Zatem cóż można rzec o~Stanie Buddy...\\*
	Czyżbyś nie widział, że i~w tym życiu\\*
	Bogactwo, sława, szczęście~-- \\*
	Wszystko to owoc radości, podarowanej żywym istotom?
\stanza
	Bowiem w~sansarze cierpliwość rodzi\\*
	Piękno i~zdrowie,\\*
	Sławę, długowieczność,\\*
	I wielki błogostan Czakrawartinów.
\end{verse}

\begin{center}
Taka jest VI część \emph{Bodhiczaria-awatary}, zatytułowana \emph{Paramita cierpliwości}.
\end{center}

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\subsection*{Rozdział VII\\Paramita entuzjazmu\footnote{Sanskr. \textit{v\^{i}rya\_p\^{a}ramit\^{a}.}}}
\lhead{Rozdział VII}
\chead{Paramita entuzjazmu}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział VII. Paramita entuzjazmu}
\NewSection


\begin{verse}
\stanza
	Mając cierpliwość, rozwijaj entuzjazm,\\*
	Bowiem bez niego nie zaznasz Przebudzenia.\\*
	Jak bez wiatru nie ma ruchu\footnote{W tym wierszu stosuje się analogię do ruchu ciała. Według tradycyjnej indyjskiej fizjologii nawet ruchy ciała związane są z~działaniem elementu wiatru wewnątrz ciała.},\\*
	Tak bez entuzjazmu nie ma zasług.

\stanza
	Czym jest entuzjazm? Dążeniem do szczęścia.\\*
	Co zwą jego przeciwieństwem?\\*
	Lenistwo, pociąg do złego, \\*
	Przygnębienie, samoponiżanie.

\stanza
	Źródła lenistwa to: \\*
	Bezczynność, skłonność do uciech,\\*
	Upodobanie do snu i~gnuśności \\*
	I obojętność na cierpienia sansary.

\stanza
	Łowcy~-- zaciemnienia zapędzili cię\\*
	W pułapkę narodzin.\\*
	Jak to się stało, iż jeszcze nie zrozumiałeś,\\*
	Że tkwisz w~paszczy śmierci?

\stanza
	Czyż nie widzisz, \\*
	Jak zabija takich jak ty jednego po drugim?\\*
	Jesteś jak rzeźny wół\\*
	Pogrążony w~głębokim śnie.

\stanza
	Dopóki Jama depcze ci po piętach \\*
	Dopóty wszystkie drogi odwrotu odcięte\\*
	Jak możesz tedy znajdować osłodę życia w~jadle,\\*
	Śnie i~rozkoszach ciała?

\stanza
	Śmierć przychodzi nagle, z~wymierzoną bronią\footnote{Tyb.: ,,Ponieważ śmierć przychodzi niespodziewanie, zbieraj nagromadzenia [zasług i~wiedzy]''.}.\\*
	Nawet jeśli wówczas\\*
	Zdołasz otrząsnąć się z~lenistwa,\\*
	Będzie za późno. Co wtedy poczniesz? 

\stanza
	,,Tego nie skończyłem, to rozpocząłem,\\*
	A to wykonałem tylko połowicznie.\\*
	Śmierć nadeszła tak nieoczekiwanie!\\*
	O, ja nieszczęsny!''~-- pomyślisz sobie.

\stanza
	Spoglądając na bliskich tracących nadzieję,\\*
	Na ich twarze zalane łzami,\\*
	Ich czerwone i~spuchnięte od smutku oczy,\\*
	Ujrzysz wysłanników boga śmierci.

\stanza
	Dręczony wspomnieniem swych przewinień,\\*
	Usłyszysz dźwięki światów piekielnych.\\*
	Z przerażenia brudząc ciało nieczystościami,\\*
	Cóż zdołasz zrobić w~malignie?

\stanza
	Jeśli wówczas, przepełniony strachem,\\*
	Pomyślisz: ,,Jestem jak żywa ryba [na rozgrzanym piasku]''.\\*
	To co można rzec o~nieludzkich torturach w~piekle,\\*
	Które będą płodem twoich zbrodni?

\stanza
	O, rozpieszczone dziecię,\\*
	Nawet zwykły wrzątek parzy twe ciało.\\*
	Jak możesz zachować spokój\\*
	Popełniwszy czyny wiodące do piekła?

\stanza
	Pragniesz osiągnięć bez wysiłku.\\*
	Jesteś taki wrażliwy i~tak bardzo cierpisz.\\*
	W uścisku śmierci zachowujesz się jak nieśmiertelny.\\*
	O, nieszczęsny~-- skazujesz się na zatracenie.

\stanza
	Wsiadając w~łódź ludzkiego ciała,\\*
	Przetnij ten wielki strumień cierpień.\\*
	Nie czas na sen, głupcze!\\*
	Tę łódź trudno zdobyć ponownie.

\stanza
	Porzuciwszy najwyższą radość świętej Dharmy~-- \\*
	Źródło bezmiernej radości,\\*
	Czemuż znajdujesz pociechę w~beztroskiej zabawie~-- \\*
	Przyczynie cierpienia?

\stanza
	Nie poddawaj się zniechęceniu, zbieraj siły\\*
	I trzymaj się mocno w~ryzach.\\*
	Widząc, że inni są tacy jak ty, \\*
	Praktykuj zamianę siebie na innych\footnote{Praktyki te szczegółowo opisane są w~rozdziale VIII.}.

\stanza
	Nie rozpaczaj, myśląc:\\*
	,,Czy zdołam się przebudzić?'' \\*
	Bowiem Tathagatowie głoszący prawdę\\*
	Wyjawili taką rzecz:

\stanza
	,,Nawet ci, którzy byli muchami, komarami, pszczołami czy larwami,\\*
	Ćwicząc się w~pilności [praktykując entuzjazm],\\*
	Osiągnęli najwyższe Przebudzenie,\\*
	Które tak trudno uzyskać''.\footnote{\textit{Subahuparipriczha Sutra}, \textit{Thog.}, w.~136.\\,,Co więcej, Bodhisattwa powinien myśleć: 'Jeśli ci, co dziś przebywają w~ciele lwów, tygrysów, psów, szakali, orłów, bocianów, wron, sów, pszczół i~komarów, [w przyszłości] osiągną Niedoścignione Przebudzenie, jakże ja~-- człowiek, mogę upaść na duchu w~drodze do Przebudzenia, nawet gdyby [za osiągnięcie tego celu] przyszło mi zapłacić życiem?' (...)''.}

\stanza
	Czyżbyś ty, zrodzony jako człowiek\\*
	Zdolny odróżnić dobro od zła,\\*
	Nie mógł osiągnąć wyzwolenia,\\*
	Zaufawszy Wszechwiedzącemu?\footnote{Tyb.: ,,Nieustannie podążając drogą Bodhisattwów?''.}.

\stanza
	Jeśli przeraża cię myśl,\\*
	Że przyjdzie ci poświęcić ręce, nogi i~inne członki,\\*
	Oznacza to, że nie umiesz odróżniać,\\*
	Spraw ważnych od błahostek.\footnote{Tyb.: ,,Oznacza to, że nie umiejąc rozpoznać, co jest ważne, a~co mało znaczące, poddaję się lękom wywołanym zaciemnieniami''. Według Geshe Kelsang Gyatso, w.~208; ,,(...) Kiedy słyszymy opowieści o~tym, jak poświęcali się Bodhisattwowie przeszłości idący tą drogą, możemy wpaść w~przygnębienie. Myśl o~tym, że przyjdzie nam poświęcić własne ciało tak, jak to czynili oni, zasiewa w~nas strach.  Ale ten strach powstaje wyłącznie dlatego, że nie potrafimy odróżnić wielkich cierpień od małych''.}

\stanza
	Przecież przez miliony kalp\\*
	Wielokrotnie cięto cię na kawałki, palono, sztyletowano,\\*
	Żywcem obdzierano ze skóry,\\*
	A ty i~tak się nie przebudziłeś. 

\stanza
	A małe cierpienie \\*
	Wiodące do Doskonałego Przebudzenia\\*
	Jest jak ból\\*
	Przy wyjmowaniu drzazgi\footnote{Tyb.: ,,podobne do bólu przy otwarciu wrzodu, pozwalającym uniknąć dręczącej choroby''.}.

\stanza
	Wszyscy lekarze usuwają choroby \\*
	Przykrymi metodami.\\*
	Dlatego znoś cierpliwie mały ból,\\*
	Aby wykorzenić miriady cierpień.

\stanza
	Jednak Najwyższy Lekarz unika\\*
	Zwykłych męczących sposobów. \\*
	Najłagodniej jak może\\*
	Uwalnia od najcięższych cierpień.

\stanza
	Na początek Wskazujący Drogę\\*
	Zaleca ofiarowanie jedzenia.\\*
	Później, gdy już to przyswoisz,\\*
	Stopniowo wyrzekniesz się własnego ciała.

\stanza
	Rozwinąwszy w~sobie mądrość,\\*
	Spojrzysz na ciało jak na pokarm.\\*
	Czy będzie ci wtedy trudno\\*
	Wyrzec się swego ciała?

\stanza
	Jeśli porzucisz złe nawyki, nie będzie cierpień.\\*
	Jeśli rozwiniesz mądrość, nie będzie niepokoju.\\*
	Źródłem duchowych cierpień są fałszywe poglądy,\\*
	A przyczyną cierpień ciała niewłaściwe działania.

\stanza
	Dzięki zasługom Miłosiernych ich ciała przebywają w~błogostanie,\\*
	A dzięki mądrości ich umysły poznają szczęście.\\*
	Czy mogą być zasmuceni\\*
	Z powodu innych, co zostali w~kołowrocie życia?

\stanza
	Dzięki Bodhiczitcie\\*
	Bodhisattwa wykorzenia dawne nawyki\\*
	I zdobywa oceany zasług.\\*
	Dzięki temu idzie na czele Śrawaków.

\stanza
	Wspiąwszy się na pojazd Bodhiczitty\footnote{Tyb.: ,,Osiodławszy konia Bodhiczitty''.}\\*
	Rozpędzający każde przygnębienie i~zmęczenie,\\*
	Będzie li trapić się ten,\\*
	Kogo umysł nie posiada się z~radości? 

\stanza
	Aspiracja, wytrwałość, radość i~odpoczynek\\*
	Są pomocne w~pracy dla dobra żyjących\footnote{Według Geshe Kelsang Gyatso, w.~210, entuzjazm do Dharmy podtrzymuje się przy pomocy czterech sił: ,,1)~aspiracji, 2)~wytrwałości, 3)~radości, 4)~odpoczynkowi. \textit{Aspiracja} pozwala nam przystąpić do wykonywania praktyk, \textit{wytrwałość }pomaga pilnie je wykonywać. Podejmując energiczne wysiłki, doświadczamy \textit{radości}, jednak gdy długie praktyki zmęczą nasze ciało i~umysł, należy zregenerować siły, \textit{odpoczywając}''.}.\\*
	Przepełniony obawą przed cierpieniami\\*
	Wzbudź aspirację, kontemplując płynące z~niej pożytki.

\stanza
	Starannie rozwijaj swój entuzjazm,\\*
	Wykorzeniając przeciwstawne mu siły\footnote{Chodzi o~cztery czynniki przeciwstawne entuzjazmowi, które Szantidewa wymienia w~wierszu 2, rozdz. VII: \textit{lenistwo}, \textit{skłonność do negatywnych działań}, \textit{przygnębienie} i~\textit{poniżanie się}.},\\*
	Dzięki aspiracji, dumie\footnote{Sanskr.: m\^{a}na; tyb.: nga\_rgyal. Tu dany termin jest odpowiednikiem \textit{wytrwałości} (tyb. brtan pa), drugiej z~czterech sił, pomagających rozwijać \textit{entuzjazm}. Nie należy jej mylić z~\textit{pychą} (też tyb. nga\_rgyal). Bardziej szczegółowo różnice między tymi terminami rozpatrzono w~rozdziale VII, 56-59.}, radości, wypoczynkowi,\\*
	Stanowczości i~opanowaniu.

\stanza
	Musisz przezwyciężyć niezliczone wady\\*
	Dla dobra swego i~innych\footnote{Tyb.: ,,Powinienem zwyciężyć niezliczone wady, swoje i~cudze''.}.\\*
	Ale przeminie cały ocean kalp,\\*
	Nim pokonasz choćby jedną z~nich.

\stanza
	Nie widzę w~sobie ni krzty uporu,\\*
	By wykorzenić te wady.\\*
	Że też serce mi nie pęknie?\\*
	Sam przecież jestem ostoją niezmierzonych cierpień.

\stanza
	Muszę rozwijać niezliczone zalety\\*
	Dla siebie i~innych\footnote{Tyb.: ,,Powinienem rozwinąć w~sobie niezliczone zalety, swoje i~cudze''.}.\\*
	Ale minie cały ocean kalp,\\*
	Zanim posiądę choć jedną z~nich.

\stanza
	Nie wysilam się, \\*
	By rozwinąć choć odrobinę tych zalet.\\*
	Po co tracić na próżno\\*
	Cudem osiągnięte odrodzenie!

\stanza
	Nie składałem ofiar Bhagawanom,\\*
	Nie radowałem istot wielkimi świętami,\\*
	Nie trudziłem się dla dobra Nauk,\\*
	Nie spełniałem pragnień pokrzywdzonych.

\stanza
	Nie zaszczepiłem nieustraszoności w~zalęknionych,\\*
	Nie obdarzałem spokojem potrzebujących.\\*
	Byłem jeno ostrą igłą\\*
	Zadającą ból matczynemu łonu.

\stanza
	Nie czułem wcześniej skłonności do Dharmy,\\*
	Stąd te wszystkie nieszczęścia, \\*
	Które teraz mnie spotykają. \\*
	Jak mogłem wyrzec się Dharmy?

\stanza
	Mądry prawił: \\*
	,,Aspiracja to korzeń wszystkich doskonałości,\\*
	A jego podstawa to\\*
	Nieustanne myślenie o~skutkach działań''.

\stanza
	Cierpienia, przygnębiające przeżycia,\\*
	Wszelkie lęki\\*
	I przeszkody na drodze do spełnienia marzeń,\\*
	Są owocami niewłaściwego postępowania.

\stanza
	Czegokolwiek pragnie\\*
	Czyniący dobro,\\*
	Zewsząd spotyka go szacunek\\*
	I zbiera on owoce swych zasług. 

\stanza
	Czegokolwiek zapragnie\\*
	Czyniący zło,\\*
	Wszędzie dosięgną go strzały cierpień,\\*
	Zrodzone z~jego niewłaściwych czynów.

\stanza
	Za szlachetne czyny rodzisz się w~przestronnym,\\*
	Chłodnym i~pachnącym sercu kwiatu lotosu.\\*
	Wykarmione słodką mową Zwycięzcy\\*
	Twe piękne ciało wyłoni się z~kwiatu\\*
	Rozkwitającego w~promieniach Mędrca\\*
	I pośród Synów Sugatów staniesz przed nim\footnote{W tym wierszu Szantidewa rekonstruuje opis Sukhawati~-- czystej krainy Buddy Amitabhy. Będąc Bodhisattwą, przyjął on czterdzieści osiem ślubowań, w~tym ślubowanie by stworzyć czystą krainę dla wszystkich tych, którzy mu wierzą. W~krainie tej nie ma niższych form istnienia, a~także kobiet, bo wszystkie kobiety, które się tam odradzają, zamieniają się w~mężczyzn w~chwili śmierci. W~tej krainie istoty rodzą się z~pąku lotosu, który same stwarzają, przywołując Amitabhę. Wszystkie istoty mają tu złote ciała noszące trzydzieści dwie oznaki doskonałości. Wszyscy tu urodzeni posiadają wiedzę o~swoich przeszłych żywotach, a~także ,,boskie oko'' (to znaczy wiedzę o~cyklach narodzin wszystkich istot) i~,,niebiańskie ucho'' (tj. zdolność słuchania głosów ludzi i~bogów). Wszyscy mają zdolność przemieszczania się nadnaturalnymi sposobami i~odczytywania myśli innych istot (patrz: \textit{The Shambhala Dictionary of Buddhism and Zen}. Boston, 1991).}.

\stanza
	Za złe czyny słudzy Jamy obedrą cię ze skóry,\\*
	A ciało twe zanurzą w~płynną miedź\\*
	Roztopioną niewiarygodnym żarem.\\*
	Przeszyte ognistymi mieczami i~sztyletami\\*
	Ciało twe rozleci się na setki kawałków\\*
	I runie w~rozszalałe płomienie żelaznej ziemi. 

\stanza
	Zatem zmierzaj ku temu, co szlachetne,\\*
	Kontemplując to z~szacunkiem.\\*
	Potem rozwijaj prawdziwą dumę,\\*
	Jak zalecano w~\textit{Wadżradhwadża Sutrze}\footnote{\textit{Wadżradhwadża Sutra} nie przetrwała do naszych dni, jednak Szantidewa cytuje jej fragmenty w~swej \textit{Shiksha Samuccaya}:\\,,Na przykład, Dewaputro, kiedy słońce śle swe promienie, oświetla każde dostępne miejsce i~nie zrażają go takie przeszkody, jak ślepota ludzka czy nierówne grzbiety gór. Tak samo i~Bodhisattwa, promieniując własnym światłem, wiedzie ku dojrzałości i~wyzwoleniu każdego czcigodnego ucznia. I~nie zrażają go najróżniejsze przeszkody kryjące się w~żywych istotach''.}.

\stanza
	Nade wszystko pomyśl o~przyszłości\\*
	I zdecyduj: zabrać się do dzieła czy nie.\\*
	Lepiej wcale nie zaczynać,\\*
	Niż zacząć i~zaniechać.

\stanza
	Wtedy bowiem nawyk takiego postępowania przetrwa do następnego życia.\\*
	Cierpień i~wad będzie przybywać,\\*
	A inne działania nie dadzą rezultatów\\*
	Albo przyniosą znikome efekty.

\stanza
	Prawdziwą dumę spożytkuj na spełnienie szlachetnych celów,\\*
	Walkę z~wtórnymi zaciemnieniami i~rozwój zdolności.\\*
	,,Dokonam tego samodzielnie''~-- \\*
	Oto duma przejawiająca się w~działaniu.

\stanza
	Ludzie tego świata, pomieszani zaciemnieniami,\\*
	Nie mogą przynieść sobie pożytku.\\*
	Niech więc to ja podejmę ten trud, \\*
	Bo, w~odróżnieniu od nich, nie jestem bezsilny.

\stanza
	Jak mogę siedzieć z~założonymi rękami,\\*
	Pozwalając innym się mozolić? \\*
	Postępuję tak z~powodu pychy,\\*
	Lepiej by było, gdybym ją zniszczył.

\stanza
	Przy martwej żmii \\*
	Nawet wrona ma się za Garudę.\\*
	Nawet małe przykrości mogą złamać,\\*
	Kiedy duch słaby. 

\stanza
	Kłopoty czyhają zawsze na tego,\\*
	Kto popadł w~przygnębienie, utracił siły.\\*
	Ale nawet najcięższe doświadczenie nie złamie kogoś,\\*
	Kto ma entuzjazm i~odwagę.

\stanza
	Dlatego wykształcę w~sobie wytrwałość\\*
	I opanuję wszystkie kłopoty.\\*
	Bo dopóty one mnie zwyciężają,\\*
	Mój zamiar ujarzmienia trzech światów budzi śmiech.

\stanza
	Odniosę zwycięstwo nad wszystkim,\\*
	I nic na świecie nie zdoła mnie pokonać!\\*
	Tak, przepełnia mnie duma,\\*
	Przecież jestem synem Lwa~-- Zwycięzcy. 

\stanza
	Nieszczęsne istoty, porażone pychą\footnote{Tyb.: ,,Pełne zaciemnień są istoty skażone pychą''.}:\\*
	Nie ma w~nich śladu prawdziwej dumy.\\*
	Są w~mocy wroga~-- pychy.\\*
	Ktoś, kogo przepełnia prawdziwa duma, nie podda się wrogowi. 

\stanza
	Pyszałkowie odradzają się w~niższych światach.\\*
	Nawet w~ludzkim ciele nie mogą zaznać radości.\\*
	Głupi, żałośni i~szpetni,\\*
	Stają się sługami jedzącymi z~pańskiego stołu.

\stanza
	A jeśli pyszałków~-- ascetów\\*
	Wszędzie lekceważonych\\*
	Uznać za pełnych prawdziwej dumy,\\*
	Cóż bardziej żałosnego być może?

\stanza
	Ci, co z~prawdziwą dumą poskromią wroga~-- pychę,\\*
	To ofiarni, zwycięscy bohaterowie.\\*
	Pokonawszy wszechobecnego wroga,\\*
	Okażą światu owoce swego zwycięstwa.

\stanza
	Jeśli otoczą cię zastępy zaciemnień,\\*
	Odeprzyj je na tysiąc sposobów.\\*
	Bądź niedosiężny dla watahy zaciemnień,\\*
	Jak lew wśród szakali\footnote{Tyb.: ,,Jak lew wśród szakali''.}. 

\stanza
	Nawet gdy świat chwieje się w~posadach\\*
	Oko nie wyczuje smaku\footnote{Tyb.: ,,Nawet w~chwili wielkiego wstrząsu ludzie chronią swe oczy''.}.\\*
	Tak i~ty nie poddaj się zaciemnieniom\\*
	Nawet w~trudnych chwilach\footnote{W wersji tybetańskiej tekstu między 61 i~62 wierszem wstawiony jest następujący wiersz: ,,Bodaj bym spłonął, stracił głowę, padł ofiarą zabójstwa, gdybym kiedykolwiek skłonił głowę przed tymi wszędobylskimi zaciemnieniami. Tak samo w~każdej sytuacji rób tylko to, co właściwe''.}.

\stanza
	Jak wygrana mami hazardzistę,\\*
	Tak wciąga Bodhisattwę \\*
	Każda sprawa.\\*
	Nienasycony w~działaniu, znajduje w~nim radość.

\stanza
	Ludzie z~mozołem poszukują szczęścia,\\*
	Ale nie zawsze szczęście im się trafia. \\*
	Lecz czy mogą próżnować ci,\\*
	Co znajdują szczęście w~samej pracy?

\stanza
	Zmysłowe rozkosze są jak miód na ostrzu brzytwy,\\*
	Ale nigdy nie ma się ich dosyć.\\*
	Nie można nasycić się nektarem zasług,\\*
	Przynoszących słodkie owoce pożytku. 

\stanza
	Zatem by wykonać zadanie,\\*
	Oddaj mu się bez reszty\\*
	Tak jak słoń umęczony słonecznym skwarem\\*
	Zanurza się w~wodach jeziora.

\stanza
	Wyczerpany, odłóż wszelką pracę,\\*
	Aby znów do niej powrócić.\\*
	Kiedy wszystko wykonasz, zostaw ją,\\*
	I pełen zapału zabierz się do następnej.

\stanza
	Unikaj napaści zaciemnień\\*
	I zdecydowanie atakuj je\\*
	Tak, jakbyś z~mieczem w~dłoni ścierał się\\*
	Z doskonałym przeciwnikiem\footnote{Tyb.: ,,Jak w~bitwie z~doświadczonymi przeciwnikami uchylaj się przed bronią zaciemnień i~zręcznie je zwiąż''.}.

\stanza
	Kiedy wojownik upuści miecz,\\*
	Przerażony natychmiast go schwyci.\\*
	Podobnie ty, gdy uronisz miecz,\\*
	Pochwyć go, wspomniawszy o~piekle.

\stanza
	Jak jad, który przeniknął krew,\\*
	Roznosi się po całym ciele,\\*
	Tak i~wady, znalazłszy słabe miejsce,\\*
	Wypełniają umysł.

\stanza
	Niech ten, kto przyjął ślubowania, będzie tak uważny,\\*
	Jak człowiek niosący garniec oleju z~gorczycy\\*
	Pod bacznym okiem straży \\*
	Gotowej go zabić, jeśli się potknie. 

\stanza
	Gdy żmija wpełznie ci na kolana,\\*
	Natychmiast zerwiesz się na nogi.\\*
	Tak samo, gdy ogarnie cię senność i~lenistwo,\\*
	Natychmiast staw im opór.

\stanza
	Gdy popełnisz przestępstwo,\\*
	Za każdym razem osądź się,\\*
	Myśląc: ,,Jak postępować,\\*
	Żeby nie powtórzyć go znowu?''

\stanza
	,,W każdych warunkach należy\\*
	Zachować przytomność''.\\*
	Myśląc tak, podążaj ku zacnym ludziom\\*
	I dobrym sprawom.

\stanza
	Pomny wskazań o~samokontroli\footnote{Patrz: Rozdział IV ,,Samokontrola''}.\\*
	Nabierz zdecydowania,\\*
	Byś zawsze był gotów\\*
	Wypełnić każde zadanie.

\stanza
	......\\*
	......\\*
	......\\*
	......

\stanza
	Tak, jak bawełniany puch poddaje się wiatrowi,\\*
	Unoszony jego porywami tam i~ówdzie, \\*
	Tak i~ty oddaj się dążeniu ku szczęściu\footnote{Patrz: Rozdział VII ,,Entuzjazm'', w.~2.},\\*
	A rozwiniesz duchową siłę\footnote{Tyb.: ,,(...) i~osiągniesz powodzenie''.}.\\*
	Taki jest siódmy rozdział ,,Bodhiczaria-awatary''\\*
	zwany ,,Paramitą entuzjazmu''.
\end{verse}

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\section*{Rozdział VIII\\Paramita medytacji\footnote{Skr. dhyana-paramita. Warianty tłumaczenia: koncentracja, skupienie}}
\lhead{Rozdział VIII}
\chead{Paramita medytacji}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział VIII. Paramita medytacji}
\NewSection

\begin{verse}
\stanza
	Kiedy wzbudzisz w~sobie entuzjazm,\\*
	Umocnij się w~samadhi,\\*
	Bo człowiek o~roztargnionym umyśle\\*
	Tkwi w~szponach swych kleśa.

\stanza
	Gdy odosobnisz ciało i~umysł,\\*
	Uwolnisz się od rozproszenia,\\*
	Zatem poniechaj światowego życia\\*
	I porzuć błądzące myśli.

\stanza
	Przywiązanie i~żądza gromadzenia\\*
	Przeszkadzają w~wyrzeczeniu się świata,\\*
	Dlatego, kontemplując,\\*
	Mędrcy odrzucają je\footnote
		{Geshe Kelsang Gyatso, w.~226, tak komentuje ten wiersz:
		,,Dlaczego jesteśmy przywiązani do doczesnego życia? Po
		pierwsze dlatego, że chwytamy się 'ja'. Stąd bierze się
		myśli mój przyjaciel, moja rodzina, moje mienie itd.,
		zatem źródłem każdego przywiązania jest nasze prymitywne
		chwytanie się swego 'ja'. W~związku z~tym należy sądzić,
		że jeśli chcemy osiągnąć śamatę, musimy raz na zawsze
		uwolnić się od tego chwytania, Tak jednak nie jest.
		Rozmyślając o~złych stronach naszego przywiązania do
		rodziny, dobytku itd., możemy na jakiś czas porzucić to
		chwytanie. Wystarczy to, aby rozwinąć skupienie.
		Całkowite wyzbycie się chwytania ja następuje tylko wraz
		z~rozwinięciem mądrości, którą rozwija się przy pomocy
		śamaty.}.

\stanza
	Wipaśana oparta o~śamathę\\*
	Uwalnia od kleśa.\\*
	Wiedząc o~tym, najpierw skup się na śamacie.\\*
	Osiągniesz ją, odtrącając światowe uciechy\footnote
		{Geshe Kelsang Gyatso, w.~226, tak komentuje ten wiersz:
		,,Najwyższy środek przeciw przywiązaniu i~wszystkim
		innym kleśa to mądrość, pozwalająca urzeczywistnić
		pustkę~--- prawdziwą naturę zjawisk. Mądrość tę zdobywa
		się z~pomocą śamaty. Jeśli chcemy osiągnąć śamatę,
		musimy na jakiś czas uwolnić się od zwykłego
		przywiązania do ziemskiego życia. Jeśli nie
		przedsięweźmiemy tych czasowych środków, nigdy nie
		zdołamy całkowicie uwolnić się od cierpień i~pomagać
		innym istotom''.}.

\stanza
	Na co nietrwałemu człowiekowi\\*
	Przywiązanie do innych przemijających istot,\\*
	Skoro przez wiele tysięcy odrodzeń\\*
	Nie spotka ponownie swych ukochanych? 

\stanza
	Rozłąka z~nimi unieszczęśliwia cię\\*
	Umysł twój nie może osiągnąć samadhi;\\*
	Nie zaznajesz spokoju nawet gdy ich widzisz;\\*
	Pragnienia targają tobą tak jak przedtem.

\stanza
	Niezdolny poznać prawdziwą rzeczywistość,\\*
	Przestajesz żywić odrazę do sansary.\\*
	Pragnąc spotkać ukochanych,\\*
	Zatracasz się w~smutku.

\stanza
	Myśląc wyłącznie o~bliskich,\\*
	Strwonisz życie na próżno.\\*
	Z powodu nietrwałych istot\\*
	Utracisz wieczną Dharmę.

\stanza
	Jeśli swymi czynami upodabniasz się do głupców,\\*
	Niechybnie odrodzisz się w~niższych światach.\\*
	Jeśli nie będziesz ich naśladować, poczują niechęć.\\*
	Po co więc zadawać się z~nimi?

\stanza
	Przed chwilą byli przyjaciółmi,\\*
	Po chwili~--- są już wrogami.\\*
	Gdy czas się radować, ich przepełnia gniew.\\*
	Zwykłym ludziom\footnote
		{Zgodnie z~\textit{Paňjikâ} w.~138, zwykli ludzie to ci, którzy
		nie są ariami, i~którzy nie osiągnęli bezpośredniego
		urzeczywistnienia pustki.} niełatwo dogodzić.

\stanza
	Drażnią ich dobre rady,\\*
	Odradzają to, co pożyteczne,\\*
	A jeśli ich nie słucham,\\*
	Wpadają w~gniew i~trafiają w~niższe światy. 

\stanza
	Zazdroszczą wyższym rangą,\\*
	Rywalizują z~równymi i~wynoszą się nad niższych.\\*
	Z pychą przyjmują pochwały, z~gniewem zarzuty.\\*
	Kiedy będzie jakiś pożytek z~tych głupców?

\stanza
	Obcowanie z~głupcami\\*
	Nieuchronnie wiedzie do zguby,\\*
	Samochwalstwa, poniżania innych\\*
	I rozmów o~radościach sansary.

\stanza
	Przyjaźń z~głupcami \\*
	Przynosi tylko nieszczęścia.\\*
	Lepiej szczęśliwie żyć w~samotności,\\*
	Ratując swój umysł od kleśa\footnote
		{Tyb.: ,,Bo nie są zdolni przysporzyć mi dobra, a~ja nie
		mogę przynieść im pożytku''.}.

\stanza
	Trzymaj się z~dala od głupców,\\*
	A jeśli ich napotkasz, uraduj uprzejmym traktowaniem,\\*
	Unikaj przy tym poufałości;\\*
	Bądź uprzejmy lecz bezstronny.

\stanza
	Tak jak pszczoła, co zbiera nektar z~kwiatu,\\*
	Wezmę tylko to, co przysłuży się Dharmie.\\*
	Będę żyć, nie zawierając znajomości,\\*
	Jakbym nigdy nie istniał.

\stanza
	Nawet ktoś, kto myśli: ,,Jestem bogaty,\\*
	Szanują mnie, wielu mnie lubi'',\\*
	Nie uniknie śmierci\\*
	I doświadczy lęku, gdy ona nadejdzie.

\stanza
	Obojętnie, w~czym odnajdzie szczęście\\*
	Umysł zaślepiony rozkoszą;\\*
	Cierpienie pojawi się na tysiąc sposobów\\*
	I dosięgnie go.

\stanza
	Niech mądry nie zna pragnień,\\*
	Bo rodzą strach.\\*
	Mijają same z~siebie, więc\\*
	Bądź niezłomny i~wejrzyj w~nie bezstronnie.

\stanza
	Wielu posiadło bogactwo\\*
	I osiągnęło sławę.\\*
	Ale nikt nie wie, dokąd\\*
	Odeszli ci bogaci i~sławni.

\stanza
	Jeśli ktoś żywi do mnie urazę,\\*
	Jak mogę odnaleźć radość w~pochwale?\\*
	Jeśli są tacy, co mnie wychwalają,\\*
	Jak mogę martwić się obelgami?

\stanza
	I skoro nawet Zwycięzcy nie zadowolą\\*
	Wszystkich istot o~różnych skłonnościach,\\*
	Cóż dopiero rzec o~mnie~--- prostaczku?\\*
	Po co więc troszczyć się o~zwykłych ludzi?

\stanza
	Oni gardzą nędzarzami\\*
	I potępiają bogatych.\\*
	Czy odnajdziesz radość, obcując z~tymi,\\*
	Których naturą jest cierpienie?

\stanza
	Głupiec nie może być niczyim przyjacielem,\\*
	Bo dopóki nie zrezygnuje z~własnych korzyści,\\*
	Dopóty nie może się radować.\\*
	Tak powiedzieli Tathagatowie\footnote
		{mDe.bzhin gshegs.pa thams.cad kyi yul.la 'jug.pa,
		Thog., c.~157: ,,Tak jak dzikie zwierzęta nie mogą być
		szczęśliwe w~ludzkim tłumie, tak nie można znaleźć
		zadowolenia w~obcowaniu z~głupimi istotami''.}.

\stanza
	Miłość dla korzyści\\*
	To miłość własna,\\*
	Zaś żal za utraconym majątkiem\\*
	Bierze się z~utraty przyjemności\footnote
		{Tego wiersza brak w~tybetańskim przekładzie.}.

\stanza
	Drzewa, jelenie i~ptactwo\\*
	Nie wygadują głupot.\\*
	Kiedyż zamieszkam między tymi,\\*
	Których przyjaźń jest pociechą?

\stanza
	Kiedyż osiądę w~jaskini,\\*
	W opuszczonej świątyni lub przy pniu drzewa,\\*
	Bez spojrzeń wstecz\\*
	I bez przywiązania?

\stanza
	Kiedyż zamieszkam w~przestworzach\\*
	Dziewiczych lądów niczyich,\\*
	Spoczywając i~błądząc\\*
	Gdzie mi się spodoba?

\stanza
	Gdzież będę żył bez lęku,\\*
	Nie mając nic prócz misy ofiarnej,\\*
	Odziany w~szaty, na które nie połakomi się złodziej,\\*
	Nie troszcząc się o~ciało?

\stanza
	Kiedyż drogi zawiodą mnie na cmentarz,\\*
	Gdzie zdołam zrównać\\*
	Swe gnijące ciało\\*
	Z innymi trupami?

\stanza
	Bo moje ciało będzie\\*
	Roztaczać ten sam smród.\\*
	Z powodu odoru nawet szakale\\*
	Nie ośmielą się podejść zbyt blisko.

\stanza
	Nawet lite kości,\\*
	Powstałe razem z~ciałem,\\*
	Rozpadną się na kawałki,\\*
	A cóż dopiero przyjaciele i~ukochani?

\stanza
	Człowiek rodzi się w~samotności\\*
	I samotnie umiera.\\*
	Tej gorzkiej doli nikt nie odmieni,\\*
	Po co więc nam ukochani tworzący przeszkody?

\stanza
	Tak jak wędrowiec\\*
	Znajduje przystań,\\*
	Tak istoty, błądzące po drogach bytu,\\*
	Odnajdują przystań w~każdym nowym odrodzeniu.

\stanza
	Póki czterej grabarze\\*
	Nie wyniosą tego ciała\\*
	Na oczach zasmuconych ludzi,\\*
	Oddal się w~las.

\stanza
	Nie żywiąc do nikogo przyjaźni ani wrogości,\\*
	Będę przebywać na odosobnieniu.\\*
	Wszyscy uznają mnie za zmarłego,\\*
	Więc kiedy umrę naprawdę, świata nie zasmucę.

\stanza
	Nikt nie będzie mnie niepokoił\\*
	Żałosnym zawodzeniem\\*
	I nikt mnie nie odwiedzie \\*
	Od rozmyślań o~Buddzie.

\stanza
	Dlatego będę wieść życie samotne,\\*
	Błogie i~beztroskie,\\*
	Wiodące ku pomyślności,\\*
	Uwalniające od rozproszenia.

\stanza
	Gdy porzucę wszelkie obawy\\*
	I skupię umysł na jednym \\*
	Dołożę starań by osiągnąć samadhi\\*
	I poskromić umysł.

\stanza
	W tym i~w~innych światach\\*
	Pragnienia przynoszą tylko nieszczęścia:\\*
	W tym życiu~--- zniewolenie, mord i~rany,\\*
	A w~kolejnym~--- [odrodzenie] w~piekłach i~innych niższych światach. 

\stanza
	Ta, dla której\\*
	Tyle razy szedłeś do stręczycieli i~rajfurek,\\*
	Dla której nie brzydziłeś się\\*
	Ani niesławą, ani niewłaściwymi czynami,

\stanza
	Narażałeś skórę,\\*
	Trwoniłeś majątek;\\*
	Ta, w~której objęciach\\*
	Doznawałeś rozkoszy,

\stanza
	To tylko szkielet\\*
	Wyzbyty ,,ja'' i~własnej woli.\\*
	Doprawdy~--- tego pragniesz?\\*
	Czyż nie lepiej osiągnąć Wyzwolenie? 

\stanza
	Czy widziałeś jej wstydliwie schyloną twarz,\\*
	Zanim siłą uniosłeś ją ku [swym] oczom?\\*
	Czy spowita była muślinem,\\*
	I nie zdołałeś jej ujrzeć?

\stanza
	Sępy,\\*
	Dogadzając twej niecierpliwości,\\*
	Obnażyły to oblicze. Wejrzyj w~nie!\\*
	Czemu uciekasz?

\stanza
	Wcześniej ukrywałeś je\\*
	Przed cudzym wzrokiem.\\*
	Czemuż teraz, gdy pożerają je [ptaki],\\*
	Ty, zazdrośnik, nie skrywasz [ukochanej]?

\stanza
	Widzisz, jak sępy i~inne [zwierzęta]\\*
	Zjadają ten kawał mięsa.\\*
	Czemu tylko ty wręczałeś kwietne girlandy, drzewo sandałowe i~ozdoby\\*
	Tej, co stała się strawą innych?

\stanza
	Nieruchome szkielety~---\\*
	A jednak, patrząc na nie, wzdragasz się.\\*
	Czemu nie lękasz się ciała jak żywego trupa,\\*
	W którego wstąpił zły duch\footnote
		{W tybetańskim wariancie tekstu zamiast wiersza 48 jest
		wiersz, porównywalny z~wierszem 51 sanskryckiego
		oryginału.}?

\stanza
	I ślina, i~nieczystości\\*
	Biorą się z~pokarmu;\\*
	Czemuż więc odchody masz za odrażające,\\*
	A ślinę za przyjemną?

\stanza
	Dotyk delikatnej poduszki wypchanej bawełną\\*
	Nie daje ci rozkoszy,\\*
	A przykrego zapachu ciała nie czujesz.\\*
	Lubieżniku, szalejesz za łajnem!

\stanza
	Pożądałeś tego ciała, gdy okrywała je skóra, \\*
	Czemu go nie pragniesz, gdy jej nie ma?\\*
	Jeśli bez skóry na nic ci ono,\\*
	Po co je obejmować, gdy jest pokryte [skórą]\footnote
		{W tybetańskim wariancie tekstu ten wiersz zastąpiono
		innym: ,,Niezdolni zaspokoić swe pragnienia, głupi,
		pożądliwi i~zepsuci ludzie złoszczą się na poduszkę,
		choć jest miękka w~dotyku''.}?

\stanza
	Jeśli nie pragniesz nieczystości,\\*
	Po co obejmujesz innych?\\*
	Przecież to tylko kosze z~kości,\\*
	Spięte muskułami i~oblepione mazią ciała.

\stanza
	Ty sam pełen jesteś brudów,\\*
	Zadawalaj się tym\\*
	Złakniony wszelkiej ohydy!\\*
	Zapomnij o~innych workach z~brudem\footnote
		{Tyb.: ,,W tobie samym pełno nieczystości i~ciągle masz
		z~nimi do czynienia, lecz, skory do wszelkiej
		nieprawości, pragniesz innych worków z~brudem''.}!

\stanza
	,,Kocham to ciało''~---\\*\relax
	[Z tą myślą] chcesz je widzieć i~go dotykać.\\*
	Ale jak możesz go pragnąć,\\*
	Skoro z~natury wyzbyte jest świadomości\footnote
		{Tyb.: ,,czemu nie pragniesz zwłok [martwego ciała],
		które z~natury wyzbyte jest życia?''}?

\stanza
	Duszy, której pożądasz,\\*
	Nie możesz zobaczyć ni dotknąć,\\*
	A to, co tknąć możesz~--- nie jest duszą.\\*
	Na cóż więc bezsensowne objęcia?

\stanza
	Nic dziwnego, że nie rozumiesz,\\*
	Iż ciała innych są nieczyste.\\*
	Doprawdy, to zdumiewające, \\*
	Że nie widzisz własnej nieczystości! 

\stanza
	O, umyśle obłąkany na punkcie nieczystości,\\*
	Czemu nie patrzysz na cudowny lotos, zrodzony z~bagna,\\*
	Który rozwinął się w~świetle słońca, w~bezchmurny dzień?\\*
	Cóż cię tak cieszy w~koszu z~brudem?

\stanza
	Jeśli nie chcesz dotykać \\*
	Ziemi zbrukanej nieczystościami,\\*
	Czemu pragniesz dotykać ciała,\\*
	Z którego są wydalane?

\stanza
	Jeśli nie pociągają cię nieczystości,\\*
	Dlaczego obejmujesz innych,\\*
	Przybyłych na świat z~nieczystego miejsca,\\*
	Zrodzonych z~nieczystego nasienia i~wykarmionych nieczystościami?

\stanza
	Czy brudnego robaka powstałego z~łajna\\*
	Nie pragniesz tylko dlatego, że mały?\\*
	Widocznie tak, skoro pragniesz ciała\\*
	Złożonego z~masy brudów i~z~brudu zrodzonego!

\stanza
	Nie tylko nie czujesz wstrętu\\*
	Do własnego brudu,\\*
	Lecz, owładnięty namiętnością do nieczystego,\\*
	Pożądasz innych worków z~brudem.

\stanza
	Nawet takie cudowne jadło,\\*
	Jak kamfora, ryż i~przyprawy,\\*
	Plugawią ziemię,\\*
	Gdy wypluć je z~ust.

\stanza
	Nieczystość ciał jest oczywista.\\*
	Lecz jeśli masz wątpliwości,\\*
	Spójrz na ohydne ciała innych,\\*
	Rzucone tam, gdzie pali się trupy.

\stanza
	Ciało odarte ze skóry\\*
	Napawa odrazą.\\*
	Jak można, wiedząc to,\\*
	Nadal mieć do niego pociąg?

\stanza
	Zapach, który wydziela ciało,\\*
	To zapach sandałowca~--- nic więcej.\\*
	Dlaczego pragniesz ciała\\*
	Z powodu zapachu, który do niego nie należy?

\stanza
	Czy, skoro z~natury ciało śmierdzi,\\*
	Nie lepiej porzucić pociąg do niego?\\*
	Czemu ludzie znajdują rozkosz w~bezużytecznym ciele,\\*
	Namaszczając je pachnidłami?

\stanza
	Skoro ta miła woń należy do sandałowca,\\*
	Czy ciało jest jego źródłem?\\*
	Dlaczego cudze ciała pociągają nas \\*
	Zapachami, które do nich nie należą?

\stanza
	Jeśli nagie ciało w~naturalnym stanie,\\*
	Z długimi paznokciami i~włosami,\\*
	Z pożółkłymi, śmierdzącymi zębami\\*
	I z~wonią brudu budzi tylko wstręt,

\stanza
	Po co pucujesz je z~takim zapałem,	\\*
	Jakbyś czyścił miecz, który cię porazi?\\*
	Ziemię i~tak nękają szaleństwa\\*
	Z woli tych, którzy żarliwie oszukują siebie samych. 

\stanza
	Widząc ciała w~krematorium,\\*
	Czujesz odrazę, \\*
	A przy tym znajdujesz radość w~osadach-cmentarzach,\\*
	Przepełnionych żywymi szkieletami.

\stanza
	Chociaż ciało kobiece pełne jest nieczystości,\\*
	Nie otrzymasz go w~darze.\\*
	Dla niego wycieńczasz się pracą,\\*
	Męczysz w~piekłach i~innych światach.

\stanza
	Dziecko nie może zdobyć dóbr. Czyż może być szczęśliwe?\\*
	Cóż za przyjemność z~młodości?\\*
	Przemija na zdobywaniu pieniędzy.\\*
	A na cóż starcowi uciechy ciała?

\stanza
	Są ludzie pełni występnych pragnień,\\*
	Całymi dniami pracują do upadłego,\\*
	A wieczorem, wróciwszy do domu,\\*
	Padają z~nóg i~śpią jak zabici.

\stanza
	Inni, wyruszają na wyprawę\\*
	I cierpią na obczyźnie.\\*
	Latami nie widząc żon i~dzieci,\\*
	Usychają z~tęsknoty.

\stanza
	Zaślepieni żądzą,\\*
	Sprzedają siebie za to,\\*
	Czego i~tak nie dostaną,\\*
	Pracując na innych, życie swe tracą na próżno.

\stanza
	Żony najemników,\\*
	Stale na czyichś usługach,\\*
	Rodzą dzieci pod drzewami \\*
	W dzikich lasach.

\stanza
	Szukając środków do życia,\\*
	Mężczyźni idą na wojnę i~nadstawiają głowy.\\*
	Mile łechcząc pychę, idą na służbę.\\*
	O, jakże śmieszni są ci głupcy~--- niewolnicy pragnień!

\stanza
	Dla pragnień jednemu~--- utną członki,\\*
	Drugiego~--- nabiją na pal,\\*
	Trzeciego~--- spalą,\\*
	Czwartego~--- zakłują sztyletami.

\stanza
	Wiedz, że w~bogactwie jest nieszczęść bez miary,\\*
	Bo cierpienie towarzyszy jego zdobyciu, ochronie i~utracie.\\*
	Ci, których umysł odciąga przywiązanie do bogactwa,\\*
	Nie mogą osiągnąć wyzwolenia z~udręki bytu.

\stanza
	Tak jak bydłu ciągnącemu wóz\\*
	Uda się chwycić jeno źdźbło trawy,\\*
	Tak i~ludziom, ogarniętym pragnieniami,\\*
	Przypada w~udziale ciężka dola i~mało przyjemności.

\stanza
	Dla chwil zadowolenia\\*
	Dostępnych nawet bydłu\\*
	Nieszczęśni puszczają z~wiatrem\\*
	Rzadkie i~cenne odrodzenie.

\stanza
	Ludzie dokonują niewiarygodnych wysiłków \\*
	Dla śmiertelnej powłoki,\\*
	Która nieuchronnie umrze i\\*
	Pogrąży się w~piekle i~innych światach\footnote
		{Tyb.: ,,Pragnienia bez wątpienia znikną, a~istoty
		odrodzą się w~piekle i~innych niższych światach. Tak oto
		bezustannie wyniszczamy się dla marności''.}.

\stanza
	Milionowa część tych trudów starczy, \\*
	By osiągnąć Przebudzenie.\\*
	Niewolnicy pragnień cierpią bardziej niż podążający Drogą,\\*
	Ale Oświecenia nie dostąpią.

\stanza
	I miecz, i~piekło, i~ogień,\\*
	I upadek w~przepaść, i~wrogowie~---\\*
	Wszystko to nic w~porównaniu z~pragnieniami.\\*
	Pomyśl tylko o~mękach piekielnych światów!

\stanza
	Przepełniony odrazą do pragnień,\\*
	Znajdź ukojenie w~samotności,\\*
	W zacisznych lasach,\\*
	Gdzie nie ma sporów ni waśni.

\stanza
	Szczęśliwcy, muskani cichym i~łagodnym leśnym wietrzykiem,\\*
	Wędrują po górskich tarasach przestronnych jak pałace,\\*
	Chłodzi ich sandałowy balsam księżycowej poświaty.\\*
	Rozmyślają, jak przynieść pożytek innym.

\stanza
	W pustych domach, u~stóp drzew, w~grotach\\*
	Żyją, jak dusza zapragnie,\\*
	Nie muszą strzec dobytku \\*
	I nie znają trosk.

\stanza
	Posłuszni tylko własnej woli, bez przywiązań,\\*
	Nieskrępowani żadnymi więzami,\\*
	Smakują błogości, \\*
	Której nawet Indra~--- władca bogów~--- rzadko dostępuje.

\stanza
	Tak czy inaczej\\*
	Rozważ zalety odosobnienia,\\*
	A kiedy uspokoisz bezładne myśli,\\*
	Rozwiń doskonałą Bodhiczittę.

\stanza
	Nade wszystko bacznie obserwuj \\*
	Równość siebie i~innych, myśląc:\\*
	,,Wszystkie istoty jednako odczuwają cierpienie i~szczęście.\\*
	Muszę je chronić jak własną skórę''.\footnote
		{W wierszach 90-98 opisana jest medytacja nad równością
		siebie i~innych. Szczegółowe wyjaśnienia zamieszczono
		w~Dodatku.}

\stanza
	Ciało, [choć] podzielone na ręce i~inne części,\\*
	Chronimy jak jedną całość.\\*
	Tak samo chroń świat podzielony na odrębne istoty,\\*
	Ale jednolity w~szczęściu i~cierpieniu.

\stanza
	Moje cierpienie\\*
	Nie szkodzi ciałom innych istot,\\*
	Lecz dla mnie jest nieznośne\\*
	Bo przywiązałem się do własnego ,,ja''.

\stanza
	Nie mogę też odczuć \\*
	Cudzego cierpienia,\\*
	Choć inni z~trudem je znoszą,\\*
	Przywiązani do własnego ,,ja''.

\stanza
	Powinienem uwolnić innych od cierpień,\\*
	Bo ich cierpienie nie różni się od mego.\\*
	Powinienem pomagać innym,\\*
	Bo to istoty takie same jak ja.

\stanza
	Skoro i~ja, i~inni\\*
	Jednako pragniemy szczęścia,\\*
	Co szczególnego jest we mnie?\\*
	Czemu domagam się szczęścia tylko dla siebie?

\stanza
	Skoro i~ja, i~inni\\*
	Jednako boimy się cierpienia,\\*
	Co szczególnego jest we mnie?\\*
	Czemu chronię siebie, a~nie innych?\footnote
		{Ten wiersz oraz wiersze 97, 98, 100, 101a, 104, 107,
		108, 109 można również napotkać w~\textit{Shiksha Samuccaya}
		(Bendall and Rouse, s.~315-317).}

\stanza
	Jeśli nie chronię ich przed cierpieniem,\\*
	Bo ich udręki mi nie szkodzą,\\*
	Dlaczego mam chronić się przed przyszłym cierpieniem,\\*
	Skoro teraz mi nie dokucza?

\stanza
	Błędem jest sądzić, że\\*
	To właśnie mnie przypadnie nadchodzące cierpienie,\\*
	Bowiem jeden człowiek umiera,\\*
	A całkiem inny się rodzi.

\stanza
	Uważasz, że cierpiący sam\\*
	Powinien chronić się przed cierpieniem?\\*
	Skoro ból w~nodze~--- to nie ból w~ręce,\\*
	Po co ręka chroni nogę?

\stanza
	Powiadasz: ,,Choć to niemądre,\\*
	Dzieje się tak przez chwytania się ja''.\\*
	Lecz to, co nierozsądne dla ciebie i~innych,\\*
	Należy ze wszystkich sił odrzucać.

\stanza
	Strumień umysłu podobny do różańca,\\*
	I zbiór elementów podobny armii, są nierealne.\\*
	A skoro cierpiące ,,ja'' nie istnieje,\\*
	Do kogo należy cierpienie?\footnote
		{Strumień świadomości (skr.~santana)~---  kolejność
		momentów świadomości, które tworzą świadomość jednostki.
		Zbiór elementów (skr.~samudaya,
		dosł.~,,współpowstawanie'')~--- termin oznaczający zbiór
		odrębnych elementów, które przyjmuje się za jedną
		całość. Przykładem zbioru elementów może być ciało.
		Strumień świadomości w~połączeniu ze zbiorem elementów
		(ciałem) błędnie uważa się za niezmienne ja. Ani
		strumień świadomości, ani zbiór elementów nie posiada
		prawdziwie niezależnego bytu. Zatem, nie istnieje też
		,,ja''~--- podmiot cierpień. }

\stanza
	Skoro nie ma cierpiącego [,,ja''],\\*
	To nie można dzielić cierpienia na moje i~cudze.\\*
	Cierpienie trzeba usunąć tylko dlatego, że jest.\\*
	Czy mogą tu być jakieś ograniczenia?

\stanza
	,,Po, co zapobiegać cierpieniu wszystkich istot?''\\*
	Bez wątpienia\\*
	Jeśli usuwać je, to usuwać bez reszty~---\\*
	Inaczej nie warto usuwać ni swoich, ni cudzych cierpień.

\stanza
	,,Skoro współczucie potęguje cierpienie,\\*
	Po co z~zapałem je pielęgnować?''.\\*
	Zastanów się nad ziemskimi mękami:\\*
	Czy duże jest cierpienie wywołane współczuciem?

\stanza
	Kiedy cierpienie jednego\\*
	Może położyć kres cierpieniom wielu,\\*
	Miłosierny oddaje się męce \\*
	Przez wzgląd na siebie i~innych.

\stanza
	Więc Supuszpaczandra,\\*
	Choć wiedział, jak rozgniewa się król, \\*
	Wziął na siebie męki,\\*
	Aby wielu uchronić od cierpień\footnote
		{Żywot Supuszpaczandry przedstawiono w~rozdziale 35
		Samadhiradża-sutry. Mnich Spuszpaczandra udał się do
		krainy barbarzyńców wbrew ostrzeżeniom
		przyjaciół-mnichów. Dotarł do stolicy i~zaczął głosić
		nauki. Tłumy ludzi zbierały się wokół niego, wśród nich
		bliscy i~poddani króla~--- jego dzieci, żony
		i~ministrowie. Supuszpaczandra przekazał im nauki. Król
		Szuradata był zazdrosny o~urok mnicha, kiedy widział,
		swoje zasłuchane żony i~dzieci okazujące mnichowi
		szacunek i~lekceważące bogactwa, którymi król je
		otoczył. Szuradata rozkazał swym synom zabić mnicha,
		lecz oni odmówili i~na wszelkie sposoby starali się
		odwieść ojca od tak nikczemnego czynu. Król znalazł
		jednak zbira, który chętnie porąbał mnicha na kawałki.
		Władca zajął się swymi zwykłymi sprawami. Po tygodniu
		ujrzał przypadkiem poćwiartowane ciało mnicha. Szczątki
		nawet nie pociemniały, jakby dopiero co go zabito.
		Szuradata poczuł skruchę, bo zrozumiał, że unicestwił
		człowieka niezwykłego. Zaczął głośno szlochać, myśląc
		o~swej strasznej zbrodni, nieuchronnym piekle i~słysząc
		płacz bogów zebranych wokół ciała mnicha. Wyznał swą
		winę przed Sanghą i~przed śmiercią zwrócił się do Buddy
		o~schronienie.}.

\stanza
	Ten, kto tak nastroił swą świadomość, \\*
	Znajduje radość w~kojeniu cudzych cierpień,\\*
	Zanurzy się w~piekło Awiczi\\*
	Tak chętnie, jak dzika gęś w~staw lotosowy.

\stanza
	A jeśli oceanem radości stanie się\\*
	Wyzwolenie wszystkich istot,\\*
	Czy to dla ciebie za mało? \\*
	Czemu pragniesz wyzwolenia tylko dla siebie?

\stanza
	Pracując dla dobra innych, \\*
	Nie bądź wyniosły i~nie uważaj, żeś wyjątkowy.\\*
	Nie czekaj na dojrzewające owoce działań,\\*
	Dąż do jedynego celu~--- pożytku innym.

\stanza
	Tak, jak siebie ochraniam\\*
	Przed najmniejszymi nieprzyjemnościami,\\*
	Tak samo powinienem wzbudzić w~sobie\\*
	Współczucie dla innych i~otaczać ich opieką.

\stanza
	sprawia, że za swoje ja\\*
	Uważam krople spermy i~krwi rodziców,\\*
	Choć zrodzona z~nich istota\\*
	Nie ma samoistnej podstawy\footnote
		{Zgodnie ze staroindyjską fizjologią istota powstaje ze
		spermy ojca i~krwi matki.}.

\stanza
	nie uznać za swoje\\*
	Ciał innych istot,\\*
	Skoro nietrudno ustalić,\\*
	Że moje ciało nie należy do mnie?

\stanza
	że ja obciążone jest wadami,\\*
	A inni to ocean doskonałości,\\*
	Rozmyślaj o~wyrzeczeniu się tożsamości\\*
	I o~miłości do innych stworzeń.

\stanza
	Cenimy ręce i~inne członki,\\*
	Bo są to części naszego ciała.\\*
	Czemu nie cenimy wszystkich istot,\\*
	Skoro są częścią tego świata?

\stanza
	Myśl o~ja przez wzgląd na niesamoistne ciało\\*
	Pojawia się z~przyzwyczajenia.\\*
	Czemuż nie zaszczepić nawyku\\*
	Widzenia się w~innych istotach?

\stanza
	Pracując dla dobra innych,\\*
	Nie bądź wyniosły i~nie miej się za wyjątek:\\*
	Przecież nie oczekujemy nagród,\\*
	Gdy zdobywamy dla siebie jedzenie?

\stanza
	Tak samo, jak ochraniasz się\\*
	Przed bólem, smutkiem i~podobnymi rzeczami,\\*
	Pielęgnuj w~sobie współczucie dla innych\\*
	I staraj się otaczać ich opieką.

\stanza
	Tak oto opiekun Awalokita\\*
	Obdarzył swe imię mocą\\*
	Zdolną oddalać wszelkie lęki,\\*
	Nawet lęk przed tłumem ludzi\footnote
		{\textit{Gandawjuha-sutra}, Tog., w.~180: ,,Niechaj trzykrotne
		przywołanie mego imienia oddali lęki tego, kto
		doświadcza niepokoju w~otoczeniu ludzi''. }.

\stanza
	Nie poddawaj się trudnościom.\\*
	Przyzwyczajenie sprawia, że\\*
	Ludzie tęsknią nawet za tym,\\*
	Którego imię budziło strach\footnote
		{Geshe Kelsang Gyatso, w.~226 komentuje: ,,Choć
		początkowo trudno osiągnąć biegłość w~praktyce zamiany
		siebie na innych, nie należy popadać w~przygnębienie
		i~tracić nadziei. Jeśli stale wykonujemy tę praktykę, na
		pewno nam się uda. Wyobraźmy sobie człowieka, którego
		przez wiele lat uważaliśmy za wroga. W~tym roku wszystko
		jednak się zmieniło: tak się zaprzyjaźniliśmy, że
		rozstanie sprawia nam żal. Co spowodowało tę
		zdumiewającą przemianę? Wszystkiemu winna siła
		przyzwyczajenia. Jeśli z~czasem potrafimy pokochać
		największego wroga, możemy też opanować praktykę zamiany
		siebie na innych''.}.

\stanza
	Każdy, kto pragnie prędko wyzwolić \\*
	Innych i~siebie z~kręgu sansary,\\*
	Musi dotrzeć do największej tajemnicy~---\\*
	Medytacji o~zamianie siebie na innych\footnote
		{Praktyka zamiany siebie na innych opisana w~wierszach
		141-154; patrz też Dodatek II.}.

\stanza
	Z powodu silnego przywiązania do ja\\*
	Nawet niewielkie zagrożenie wyzwala strach.\\*
	Czy nie lepiej znienawidzić je\\*
	Jak wroga, który napawa lękiem?

\stanza
	Ten, kto zabija ptaki, ryby i~jelenie,\\*
	Kto zastawia sidła,\\*
	Pragnąc uniknąć choroby,\\*
	Pragnienia i~głodu,

\stanza
	Kto dla korzyści i~honorów\\*
	Zabija rodziców\\*
	I kradnie własność Trzech Klejnotów,\\*
	Ten spłonie w~płomieniach piekła Awiczi.

\stanza
	Czy mędrzec zechce\\*
	Ochraniać i~czcić  ja?\\*
	Czy warto je wielbić?\\*
	Nie lepiej widzieć w~nim wroga?

\stanza
	,,Co będę jeść, jeśli oddam?''~---\\*
	Oto interesowność złych duchów.\\*
	,,Co oddam, jeśli zjem?''~---\\*
	Oto bezinteresowność godna władcy bogów.

\stanza
	Jeśli dla własnej korzyści przysparzasz zła innym,\\*
	Będziesz cierpieć w~piekłach i~innych niższych światach.\\*
	Ale jeśli przez wzgląd na innych szkodzisz sobie,\\*
	Osiągniesz to, co najdoskonalsze.

\stanza
	Jeśli zapragniesz wywyższenia,\\*
	Odrodzisz się nędzarzem i~głupcem w~złych światach,\\*
	Ale jeśli życzysz sławy innym,\\*
	Odrodzisz się w~błogosławionych światach, uwielbiany i~mądry.

\stanza
	Jeśli będziesz wykorzystywać innych do własnych celów,\\*
	Sam będziesz usługiwać,\\*
	Ale jeśli będziesz służył innym,\\*
	Zostaniesz panem.

\stanza
	Każde błogosławieństwo tego świata\\*
	Wynika z~dążenia, aby przynieść szczęście innym,\\*
	Wszystkie cierpienia świata tego\\*
	Wynikają z~dążeń do własnego szczęścia.

\stanza
	Po co darmo strzępić język?\\*
	Głupcy dążą do własnej wygody,\\*
	A Buddowie przynoszą pożytek innym.\\*
	Spójrz po prostu na różnicę!

\stanza
	Jeśli nie zamienisz swego szczęścia\\*
	Na cierpienia innych istot,\\*
	Nie zdołasz osiągnąć stanu Buddy, \\*
	Więc skąd w~kręgu sansary weźmie się szczęście?

\stanza
	Co dopiero mówić o~kolejnych wcieleniach:\\*
	Nawet w~tym życiu sługa, który nie pracuje,\\*
	I właściciel, który nie płaci,\\*
	Nie mogą spełnić pragnień.

\stanza
	Nie dbając o~szczęście swe nawzajem \\*
	I odmawiając błogosławieństw w~tym i~przyszłym życiu,\\*
	Prymitywni ludzie skazują się na cierpienia bez miary,\\*
	I szkodzą jeden drugiemu.	

\stanza
	Wszystkie nieszczęścia tego świata,\\*
	Różne cierpienia i~lęki\\*
	Powstają z~powodu chwytania się ja.\\*
	Po co mi ten krwiożerczy demon?

\stanza
	Jeśli nie odtrącisz ja,\\*
	Nie zdołasz uniknąć cierpień,\\*
	Tak jak nie unikniesz oparzeń, \\*
	Jeśli nie ugasisz ognia.

\stanza
	Zatem by złagodzić swe cierpienia\\*
	I uśmierzyć męki innych,\\*
	Oddam siebie innym istotom\\*
	I będę dbać o~nie jak o~siebie samego.

\stanza
	O, umyśle zdecyduj:\\*
	,,Ja poddanym innych''.\\*
	Odtąd nie myśl o~niczym,\\*
	Prócz pomyślności wszystkich żywych.

\stanza
	Moje oczy należą do innych,\\*
	Nie wypada nimi szukać własnych wygód.\\*
	Moje ręce i~inne członki należą do innych,\\*
	Nie wypada nimi starać się o~własną pomyślność\footnote
		{Tyb.: ,,Nie wolno zdobywać pomyślności przy pomocy oczu
		i~innych organów oddanych na służbę innym. I~nie wolno
		wyrządzać innym istotom krzywdy z~pomocą oczu i~innych
		organów''.}.

\stanza
	Dlatego, podporządkowując się czującym istotom,\\*
	Wszystko, co ujrzę na własnym ciele,\\*
	Sam mu odbiorę \\*
	I użyję tego dla dobra innych.

\stanza
	Postaw na swoim miejscu niższe, równe i~wyższe istoty,\\*
	A siebie na miejscu innych;\\*
	Skup swój umysł na pysze, zazdrości i~zawiści,\\*
	Uwolnij go od wędrówek myśli\footnote
		{W strofach 141-154 opisana jest praktyka zamiany swego
		ja na innych. Ja~--- to wszystkie żywe istoty, a~on~---
		to własna osoba. Zwrotki 141-146 zawierają rozważania
		o~zawiści, strofy  147-150~--- o~zazdrości, 151-154~---
		rozważania o~pysze. Szczegółowe wyjaśnienia, patrz Dodatek II.}.

\stanza
	Jego szanują, a~nie mnie.\\*
	Ja nie dorobiłem się tyle, co on.\\*
	Jego chwalą, a~mnie rugają.\\*
	On jest szczęśliwy, a~ja cierpię.

\stanza
	Ja trudzę się i~mozolę,\\*
	A on tkwi bezczynnie.\\*
	On~--- wielki świata tego,\\*
	Ja zaś~--- nędzarz wyzbyty godności.

\stanza
	Ale czy jest ktoś całkiem bez zalet?\\*
	Każdy je ma.\\*
	W porównaniu z~jednymi jestem nędzarzem,\\*
	W porównaniu z~innymi~--- wielki.

\stanza
	Nie z~własnej woli, lecz z~powodu kleśa\\*
	Zachwiała się moja moralność i~poglądy.\\*
	Marzę o~uzdrowieniu\\*
	I nawet ból znieść się godzę.

\stanza
	Lecz jeśli on nie zdoła mnie uleczyć,\\*
	Dlaczego mną gardzi?\\*
	Chociaż zalet mu nie brak,\\*
	Jaką mam z~nich korzyść?

\stanza
	On nie żywi współczucia dla tych,\\*
	Którzy tkwią w~jadowitej paszczy złego losu.\\*
	Chełpi się swoimi zaletami\\*
	I pragnie przewyższyć mędrców.

\stanza
	A kiedy uzna kogoś za równego sobie,\\*
	Stara się dowieść swej wyższości,\\*
	Zdobywając bogactwo i~zaszczyty\\*
	Za cenę rozwodów i~kłótni.

\stanza
	Gdyby wszyscy ludzie na świecie\\*
	Dowiedzieli się o~moich zaletach,\\*
	Nikt by nawet nie słuchał\\*
	jego przymiotach.

\stanza
	Gdyby moje wady były ukryte przed ludzkim wzrokiem\\*
	Szanowaliby mnie, a~nie jego.\\*
	Mnie przypadłyby bogactwa,\\*
	Wychwalaliby mnie, a~nie jego.

\stanza
	Z radością spoglądałbym na niego~---\\*
	Poniżonego,\\*
	Pogardzanego,\\*
	Wyśmianego przez wszystkich.

\stanza
	I temu nędznikowi\\*
	Przyszło na myśl mierzyć się ze mną!\\*
	Gdzie mu równać się ze mną\\*
	Szkołami, urodą, mądrością, rodem i~majątkiem?

\stanza
	Słysząc, jak ludzie wszędzie\\*
	Wychwalają moje zalety,\\*
	Będę drżeć z~zachwytu\\*
	I napawać się szczęściem.

\stanza
	Jeśli ma majątek,\\*
	Siłą go odbiorę.\\*
	Jeśli będzie na mnie pracował,\\*
	Zarobi tylko na chleb.

\stanza
	Szczęście mu odbiorę,\\*
	Skazując na cierpienie,\\*
	Bo setki razy w~sansarze\\*
	Przynosił mi szkodę.

\stanza
	W ciągu niezliczonych kalp\\*
	Ty, mój umyśle, \\*
	Myślałeś tylko o~własnej pomyślności.\\*
	Lecz za niewiarygodne wysiłki\\*
	Dostałeś tylko cierpienie.

\stanza
	Więc błagam cię, nie zwlekaj\\*
	I zamień siebie na innych.\\*
	Sam zobaczysz, że to droga do doskonałości,\\*
	Bo słowo Mędrca jest niepodważalne.

\stanza
	Gdybyś wcześniej tak postępował,\\*
	Nie przypadłaby ci ta dola,\\*
	Nie ominęłyby cię\\*
	Błogosławieństwa i~doskonałość Buddów.

\stanza
	Skoro więc uważasz za własne \\*
	Krople spermy i~krwi rodziców,\\*
	Naucz się tak samo\\*
	Spoglądać na innych.

\stanza
	Będąc szpiegiem wszystkich istot,\\*
	Skradnij temu ciału\\*
	Wszystko, co na nim odkryjesz\\*
	I wykorzystaj dla ich dobra.

\stanza
	,,Ja szczęśliwy, a~ktoś nie.\\*
	Ja wspaniały, a~ktoś marny.\\*
	On pracuje, ja odpoczywam''~---\\*
	Tak wzbudź zawiść do siebie samego\footnote
		{Patrz: Medytacja o zawiści w dodatku II.}.
	

\stanza
	Zrezygnuj ze swego szczęścia\\*
	I przejmij cierpienia innych.\\*
	,,Czemu to robię?''~--- \\*
	Sprawdzaj tak, czy nie ma w~tobie wad.

\stanza
	Bierz na siebie cudze winy.\\*
	Jeśli sam popełnisz\\*
	Najmniejsze przewinienie,\\*
	Przyznaj się do tego przed Wielkim Mędrcem\footnote
		{Tyb.: ,,przyznaj się do tego przed mnóstwem ludzi''.}.

\stanza
	Wysławiaj innych,\\*
	Niech w~promieniach ich sławy twoja sława zblaknie.\\*
	Tak jak najpodlejszy sługa\\*
	Pracuj dla dobra żyjących.

\stanza
	Nie pozwól, by chwalono zalety,\\*
	Które masz przypadkiem, boś pełen wad.\\*
	Postępuj tak,\\*
	Aby nikt nie dowiedział się o~twych cnotach.

\stanza
	Jednym słowem wszelkie zło\\*
	Które wyrządziłeś innym dla własnej wygody,\\*
	Niech spadnie na ciebie\\*
	Dla dobra czujących istot.

\stanza
	Nie pozwól sobie na\\*
	Władczość i~zarozumialstwo,\\*
	Bądź skromny, nieśmiały i~powściągliwy\\*
	Jak młoda żona.

\stanza
	Tak postępuj! Takim pozostań!\\*
	Tego nie czyń!~---\\*
	Trzymaj się w~ryzach.\\*
	Nie usłuchasz? Poddaj się karze.

\stanza
	Jeśli jednak, umyśle, będziesz postępować\\*
	Wbrew wszystkiemu, co tu powiedziano,\\*
	Znajdę na ciebie sposób,\\*
	Bo jesteś siedliskiem wszelkiego zła.

\stanza
	Gdzie się ukryjesz?\\*
	Widzę cię na wylot\\*
	I zdołam przytrzeć ci rogów.\\*
	Minął czas twoich zwycięstw!

\stanza
	,,I tak będę myślał o~własnej korzyści''~---	\\*
	Tę nadzieję przyjdzie ci porzucić.\\*
	Sprzedałem cię innym,\\*
	Zatem służ im i~nie martw się!

\stanza
	Jeśli przez lekkomyślność \\*
	Nie oddam cię czującym istotom,\\*
	Ty bez wątpienia oddasz mnie\\*
	Strażnikom piekła.

\stanza
	Wiele razy wydałeś mnie im,\\*
	I długo trwały me udręki,\\*
	Pamiętając, jak byłem zdruzgotany,\\*
	Zniweczę teraz twe knowania.

\stanza
	Jeśli pragniesz szczęścia,\\*
	Nie szukaj go tylko dla siebie;\\*
	Jeśli chcesz siebie uchronić,\\*
	Stale ochraniaj innych.

\stanza
	Im bardziej troszczymy się o\\*
	własne ciało,\\*
	Tym słabsze i~bardziej kapryśne\\*
	Się staje.

\stanza
	Kiedy stanie się wątłe i~żałosne\\*
	Nikt na ziemi \\*
	Nie będzie mógł spełnić jego życzeń.\\*
	Jakże zdołam je zaspokoić?

\stanza
	Ten, kto pragnie nieziszczalnego,\\*
	Poznaje rozpacz i~zyskuje kleśa.\\*
	Ten, kto żyje bez oczekiwań,\\*
	Robi postępy we wszystkim.

\stanza
	Zatem nie pobłażaj\\*
	Rosnącym zachciankom ciała,\\*
	Bo brak przywiązania do pokus~---\\*
	To najlepsze, co możesz zyskać.

\stanza
	To ciało, brudne i~wstrętne,\\*
	Obróci się w~proch.\\*
	Inni poniosą je, znieruchomiałe.\\*
	Dlaczego uważasz, że jest tobą?

\stanza
	Czy jest żywe, czy martwe,\\*
	Jaki pożytek z~tego mechanizmu?\\*
	Czym różni się ono od grudki ziemi?\\*
	Czemu nie przestaniesz chwytać się ja?

\stanza
	Przywiązany do ciała\\*
	Przysparzasz sobie zbędnych cierpień.\\*
	Jak można je lubić lub nienawidzić:\\*
	Przecież jest jak kawałek drewna?

\stanza
	Czy otaczam je troską,\\*
	Czy pożerają je sępy,\\*
	Nie czuje ono ani pociągu, ani odrazy.\\*
	Czemuż więc przywiązałem się do niego?

\stanza
	Jeśli ciało nie gniewa się, gdy je poniżają,\\*
	I nie odczuwa zadowolenia, gdy je chwalą,\\*
	Czemu wciąż\\*
	Siebie zadręczam?

\stanza
	Tych, co lubią me ciało,\\*
	Zwą moimi przyjaciółmi.\\*
	Skoro wszyscy lubią swe ciała,\\*
	Czemu nie lubię innych\footnote
		{Tych, co lubią to ciało nazywamy przyjaciółmi. Otaczamy
		ich opieką, poświęcamy im uwagę. Ciało to jednak nie
		należy do nas, to tylko połączenie komórek krwi i~spermy
		innych istot, naszych rodziców (patrz w.~111,
		rozdz.~VIII). Ciało nasze, wyzbyte rzeczywistego
		istnienia, niczym nie różni się od ciał innych istot.
		Wszystkie istoty lubią swoje ciała, dlaczego więc nie
		otaczamy opieką i~uwagą ciał innych istot?}?

\stanza
	Dlatego też, porzuciwszy przywiązanie,\\*
	Oddam swe ciało dla dobra istot.\\*
	Choć ma ono wiele wad,\\*
	Jest niezbędne, by osiągnąć ten cel.

\stanza
	Dość już próżnych zachowań!\\*
	Przywołując wskazania dyscypliny,\\*
	Odrzucę ospałość i~lenistwo;\\*
	Pójdę śladami mędrców\footnote
		{W tybetańskim przekładzie po tym wierszu następuje
		jeszcze jeden, którego nie ma w~sanskryckim oryginale:
		,,Tak jak miłosierni Synowie Zwycięzcy będę cierpliwie
		wypełniać swe powinność. Czy kiedyś nastąpi koniec moich
		męczarni, jeśli nie będę się starał dniem i~nocą?''.}.

\stanza
	By zniszczyć zaciemnienia,\\*
	Będę stale koncentrować umysł\\*
	Na doskonałym obiekcie,\\*
	Wycofując go z~błędnych ścieżek. 
\end{verse}


\begin{center}
Taki jest ósmy rozdział \emph{Bodhiczaria-awatara},
zatytułowany \emph{Paramita medytacji}.
\end{center}

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\section*{Rozdział IX\\Paramita mądrości\footnote{Skt. Prajňâ}}
\lhead{Rozdział IX}
\chead{Paramita mądrości}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział IX. Paramita mądrości}
\NewSection


\begin{verse}

\stanza
	Wszystkie te [paramity]\\*
	Przedstawił Muni by [osiągnąć] mądrość.\\*
	Niechaj więc rozwinie mądrość\\*
	Ten, kto pragnie usunąć cierpienia.

\stanza
	Względna i~najwyższa [prawda],\\*
	Oto dwa rodzaje rzeczywistości.\\*
	Najwyższa rzeczywistość [jest] nieosiągalna dla rozumu,\\*
	Bowiem rozum zwą względnym.

\stanza
	Dlatego też ludzie dzielą się na dwa typy:\\*
	Joginów i~zwykłych ludzi.\\*
	Przekonania zwykłych ludzi\\*
	Podważa [doświadczenie] joginów.

\stanza
	Z powodu różnicy w~stopniu poznania\\*
	Najwyżsi jogini podważają [poglądy] niższych,\\*
	Ale jedni i~drudzy stosują te same przykłady\footnote
		{Paňjikâ, w.~179: ,,I [kontemplujący i~zwykli ludzie]
		uważają, że iluzja, miraż, odzwierciedlenie miasta
		gandharw i~inne przykłady (drstana), które wymienił
		Błogosławiony w~sutrach, wyzbyte są rzeczywistej
		natury''.}\\*
	Niezależnie od tego, co chcą udowodnić.

\stanza
	Postrzegając zjawiska, zwykli ludzie\\*
	Uważają je za realne, nie zaś za złudne.\\*
	Właśnie na tym polega różnica\\*
	Między joginami a~zwykłymi ludźmi.

\stanza
	Nawet istnienie obiektów świadomości zmysłowej, na przykład form,\\*
	Ustala się mocą powszechnej zgody, a~nie rzetelnej wiedzy.\\*
	Taka zgodność jest równie bezpodstawna,\\*
	Co ogólnie przyjęte widzenie nieczystego czystym.

\stanza
	Aby przybliżyć zwykłych ludzi do zrozumienia,\\*
	Opiekun nauczał o~,,rzeczach''\footnote
		{Paňjikâ, w.~181: ,,nagromadzenie (skandha) i~inne''.}.\\*
	W istocie nie są one [nawet] chwilowe, a~jeśli [są chwilowe] warunkowo,\\*
	To widać w~tym sprzeczność.

\stanza
	We względnej prawdzie joginów nie ma sprzeczności,\\*
	Bo [lepiej] niż zwykli ludzie poznali rzeczywistość.\\*
	Gdyby było inaczej, zwykli ludzie mogliby podważyć\\*
	Przekonanie [joginów] o~nieczystości kobiecego ciała.
 
\stanza
	,,Czyż iluzoryczny Zwycięzca może być źródłem\\*
	Takich samych zasług, jak Budda, co istnieje naprawdę?\\*
	A jeśli istota jest iluzoryczna,\\*
	Jak ponownie odradza się zmarły?''

\stanza
	Nawet złudzenie trwa dopóty,\\*
	Dopóki trwa nagromadzenie warunków.\\*
	Czy istota istnieje naprawdę\\*
	Tylko dlatego, że strumień jej [świadomości] jest długotrwały?

\stanza
	,,Skoro świadomość nie istnieje, nie ma [nic złego] \\*
	W zabójstwie iluzorycznego człowieka''.\\*
	Ponieważ istoty posiadają iluzję świadomości,\\*
	Wady i~zalety pojawią się na pewno.

\stanza
	,,Powstanie złudnej świadomości jest niemożliwe,\\*
	Gdyż mantry i~zaklęcia nie mogą jej stworzyć''.\\*
	Iluzje powstają z~powodu różnych warunków,\\*
	Dlatego też iluzje są rozmaite.

\stanza
	Jedna przyczyna nie zdoła stworzyć wszystkiego!\\*
	,,Skoro można osiągnąć nirwanę z~absolutnego punktu widzenia,\\*
	A ze względnego~--- \\*
	Po dawnemu błądzić w~sansarze,

\stanza
	Nawet Budda pozostanie w~kręgu [sansary].\\*
	Po co zatem trzymać się ścieżki Bodhisattwów?''\\*
	Dopóki nie odetnie się uwarunkowań,\\*
	Dopóty nie ustaną też iluzje.

\stanza
	Gdy usunąć zbiór uwarunkowań,\\*
	Nie powstanie nawet względna rzeczywistość.\\*
	,,Skoro iluzoryczna świadomość nie istnieje,\\*
	Kto może postrzegać iluzję?''.

\stanza
	Jeżeli złudzenia nie istnieją,\\*
	Nie da się nic postrzec;\\*
	Nawet jeśli iluzja to aspekt samego umysłu,\\*
	Przybiera ona inną formę bytu\footnote
		{Paňjikâ, w.~187: ,,W rzeczywistości ma ona inną formę
		bytu, niż wewnętrzny (anatara) aspekt umysłu, który jest
		[aspektem] poznającym (grahaka)''.}.

\stanza
	,,Jeżeli umysł to iluzja,\\*
	Co i~przez co jest postrzegane?''\\*
	Opiekun świata powiedział:\\*
	Umysł nie może zobaczyć umysłu.

\stanza
	Ostrze miecza nie może przeciąć się samo,\\*
	Tak samo umysł [nie widzi siebie].\\*
	,,Umysł oświetla sam siebie\\*
	Jak lampa''.

\stanza
	Lampa nie oświetla samej siebie\\*
	Dlatego, że ciemność nie może jej skryć.\\*
	,,Błękit błękitnego przedmiotu, w~odróżnieniu od kryształu,\\*
	Nie zależy od niczego więcej.

\stanza
	Tak, więc niektóre rzeczy zależą od innych,\\*
	A niektóre są niezależne''.\\*
	Ale gdy brak błękitu,\\*
	Jak nie-błękitne może stać się samo z~siebie błękitne\footnote
		{Tej linijki nie ma w~tybetańskim przekładzie.}?

\stanza
	To, że lampa sama się oświetla,\\*
	Zrozumiałe jest dzięki wiedzy,\\*
	Ale kto rozpoznaje,\\*
	Że umysł oświetla sam siebie?

\stanza
	Skoro nikt nie może zobaczyć,\\*
	Czy umysł oświetla się czy nie,\\*
	Rozważania te są równie bezcelowe,\\*
	Co [ocenianie] urody córki bezpłodnej kobiety.

\stanza
	,,Skoro samoświadomość nie istnieje,\\*
	Jak powstaje wspomnienie?''\\*
	Wspomnienie powstaje ze związków z~innymi przeżyciami,\\*
	Tak jak wspomnienie o~szczurzym jadzie\footnote
		{Geshe Kelsang Gyatso, Meaningful to Behold, w.~301:
		,,Załóżmy, że  istnieje pewien gatunek gryzoni, które
		zimą kąsają ludzi i~zwierzęta. Jad ten nie działa
		natychmiast, lecz dopiero na wiosnę, więc człowiek może
		poczuć ukąszenie gryzonia, ale nie rozumieć, że jad
		wniknął w~jego ciało. Z~początkiem wiosny zaczyna
		odczuwać ból. Wie, że przyszła wiosna i~przypomina
		sobie, że zimą ugryzł go gryzoń. Bazując na tych
		przesłankach, wyciągnie słuszny wniosek, że jad dostał
		się do jego ciała razem z~ukąszeniem gryzonia''.}.

\stanza
	,,Umysł oświetla sam siebie, potrafi widzieć\\*
	Bo, obdarzony innymi warunkami\footnote
		{Zgodnie z~Paňjikâ, w.~192, jako ,,inne warunki''
		rozumiemy zdolność przewidywania przyszłości oraz
		zdolności ponadzmysłowe, na przykład czytanie w~myślach.
		W sporze tym chodzi o~to, że jeśli w~określonych
		warunkach umysł zdolny jest widzieć umysły innych ludzi,
		powinien widzieć również sam siebie.}''.\\*
	Dzięki magicznej maści do oczu\\*
	Można zobaczyć [zakopany w~ziemi] garnek, ale nie samą maść.

\stanza
	[Zjawiskom] ujrzanym, usłyszanym i~poznanym przez umysł\\*
	Nie zaprzeczamy.\\*
	Należy natomiast porzucić myśl\\*
	O ich rzeczywistym istnieniu, bo niesie ona cierpienie. 

\stanza
	Sądzicie, że iluzja nie różni się od umysłu\\*
	A zarazem odróżnia się od niego.\\*
	Skoro jest jednak realna, jak może nie różnić się [od umysłu]?\\*
	A jeśli się [odeń] nie różni, jak może istnieć? 

\stanza
	Chociaż iluzja nie istnieje w~rzeczywistości, można ją ujrzeć.\\*
	Tak samo jak obserwującego~--- umysł.\\*
	,,Sansara ma podstawy w~rzeczywistości,\\*
	Bo w~przeciwnym razie byłaby jak przestrzeń''.
 
\stanza
	Jak może coś, co nie istnieje realnie,\\*
	Wpływać na rzeczywistość? \\*
	Wszak twierdzisz,\\*
	Że umysł nie wiąże się z~rzeczywistymi obiektami i~jest osobny.

\stanza
	Gdyby umysł nie był związany z~obserwatorem,\\*
	Wszystkie istoty byłyby Tathagatami.\\*
	Po cóż by wtedy rozważać\\*
	Czy istnieje tylko umysł?

\stanza
	,,Nawet, gdy przyznamy, że wszystko jest jak iluzja,\\*
	Czy uwolni to nas od kleśa?\\*
	Przecież namiętność do wyobrażonej kobiety \\*
	Może obudzić się w~tym, kto ją wyczarował''.

\stanza
	Czarodziej ten nie wytępił w~sobie nawyku wytwarzania kleś \\*
	W stosunku do widzialnych obiektów,\\*
	Więc kiedy widzi [iluzoryczną kobietę],\\*
	Jego zdolność postrzegania jej pustej [natury] jest słaba.

\stanza
	Pielęgnacja tendencji do postrzegania pustki\\*
	Zmniejsza skłonność uznawania bytu za prawdziwą rzeczywistość,\\*
	A wprawianie się w~myśli: ,,Nic nie istnieje'' powoduje, że\\*
	Zanika też tendencja do postrzegania pustki. 

\stanza
	,,Twierdzenie, że zjawiska nie istnieją naprawdę,\\*
	Oznacza, że nie można ich dostrzec.\\*
	Jak zatem nie-byt, wyzbyty podstaw,\\*
	Może jawić się umysłowi?''

\stanza
	Umysłowi nie jawi się \\*
	Ani byt, ani nie-byt.\\*
	A ponieważ nie ma innej możliwości\\*
	Umysł, pozbawiony obiektów, doznaje głębokiego wyciszenia.

\stanza
	Klejnot i~drzewo spełniające życzenia\\*
	Ziszczają oczekiwania istot,\\*
	Tak też Zwycięzcy przybywają na ten świat\\*
	Dzięki modlitwom uczniów, którzy wiedzą.

\stanza
	Nawet wiele lat\\*
	Po śmierci zaklinacza węży\\*
	Filar przezeń wzniesiony i~poświęcony\footnote
		{Zgodnie z~Paňjikâ, w.~200 ten słup zrobiony jest z
		drewna i~poświęcony mantrami.}\\*
	Powstrzymuje działanie jadu.
 
\stanza
	A filar ciała Zwycięzcy,\\*
	Wzniesiony dzięki doskonałym czynom Bodhisattwy,\\*
	Nadal spełnia wszelkie zadania\\*
	Nawet gdy Bodhisattwa odszedł w~nirwanę.

\stanza
	,,Jak może dać owoce\\*
	Czczenie tego, co nie ma świadomości?''\\*
	Nauki mówią, że wielbienie przebywającego w~[sansarze]\\*
	I odchodzącego w~nirwanę jednakie przynosi zasługi.

\stanza
	Zgodnie z~tekstami owoc czci istnieje\\*
	Ze względnego i~ostatecznego punktu widzenia,\\*\relax
	[Dlatego też ofiara dla iluzorycznego Buddy]\\*
	Przynosi te same owoce, co hołdowanie prawdziwie istniejącemu.

\stanza
	,,Zrozumienie [Czterech Szlachetnych] Prawd prowadzi do wyzwolenia,\\*
	Po co więc zrozumienie pustki?''\\*
	Zgodnie z~tekstami bez tego\\*
	Nie można osiągnąć Przebudzenia.

\stanza
	,,Mahajana nie zawiera autentycznych [nauk]''.\\*
	Jak dowiedziesz prawdziwości twych tekstów?\\*
	,,Ich autentyczność obaj uznajemy'' ?\\*
	Oznacza to, że najpierw nie były prawdziwe nawet dla ciebie!

\stanza
	Założenia, zgodnie z~którymi ufasz swej tradycji,\\*
	Można odnieść również do Mahajany.\\*\relax
	[A] skoro [nauki] uważa się za autentyczne\\*
	Wyłącznie na podstawie uznania obu stron,\\*
	Wedy i~inne [nauki]\footnote
		{Zgodnie z~Paňjikâ, w.~205 jako ,,podobne [nauki]''
		rozumie się nauki Kanady, znanego także jako Kaśjapa.
		Założył on szkołę  Wajszeszika, podzielającą filozofię
		Nijaka. Nauczał, że świat zbudowany jest w~całości z
		atomów.s} także będą prawdziwe.

\stanza
	Skoro twierdzisz, że Mahajana [nie jest autentyczna, \\*
	Bo] zawiera sprzeczności,\\*
	Odrzuć teksty swojej tradycji\\*
	Bowiem podważają je innowiercy,\\*
	A niektóre części i~wyznawcy, i~przeciwnicy\footnote
		{W niektórych wydaniach ,,Bodhiczaria-awatary''
		kolejność wierszy została naruszona, i~wiersze 44-46
		wstawione są między 48 i~52, co narusza sens wywodu.}.

\stanza
	Skoro uważacie za Słowo Buddy\\*
	Wszystkie sentencje zgodne z~sutrami,\\*
	Dlaczego nie wyznajecie Mahajany, \\*
	Która pod wieloma względami jest podobna do waszych sutr?

\stanza
	Uważacie cały [kanon Mahajany] za niepełnowartościowy,\\*
	Tylko dlatego, że jedna część jest nie do przyjęcia.\\*
	Czemu zatem nie uznać [całego kanonu] za Słowo Buddy\\*
	Dlatego, że jedna część podobna jest do sutr?
 
\stanza
	Jak można nie uznać nauk,\\*
	Których głębi nie pojmują nawet tacy jak Mahakaśjapa,\\*
	Tylko dlatego, że ty nie potrafisz\\*
	Ich pojąć?

\stanza
	Wskazania są korzeniem dla zakonników\\*
	Lecz trudno być prawdziwym mnichem,\\*
	A umysłom, które znajdują oparcie we względnej rzeczywistości,\\*
	Trudno osiągnąć nirwanę.

\stanza
	Powiadasz, że wyzwolenie osiąga się, usuwając kleśa.\\*
	Zatem powinno ono nastąpić zaraz po tym [fakcie].\\*
	Lecz to oczywiste, że siła karmy ogarnia też tych\footnote
		{Paňjikâ, w.~208 ,,Aria Maudgalijajana, Aria Angulimała
		i~inne''.},\\*
	Którzy wolni są od kleś.

\stanza
	Z pewnością jeśli brak pragnień,\\*
	Nie ma też przywiązania do łańcucha odrodzeń.\\*
	Lecz czy nie może pragnienie\footnote
		{Zgodnie z~Abhidharmakoszą istnieją dwa rodzaje
		niewiedzy: związane z~kleśa i~niezwiązane z~kleśa.},
		tak jak niewiedza,\\*
	Istnieć [w umyśle] wyzbytym kleś?

\stanza
	Pragnienie bierze się z~odczuwania,\\*
	Uczucia tkwią w~nim na pewno.\\*
	Umysł, który napotyka obiekty, \\*
	Będzie chwytać za ten lub ów przedmiot\footnote
		{Zgodnie z~Paňjikâ, w.~209, pod pojęciem ,,ten lub ów''
		rozumie się albo Cztery Szlachetne Prawdy, które mogą
		być obiektem przywiązania, albo owoce medytacji
		o~Czterech Szlachetnych Prawdach.}.

\stanza
	Umysł nieświadom pustki\\*
	Trwa w~utajeniu i~nie od razu się przejawia,\\*
	Tak samo, jak w~przypadku bezwiednego samadhi.\\*
	Dlatego trzeba kontemplować pustkę.

\stanza
	[Skłonność Bodhisattwy], by pozostawać w~sansarze dla tych,\\*
	Którzy cierpią z~powodu zaciemnień,\\*
	Osiąga się uwalniając się z~przywiązania i~lęku\\*
	Oto owoc urzeczywistnienia pustki.

\stanza
	Nie ma więc powodu\\*
	By podważać [nauki] o~pustce.\\*
	I dlatego bez obaw\\*
	Należy pustkę kontemplować.

\stanza
	Pustka to środek na zaciemnienia, [wywołane]\\*
	Zasłonami z~kleś\footnote
		{Tyb.(nyon.mongs), dosł.: ,,choroby'', ,,męki'',
		,,zabrudzenia'', ,,paskudztwa'', ,,jady'', ,,trucizny'':
		niedobre dharmy lub niesprzyjające duchowemu
		doskonaleniu czynniki świadomości, które przeszkadzają
		w~zrozumieniu prawdy i~wywołują cierpienie. Choć
		w~różnych odłamach buddyzmu przyjęte są różne
		klasyfikacje kleśa, zazwyczaj przyjmuje się podział na
		trzy typy: niewiedzę (skr.~Moha, avidya:
		tyb.~ma.rig.pa), pożądanie (skr.~râga; tyb.~dod.chags)
		i~odraza (skr.~dveşa; tyb.~zhe.sdang). Ich pochodne to
		m.in..: duma (skr.~mâna; tyb.~nga.rgyal), zawiść
		(skr.~irşya; tyb.~phrag.dog), zwątpienie, lenistwo,
		niespokojna świadomość oraz fałszywe poglądy. Prawo
		karmy, które prowadzi do nowych egzystencji, działa
		tylko wtedy, gdy kleśa są obecne, zatem kleśa łącznie
		z~karmą stanowią przyczynę sansary. Kleśa można
		wykorzenić, wypracowując przeciwstawne właściwości, np.
		rozmyślając o~zgubnych następstwach działań pod wpływem
		kleśa. Kleśa przezwycięża się, mówiąc najogólniej,
		duchową praktyką.}
	i~poznawalnego.\\*
	Jak więc mogą ci, co chcą szybko osiągnąć wszechwiedzę,\\*
	Odmawiać kontemplowania pustki?
 
\stanza
	Należy bać się tego,\\*
	Co przynosi cierpienia.\\*
	Pustka uśmierza cierpienia,\\*
	Zatem nie ma powodu do obaw.

\stanza
	Gdyby istniało rzeczywiste ,,ja'',\\*
	Wszystko mogłoby być źródłem lęku\\*
	Lecz jeśli ,,ja'' nie istnieje,\\*
	Któż doświadczy strachu?

\stanza
	Zęby, włosy, nogi~--- to nie ,,ja''.\\*
	,,Ja''~--- to nie kości i~krew,\\*
	Nie śluz i~nie ślina,\\*
	Nie ropa i~nie limfa.

\stanza
	,,Ja''~--- to nie sadło i~pot,\\*
	Nie tłuszcz i~nie wnętrzności.\\*
	Organy jamy brzusznej~--- to także nie ,,ja'',\\*
	,,Ja''~--- to nie mocz ni odchody.

\stanza
	Ciało i~ścięgna~--- to nie ,,ja''.\\*
	,,Ja''~--- to nie ciepło [ciała] i~nie wiatr.\\*
	Otwory ciała~--- to również nie ,,ja'',\\*
	Sześciu świadomości nijak nie uznasz za ,,ja''.

\stanza
	Gdyby ,,ja'' było świadomością dźwięku,\\*
	Dźwięk byłby postrzegany bez przerwy\\*
	Lecz jeśli brak obiektu świadomości, co poznaje [,,ja'']?\\*
	Czy można je wtedy nazwać świadomością?

\stanza
	Gdyby to, co nie poznaje, było świadomością,\\*
	Mógłby nią być kawałek drewna,\\*
	Więc to oczywistość, \\*
	Że świadomość nie istnieje bez obiektu.

\stanza
	Dlaczego to, co postrzega widzialne obrazy,\\*
	Nie może ich słyszeć?\\*
	,,Skoro dźwięk jest nieobecny,\\*
	Nie ma jego świadomości''.

\stanza
	Jak coś, co ma naturę postrzegania dźwięku,\\*
	Może postrzegać widzialne kształty?\\*
	,,Jeden i~ten sam człowiek może uznać się za ojca i~syna''\\*
	Lecz nie odpowiada to rzeczywistości,

\stanza
	Ponieważ sattwa, radża i~tamas\\*
	Nie są ani ojcem, ani synem.\\*
	Co więcej, natura [postrzegania widzialnych form] \\*
	Nie ma związku ze świadomością dźwięku.

\stanza
	Skoro [świadomość] ta jak aktor przybiera różne oblicza\\*
	Jest zmienna.	\\*
	Jeśli zaś jest [jedna, lecz] właściwe jej są różne stany,\\*
	Jest to zaiste jedność niebywała!

\stanza
	Skoro oblicza te są nieprawdziwe, \\*
	Opisz jej prawdziwą naturę.\\*
	Jeżeli jest to natura świadomości,\\*
	Wszystkie istoty są jednakowe.

\stanza
	[Zatem istota,] mająca świadomość\\*
	I [istota] jej wyzbyta\\*
	Nie różnią się, czyli ich byt jest jednakowy.\\*
	Jeśli różnice są nieprawdziwe, na czym polega podobieństwo?

\stanza
	[Istota] wyzbyta świadomości nie jest ,,ja'',\\*
	Bo nie ma w~niej świadomości tak jak w~skrawku materiału
	i~innych rzeczach\footnote
		{Tyb.: ,,jak w~garnku i~tym podobnym''.}.\\*
	Gdyby [pozbawione świadomości] ,,ja'' mogło postrzegać dzięki [odrębnej] świadomości,\\*
	Przestając uświadamiać sobie cokolwiek, unicestwiłoby się.

\stanza
	Skoro atman nie podlega zmianom,\\*
	Na co mu świadomość?\\*
	Wtedy nawet przestrzeń, bierna i~nieświadoma,\\*
	Może mieć naturę atmana.

\stanza
	,,Skoro atman nie istnieje,\\*
	Niemożliwy jest związek między działaniem i~jego skutkiem,\\*
	Bo kto, skoro działający przestanie istnieć,\\*
	Zbierze owoc [działania]?''

\stanza
	Obaj zgodnie przyznajemy,\\*
	Że działanie i~owoc mają różne podstawy\\*
	I że atman nie wpływa na to.\\*
	Po co więc to roztrząsać?

\stanza
	Nie można zobaczyć\\*
	Przyczyny związanej z~rezultatem.\\*
	I tylko w~kontekście jednolitego strumienia świadomości\\*
	Można powiedzieć, że działający zbierze owoc [działania].

\stanza
	Myśli przyszłe i~minione nie są ,,ja'' \\*
	Bo nie istnieją teraz.\\*
	Gdyby myśli teraźniejsze stanowiły ,,ja'',\\*
	Po ich zaniku ,,ja'' przestawałoby istnieć.
 
\stanza
	Pień bananowca\\*
	Staje się niczym, gdy rozrąbać go na części,\\*
	Tak i~,,ja'' okazuje się nie-bytem,\\*
	Jeśli poddać je rozbiorowi.

\stanza
	,,Jeżeli nie ma czujących istot,\\*
	Wobec kogo [rozwijać] współczucie?''\\*
	Wobec tych, których z~powodu złudzeń obdarzamy istnieniem. \\*
	Jest to dopuszczalne, by osiągnąć cel [stan buddy].

\stanza
	,,Jeśli nie ma czujących istot, kto [dąży do celu]?''\\*
	Dążenie też z~pewnością bierze się ze złudy,\\*
	Niemniej jednak, by usunąć cierpienie,\\*
	Złudzenia celu nie odrzuca się. 

\stanza
	Chwytanie ,,ja'', przyczyna cierpienia,\\*
	Żywi się złudzeniem jaźni.\\*
	Jeśli taki rezultat jest nieunikniony,\\*
	Najlepiej medytować nad bezjaźniowością.

\stanza
	Ciało~--- to nie stopy i~nie łydki.\\*
	Biodra i~pośladki~--- to nie ciało.\\*
	Brzuch i~plecy~--- to nie ciało.\\*
	Pierś i~ręce też nie są ciałem.

\stanza
	Ciało~--- to nie dłonie i~boki.\\*
	Pachwiny i~ramiona~--- to nie ciało.\\*
	Szyja i~głowa~--- to też nie ciało.\\*
	Czymże zatem jest ciało?

\stanza
	Jeśli ciało istnieje w~przestrzeni\\*
	Zajmowanej jego członkami,\\*
	A członki~--- w~przestrzeni zajętej przez ich części,\\*
	Gdzie podziewa się ciało samo w~sobie?

\stanza
	Gdyby całe ciało \\*
	Znajdowało się w~rękach i~reszcie członków,\\*
	Wówczas byłoby tyle ciał,\\*
	Ile rąk i~całej reszty.

\stanza
	Ciała nie ma ani wewnątrz, ani na zewnątrz [jego części].\\*
	Jak więc może być ono w~rękach i~innych członkach?\\*
	Nie istnieje [też] poza rękami i~innymi organami.\\*
	Gdzie zatem można je odnaleźć?
 
\stanza
	A więc ciało nie istnieje.\\*
	Mimo to, z~powodu szczególnej konfiguracji [członków], \\*
	Powstaje złudzenie obrazu ciała\\*
	Tak jak przy spojrzeniu na słup tworzy się obraz człowieka.

\stanza
	Dopóki warunki są zachowane,\\*
	Dopóty ciało jawi się jako człowiek.\\*
	Dopóki obecne są ręce i~inne [części],\\*
	Dopóty właśnie w~nich widzimy ciało.

\stanza
	Stopa również nie istnieje,\\*
	Bo jest tylko zbiorem palców\footnote
		{W tybetańskim przekładzie mówi się nie o~stopie, lecz
		o~ręce.}.\\*
	Palec takoż, bo jest tylko zbiorem stawów,\\*
	I staw, bo też składa się z~części.

\stanza
	Części można podzielić na atomy,\\*
	Atom na fragmenty skierowane [w różnych kierunkach]\\*
	Takie fragmenty to pusta przestrzeń, bo nie mają części,\\*
	Zatem atom nie istnieje\footnote
		{Tyb.: ,,ponieważ w~kierunkach nie ma części, są one
		podobne do przestrzeni, zatem, atomy nie istnieją''.}.

\stanza
	Czy myślący człowiek\\*
	Przywiąże się do ciała podobnego sennemu marzeniu?\\*
	Jeśli ciało nie istnieje,\\*
	Czym jest kobieta i~mężczyzna?

\stanza
	Jeśli cierpienie ma rzeczywistą naturę,\\*
	Dlaczego nie dręczy doświadczających radości?\\*
	Jeśli smaczne jadło to źródło [ prawdziwego] zadowolenia,\\*
	Dlaczego nie raduje przybitych nieszczęściem?

\stanza
	Skoro nie doświadcza się uczuć,\\*
	Bo coś silniejszego je tłumi,\\*
	Jak coś, co nie ma natury doświadczania,\\*
	Może być uczuciem?

\stanza
	,,Cierpienie istnieje w~nieuchwytnej formie,\\*
	Choć jego objawy są stłumione''.\\*
	Jeśli zadowolenie to [subtelna forma cierpienia],\\*
	Stanowi ono subtelną formę zadowolenia, [a nie cierpienia]. 

\stanza
	Jeśli cierpienie nie powstaje\\*
	W niesprzyjających warunkach \\*
	Czy nie wynika z~tego, że takie ,,odczucie''\\*
	To po prostu wymysł? 

\stanza
	Tak oto analiza per analogiam\\*
	Jest lekiem na fałszywe poglądy,\\*
	Bowiem strawa jogina to koncentracja\\*
	Wyrosła na polu rozmyślań.

\stanza
	Jeśli obiekty i~organy zmysłów są oddzielone,\\*
	Czy możliwy jest kontakt między nimi?\\*
	A jeśli nie ma podziału i\\*
	Są one jedną całością, co z~czym ma się stykać?

\stanza
	Jeden atom nie może wniknąć w~drugi,\\*
	Bo są tych samych rozmiarów i~bez wolnej przestrzeni.\\*
	Kiedy nie ma przenikania, nie ma połączenia,\\*
	A jeśli nie ma połączenia, nie ma też kontaktu.

\stanza
	Czy możliwy jest kontakt z~czymś,\\*
	Co nie ma części?\\*
	Jeśli kontakt z~czymś takim jest możliwy,\\*
	Dowiedź tego!

\stanza
	Skoro świadomość jest niematerialna,\\*
	Nie może wejść w~kontakt.\\*
	Zbiór [elementów] nie zdoła z~niczym wejść w~kontakt,\\*
	Bo nie istnieje naprawdę, co wykazano wcześniej.

\stanza
	Jeżeli nie ma kontaktu,\\*
	Jak może powstać uczucie?\\*
	Po co więc się zadręczać?\\*
	Kto komu może przysporzyć cierpienia?

\stanza
	Skoro nie ma odczuwającego,\\*
	I skoro uczucie też nie istnieje,\\*
	Dlaczego, widząc to,\\*
	Nie porzucisz pragnień?

\stanza
	Natura widzialnego i~namacalnego\\*
	jest jak mara senna i~diabelska sztuczka;\\*
	Jeśli uczucie pojawia się wraz ze świadomością,\\*
	Jak może być przez nią postrzegane?

\stanza
	Powstałe wcześniej może pamiętać późniejsze,\\*
	Lecz nie może go doznać.\\*\relax
	[Uczucie] nie może doświadczać samego siebie,\\*
	I nie może być doświadczane przez coś innego.

\stanza
	Doświadczający nie istnieje.\\*
	Oznacza to, że tak naprawdę uczucia nie istnieją.\\*
	Komu więc może przynieść uszczerbek\\*
	Ten zbiór wyzbyty ,,ja''?
 
\stanza
	Umysł nie przebywa ani w~organach zmysłów,\\*
	Ani w~formach, ani w~innych obiektach zmysłowych, ani między nimi.\\*
	Nie znajdziesz go ani wewnątrz, ani na zewnątrz [ciała],\\*
	Ani w~innych miejscach.

\stanza
	[Umysł], który nie przebywa ani w~ciele, ani w~innych miejscach,\\*
	Niezłączony z~ciałem i~odeń nieoddzielony,\\*
	Nie może istnieć,\\*
	Zatem istoty są z~natury wolne.

\stanza
	Jeśli wiedza powstaje wcześniej niż to, co poznajemy,\\*
	Od czego zależy jej powstanie?\\*
	Jeśli wiedza pojawia się równocześnie z~poznawanym,\\*
	Od czego zależy jej powstawanie?

\stanza
	Jeżeli wiedza powstaje później niż to, co poznajemy,\\*
	Skąd się bierze?\\*
	W ten sposób dowodzi się, \\*
	Że nie może powstać żadne zjawisko.

\stanza
	Skoro względna prawda nie istnieje,\\*
	Jak mogą istnieć dwie prawdy?\\*
	A jeśli istnieje ona mocą innej względnej prawdy,\\*
	Jak istoty mogą osiągnąć nirwanę?''

\stanza
	[Prawda względna] to wymysł innego umysłu.\\*
	Nikt nie polega [wyłącznie] na własnej względnej prawdzie.\\*
	Skoro coś [zostało] ustalone, to istnieje;\\*
	Jeśli nie, to nie istnieje, w~tym także prawda względna . 

\stanza
	Wyobraźnia i~wyobrażenia\\*
	To dwie rzeczy wzajemnie związane.\\*
	Każda analiza porównawcza\\*
	Opiera się [na tym, co] powszechnie uznane.

\stanza
	,,Jeżeli analiza porównawcza\\*
	Stanowi przedmiot innej analizy,\\*
	Którą też można poddać analizie,\\*
	Będzie to proces bez końca''.

\stanza
	Jeśli poddać analizie przedmiot analizy porównawczej,\\*
	Zabraknie podstawy do analizy,\\*
	A skoro nie będzie podstawy, analiza nie nastąpi.\\*
	Oto, co zwane jest nirwaną.
 
\stanza
	Ten, kto twierdzi, że obie\footnote
		{Paňjikâ, w.~250: ,,tj. analiza i~obiekt analizy''.}.
	rzeczywiście istnieją,\\*
	Jest w~skrajnie trudnym położeniu.\\*
	Bo skoro poznawalne [obiekt] istnieje z~racji wiedzy,\\*
	Jak ustala się prawdziwe istnienie wiedzy?

\stanza
	Jeśli wiedza istnieje z~powodu poznawanego [obiektu],\\*
	Jak ustalić, czy poznawane istnieje naprawdę?\\*
	Skoro jedno warunkuje drugie, \\*
	Żadne nie istnieje naprawdę.

\stanza
	,,Jeżeli bez syna nie ma ojca,\\*
	Jak może zrodzić się syn?''\\*
	Gdy nie ma syna, nie ma i~ojca,\\*
	Tak samo te dwa\footnote
		{Paňjikâ, w.~251: ,,tj. poznanie i~obiekt poznania''.}
	nie istnieją naprawdę.

\stanza
	,,Kiełek powstaje z~nasienia,\\*
	I to on wskazuje na obecność nasienia.\\*
	Dlaczego zatem wiedza powstająca z~tego, co poznawane,\\*
	Nie może świadczyć o~tym, że poznawane rzeczywiście istnieje?''

\stanza
	Istnienie nasienia ustala się\\*
	Przy pomocy wiedzy, a~nie kiełka,\\*
	Jakim sposobem rozpoznaje się istnienie wiedzy,\\*
	Skoro autentyczność poznawanego [obiektu]\\*
	Ustala się z~pomocą tej wiedzy?

\stanza
	Zwykli ludzie widzą wszystkie przyczyny\\*
	Poprzez proste postrzeganie,\\*
	Choć lotos, jego pęd i~inne [części],\\*
	Powstają z~różnorodnych przyczyn.

\stanza
	,,Skąd się bierze różnorodność przyczyn?''\\*
	Z różnorodności przyczyn poprzedzających.\\*
	,,Jak przyczyna może zrodzić owoc?''\\*
	Z powodu poprzedzających przyczyn.

\stanza
	,,Iszwara to przyczyna świata.''\\*
	Wyjaśnij zatem kim jest Iszwara!\\*
	Jeśli on~--- to elementy,\\*
	Po co zadręczać się innym imieniem? 
 
\stanza
	Ziemia i~inne elementy są liczne,\\*
	Nie są wieczne, nie mają siły twórczej i~boskiej natury.\\*
	Można po nich stąpać, są one nieczyste.\\*\relax
	[Zatem] nie są Iszwarą.

\stanza
	Iszwara nie jest przestrzenią, bo nie ma ona twórczej mocy,\\*
	Nie jest też atmanem, co odrzucono wcześniej.\\*
	Jak można opisać niepojętą twórczość\\*
	Niepojętego Iszwary?

\stanza
	Co zamierza on stworzyć?\\*
	Czy [zamierza stworzyć] atmana?\\*
	To czyżby atman, ziemia i~inne elementy, a~także Iszwara nie byli wieczni? \\*
	Wiedza powstaje z~poznawalnego i~nie ma początku.

\stanza
	Zadowolenie i~cierpienie są owocami działań,\\*
	Powiedz zatem, co stworzył Iszwara?\\*
	Jeśli przyczyna nie ma początku,\\*
	Jak może mieć początek jej owoc?

\stanza
	Jeśli nie zależy on od niczego,\\*
	Dlaczego nie tworzy nieprzerwanie?\\*
	A jeśli wszystko jest przezeń stworzone,\\*
	Od czego on sam może zależeć?

\stanza
	Jeśli zależy od zbioru warunków,\\*
	Nie jest praprzyczyną.\\*
	Nie może nie tworzyć, kiedy zachodzą te warunki,\\*
	I nie może tworzyć, gdy ich brak.

\stanza
	Jeśli Iszwara czyni wbrew swej woli,\\*
	Znaczy to, że zależy od czegoś.\\*
	A jeśli pragnie tworzyć, zależy od pragnienia.\\*
	Czy taki stwórca jest wszechmogący?

\stanza
	Przekonanie o~stałości atomów\\*
	Odrzucono już wcześniej.\\*
	Wyznawcy szkoły Sankhya uważają,\\*
	Że pramateria to wieczna przyczyna świata.

\stanza
	Guny~--- sattwa, radżas i~tamas\footnote
		{Według A.Berzin Bodhisattvacharya~--- avatara (tłum.z
		sanskrytu 2005; rozdz.~IX, w.~127); guny~--- uniwersalne
		składniki: sattwa/przyjemność, radżas/ból
		i~tamas/neutralność.}\\
	W równowadze\\*
	Zwą się pramaterią.\\*
	Powiada się, że świat powstaje z~naruszenia tej równowagi.

\stanza
	[Twierdzenie], że jedność ma potrójną naturę, jest nielogiczne\\*
	Zatem pramateria nie istnieje.\\*
	Podobnie [teza], że guny nie istnieją ?\\*
	Bo każdy musi składać się z~trzech części składowych.

\stanza
	Jeśli nie ma gunów,\\*
	Istnienie dźwięków i~innych obiektów dalekie jest od prawdy!\\*
	Nie da się również znaleźć zadowolenia\\*
	W nieożywionym, na przykład w~tkaninach.

\stanza
	Powiadasz, że te rzeczy mają charakter przyczyny.\\*
	Czyż nie rozważaliśmy tego wcześniej?\\*
	Według ciebie przyczyną jest zadowolenie i~inne wrażenia,\\*
	Lecz tkanina nie jest skutkiem tej przyczyny.

\stanza
	Tkanina stanowi raczej źródło zadowolenia i~innych wrażeń,\\*
	Ale skoro nie istnieje, zadowolenie też nie istnieje.\\*
	Nie można udowodnić, że zadowolenie i~inne wrażenia\\*
	Są stałe.

\stanza
	Jeśli zadowolenie istnieje naprawdę,\\*
	Czemu  nie odczuwa się go stale?\\*
	Jeśli mówicie, że staje się nieuchwytne,\\*
	Nie może być raz ,,grube'', raz subtelne.

\stanza
	,,Staje się ono subtelne, gdy opuszcza ,,gruby'' stan.\\*
	Jego subtelna i~,,gruba'' forma nie są trwałe''.\\*
	Dlaczego tym samym,\\*
	Nie uznajecie wszystkich zjawisk za nietrwałe?

\stanza
	Jeżeli ,,gruba'' forma to zadowolenie,\\*
	Wówczas niestałość zadowolenia jest oczywista.\\*
	Jeżeli sądzisz, że nieistniejące nie pojawia się,\\*
	Ponieważ w~ogóle nie istnieje,

\stanza
	Wbrew swym oczekiwaniom utrzymujesz,\\*
	Że to, co się pojawiło, wcześniej nie istniało.\\*
	Lecz gdyby skutek zawierał się w~przyczynie,\\*\relax
	[Ludzie] jedliby odchody zamiast pożywienia,

\stanza
	Kupowaliby nasiona bawełny za cenę tkaniny\\*
	I nosili je zamiast odzienia.\\*
	Twierdzisz, że zwykli ludzie nie pojmują tego, bo są zaślepieni,\\*
	Ale skoro uczą tego znający prawdę,
 
\stanza
	To zwykli ludzie posiadają taką wiedzę.\\*
	Czemu więc nadal nie rozumieją?\\*
	Jeśli sądzisz, że wiedza zwykłych ludzi nie jest rzetelna,\\*
	Znaczy to, że ich postrzeganie przejawionego jest nieprawdziwe.	

\stanza
	,,Jeśli ich wiedza nie jest wiarygodna,\\*
	Czy wszystko, co poznane z~jej pomocą, jest fałszem?\\*
	Wtedy kontemplowanie pustki\\*
	Traci wszelki sens''.

\stanza
	Nie rozpoznawszy złudnych zjawisk\\*
	Nie można pojąć ich nieistnienia.\\*
	Gdy zaś zjawisko jest fałszywe,\\*
	Jego nieistnienie też jest fałszywe.

\stanza
	Jak wtedy, gdy we śnie umiera syn.\\*
	Myśl: ,,On nie istnieje''\\*
	Zapobiega powstaniu myśli o~jego istnieniu,\\*
	A w~dodatku obie myśli są fałszywe.

\stanza
	Dlatego, co wynika z~analizy,\\*
	Nic nie istnieje bez przyczyny\\*
	I nie jest zawarte ani w~szczególnych warunkach,\\*
	Ani w~[warunków] sumie .

\stanza
	Nic nie przybywa znikąd,\\*
	Nic nie pozostaje i~nic nie odchodzi.\\*
	Na czym polega różnica między iluzją\\*
	A tym, co głupcy uważają za rzeczywistość?

\stanza
	Zrodzone z~iluzji\\*
	I wywołane przyczyną,\\*
	Skąd przychodzi i~dokąd odchodzi?\\*
	Rozważ to.

\stanza
	Czy może sztuczne [zjawisko], podobne odbiciu w~zwierciadle,\\*
	Posiadać prawdziwy byt,\\*
	Skoro istnieje tylko w~ścisłym związku z~innymi warunkami\\*
	I znika, gdy ich brak?

\stanza
	Czy potrzebna jest przyczyna temu,\\*
	Co i~tak istnieje?\\*
	A jeśli coś nie istnieje,\\*
	Czy potrzebna jest przyczyna?
 
\stanza
	Nawet z~powodu miliona przyczyn\\*\relax
	[Coś, co nie istnieje], nie da się zmienić.\\*
	Jak może coś, w~tym stanie, zaistnieć?\\*
	I co jeszcze może powstać?

\stanza
	Nie ma bytu i~niebytu równocześnie.\\*
	Kiedy zatem powstaje byt ?\\*
	Przecież niebyt nie znika dopóty,\\*
	Dopóki nie pojawi się byt.

\stanza
	Dopóki niebyt nie zniknie,\\*
	Nie może pojawić się byt.\\*
	Byt nie może stać się niebytem,\\*
	Bo znaczyłoby to, że ma podwójną naturę.

\stanza
	A zatem nie ma \\*
	Ani powstawania, ani ustania;\\*
	Dlatego też cały ten świat\\*
	Nie powstaje ani nie zanika.

\stanza
	Formy istnienia są jak marzenia senne;\\*
	Gdy się im przyjrzeć, przypominają bananowiec.\\*
	W rzeczywistości nie ma różnicy\\*
	Między tymi, co osiągnęli nirwanę i~tymi, co jej nie osiągnęli.

\stanza
	Jeśli wszystkie zjawiska są puste,\\*
	Co można zyskać i~co stracić?\\*
	Kto kogo ma czcić?\\*
	Kto kim gardzić?

\stanza
	Skąd bierze się zadowolenie i~cierpienie?\\*
	Co przyjemne, a~co nieprzyjemne?\\*
	Kiedy szukasz prawdziwej natury,\\*
	Czym jest pragnienie i~czego pragniesz?

\stanza
	Rozmyślając o~świecie i~czujących istotach\\*\relax
	[Zadaj sobie pytanie]~--- kto umiera?\\*
	Kto się rodzi? Kto istnieje?\\*
	Kto czyim jest krewnym i~przyjacielem?

\stanza
	Niech wszyscy wraz ze mną zrozumieją,\\*
	Że wszystko jest jak przestrzeń!\\*
	Ale oni sieją niezgodę\\*
	I radują się od święta. 
 
\stanza
	Szukając szczęścia,\\*
	Postępują źle,\\*
	Żyją, nieszczęśliwi, w~smutku i~rozpaczy,\\*
	Zabijają i~ranią jeden drugiego.

\stanza
	I choć wiele razy trafiają do dobrych światów,\\*
	Gdzie ciągle doznają rozkoszy,\\*
	Po śmierci trafiają w~światy złe,\\*
	W których zaznają mąk okrutnych.

\stanza
	Sansara pełna jest pułapek \\*
	I nie ma w~niej [absolutnej] prawdy.\\*\relax
	[Sansara] pełna jest sprzeczności,\\*
	Nie miejsce w~niej na prawdziwą rzeczywistość.

\stanza
	Są tam oceany szaleńczych,\\*
	Z niczym nieporównywalnych cierpień.\\*
	Siły są tam mizerne,\\*
	A życie szybko upływa.

\stanza
	Tam, wśród zabiegów o~zdrowie i~długowieczność,\\*
	W głodzie, zmęczeniu i~znoju,\\*
	Wśród snów i~nieszczęść,\\*
	W jałowych związkach z~głupcami

\stanza
	Życie przelatuje burzliwie i~bez pożytku,\\*
	Choć niełatwo uzyskać prawdziwe zrozumienie.\\*
	Jak zatem wyzbyć się\\*
	Nawykowego rozproszenia [umysłu]? 

\stanza
	Tam Mara usiłuje\\*
	Strącić [istoty] w~złe światy.\\*
	Wiele tam fałszywych dróg,\\*
	A zwątpienie niełatwo pokonać.

\stanza
	Trudno znów zyskać pomyślne [ludzkie wcielenie],\\*
	A pojawienie się Buddy to wielka rzadkość.\\*
	Ciężko wznieść tamę na drodze rzeki kleśa.\\*
	Niestety: strumień cierpień nie ma końca.

\stanza
	Litość budzą istoty\\*
	Unoszone [tym] strumieniem cierpień,\\*
	Bo, znosząc wielkie niedole,\\*
	Swych męczarni pojąć nie mogą.

\stanza
	[Tam] niektórzy asceci wielokrotnie spłukują się wodą,\\*
	By potem wchodzić w~ogień.\\*
	Mają się za szczęśliwych,\\*
	Choć ich męki są ogromne.

\stanza
	Istoty żyją tak, jakby\\*
	Nie były gotowe na starość i~śmierć.\\*
	Okropne nieszczęścia spadają im na barki,\\*
	A śmierć to największe z~nieszczęść.

\stanza
	Kiedy więc zdołam przynieść ulgę\\*
	Istotom dręczonym ogniem cierpień?\\*\relax
	[Kiedy ugaszę go] deszczem szczęścia,\\*
	Spadającym z~obłoków mej zasługi?

\stanza
	Gdy zgromadzę zasługę,\\*
	Nie chwytając tego, [co] względne,\\*
	Czy zdołam odsłonić prawdę o~pustce\\*
	Tym, których fałszywe poglądy bazują na względności? 

\end{verse}


\begin{center}
Taki jest dziewiąty rozdział \emph{Bodhiczaria-awatara},
zatytułowany \emph{Paramita mądrości}.
\end{center}

\Endnotes


%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
\newpage
\section*{Rozdział X\\Poświęcenie [zasług]\footnote{Skr.:~\textit{Pari\v{n}\^{a}man\^{a}}. Wariant przekładu~--- przekaz [zasług].}}
\lhead{Rozdział X}
\chead{Poświęcenie zasług}
\addcontentsline{toc}{section}{Rozdział X. Poświęcenie zasług}
\NewSection

\begin{verse}
\stanza
	Mocą cnoty, którą [zgromadziłem]\\*
	Tworząc ,,Bodhiczaria-awatarę'',\\*
	Niechaj wszyscy żywi wstąpią\\*
	Na drogę ku Przebudzeniu.

\stanza
	Niech mocą mej zasługi\\*
	Istoty ze wszystkich stron świata\\*
	Cierpiące umysłowo i~cieleśnie\\*
	Dostąpią bezmiaru szczęścia i~radości.

\stanza
	Dopóki przebywają w~sansarze,\\*
	Dopóty niech nie wyczerpie się ich szczęście.\\*
	Niech cały świat osiągnie\\*
	Wieczną radość Bodhisattwów.

\stanza
	Niech wszystkie istoty,\\*
	Cierpiące niedolę w~rozmaitych piekłach\\*
	Wszystkich sfer przestrzeni,\\*
	Zaznają błogości Sukhavati.

\stanza
	Niech ogrzeją się osłabione chłodem,\\*
	Udręczone upałem niech znajdą ochłodę\\*
	W niewyczerpanych strumieniach spływających\\*
	Z wielkich obłoków Bodhisattwów.

\stanza
	Niech gąszcz drzew mieczolistnych\\*
	Stanie się gąszczem piękna i~rozkoszy\\*
	I niech drzewa szałmali\footnote
		{Gaj żelaznych drzew szałmali to jedno z~piekieł:
		,,Szukające domu stworzenia przychodzą tu i~muszą
		wspinać się na te [drzewa]. Kiedy się wspinają, ostrza
		kolców kierują się w~dół, a~kiedy schodzą, unoszą się do
		góry. [Ciernie] kłują i~rozcinają ich wszystkie części
		ich ciał'' (patrz: Tsongkhapa, Wielki przewodnik na
		stopniowej ścieżce Oświecenia, T.~1., w.~204-205)}\\*
	Przemienią się w~drzewa spełniające życzenia.

\stanza
	Niech światy piekielne staną się krainami radości\\*
	Z błogimi lotosowymi jeziorami,\\*
	Gdzie słychać urzekające nawoływania\\*
	Dzikich kaczek, gęsi, łabędzi i~czakrawak\footnote
		{Czakrawaka~--- ptak symbolizujący oddaną miłość.}.

\stanza
	Niech stosy rozżarzonych węgli przemienią się w~kopce klejnotów,\\*
	Niech rozpalony grunt będzie posadzką z~gładkiego kryształu.\\*
	Niech góry miażdżącego piekła przemienią się\\*
	W nieziemsko piękne świątynie po to, by złożyć hołd Sugatom.

\stanza
	Niech deszcze płonących węgli, lawy i~broni\\*
	Staną się ulewą kwiecia\\*
	I niech wszystkie bitwy obrócą się\\*
	W radosną wymianę kwiatami.

\stanza
	Niech mocą mej zasługi\\*
	Kości tych, których ogarnęły palące ogniem wody rzeki Wajtarani\footnote
		{Wajtarani --- jedno z~piekieł, ,,Rzeka bez Brodu,
		wypełniona wrzącą i~żrącą cieczą. Istoty szukające domu
		wpadają do niej i, gotując się, krążą jak ziarnka grochu
		w~kotle na silnym ogniu. Po obu brzegach rzeki siedzą
		stworzenia z~pałkami, hakami i~sieciami. Nie pozwalają
		nieszczęśnikom wyjść z~[rzeki], aż [w końcu] wyciągają
		ich hakami lub sieciami, po czym kładą na wznak na
		wielkim rozgrzanym placu i~pytają: 'Czego chcecie?'.
		Nieszczęśnicy odpowiadają: 'Nic nie wiemy i~nic nie
		widzimy, ale jesteśmy głodni i~spragnieni'. Stworzenia
		wpychają im w~usta rozgrzany, płonący kawałek żelaza
		i~wlewają wrzącą miedź'' (patrz: Tsongkhapa, Wielki
		przewodnik na stopniowej ścieżce Oświecenia, T.~1.,
		w.~205).},\\*
	Wyłonią się, białe jak kwiat jaśminu\\*
	Spod łachmanów skóry w~rzece Mandakini\footnote
		{Mandakini --- rzeka płynąca w~świecie bogów.}.

\stanza
	,,Czego ulękli się słudzy Jamy~--- przerażające sępy i~gawrony?\\*
	Jakaż to szlachetna siła przyniosła nam błogość i~rozproszyła ciemność?''\\*
	Spojrzawszy w~górę, istoty widzą na nieboskłonie promienną formę Wadżrapani!\\*
	Niech uwolnią się od zła siłą swej radości i~odejdą razem z~nim!

\stanza
	Gdy więźniowie piekieł ujrzą, jak deszcz lotosów,\\*
	Skropionych wonnościami,\\*
	Ugasi płonącą lawę piekła,\\*
	I ,,Ach, cóż to?''~--- zakrzykną uradowani,\\*
	Niech [w oka mgnieniu] ujrzą Padmapani.

\stanza
	Przyjaciele, spieszcie tu! Porzućcie strach! Jesteśmy ocaleni!\\*
	Z nami olśniewający królewicz w~mnisich szatach\footnote
		{Królewicz w~mnisim odzieniu (skr.~Cirikumara)~--- jedno
		z imion Mandżughosiego lub Mandżuśriego.}.\\*
	Z jego mocy giną wszystkie cierpienia, spływają potoki szczęśliwości,\\*
	Pojawia się bodhiczitta i~współczucie~--- podstawa pomocy żywym. 

\stanza
	,,Spójrz nań! Ofiara z~koron setek bogów u~jego lotosowych stóp,\\*
	Oczy jego wilgotne współczuciem.\\*
	Przeróżne kwiaty spływają deszczem na jego barki,\\*
	Przebywa w~cudnym pałacu, gdzie tysiące bogiń hymny mu śpiewają''.\\*
	Niech męczennicy piekieł krzyczą z~radości, ujrzawszy przed sobą Mandżughoszę.

\stanza
	Dzięki moim zasługom\\*
	Niech męczennicy piekieł radują się, widząc obłoki Bodhisattwów\\*
	Z Samantabhadrą przynoszącym chłodny, wonny deszcz i~wiatr\\*
	Na czele.

\stanza
	Niech osłabną lęki\\*
	I ustaną cierpienia męczenników piekieł,\\*
	Niech wszyscy mieszkańcy niższych światów\\*
	Unikną swej bolesnej doli\footnote
		{Tego wiersza brakuje w~tybetańskim przekładzie.}.

\stanza
	Niech zwierzęta uwolnią się od strachu,\\*
	Że zginą od pazurów i~kłów pobratymców.\\*
	Niech głodne duchy będą tak szczęśliwe,\\*
	Jak ludzie z~kontynentu Uttarakury.

\stanza
	Niech głodne duchy nasycą się \\*
	Z mlecznego strumienia, co spływa z~dłoni\\*
	Szlachetnego Awalokiteśwary,\\*
	I omywając się w~nim, rozkoszują się ochłodą.

\stanza
	Niech przejrzy niewidomy,\\*
	Niech głuchy odzyska słuch.\\*
	I niech brzemienne\\*
	Rodzą bez bólu jak Majadewi.

\stanza
	Niech wszystkie istoty znajdą to,\\*
	Co pożyteczne i~czego dusza pragnie:\\*
	Odzienie, jadło, napoje, girlandy kwiatów\\*
	Sandałowy balsam i~ozdoby\footnote
		{Tyb.: ,,Niech nagi dostanie ubranie, głodny~--- jadło,
		dręczony pragnieniem~--- wodę i~smaczne napoje''.}.    

\stanza
	Niech ogarnięci strachem odzyskają nieustraszoność,\\*
	A zasmuceni~--- radość.\\*
	Niech znękani zaznają spokoju\\*
	I nabiorą zdecydowania\footnote
		{Tyb.: ,,Niech biedni zdobędą bogactwo, smutni~---
		doznają radości. Niech zrozpaczeni odzyskają wytchnienie
		i~równowagę''.}.

\stanza
	Niech chorzy odzyskają zdrowie\\*
	I uwolnią się od wszelkich pęt.\\*
	Niech słabi odzyskają siłę,\\*
	I niech wszyscy będą dobrzy dla siebie nawzajem\footnote
		{Tyb.: ,,Niech wszystkie chore istoty szybko uwolnią się
		od chorób, niechaj żadna choroba na świecie nigdy się
		nie powtórzy''. W~przekładzie tybetańskim po tym wierszu
		następuje kolejny: ,,Niech zalęknieni zyskają odwagę,
		niech skrępowani wyzwolą się. Niechaj słabi znajdą siłę
		i~niech ludzie myślą o~wzajemnym pożytku''.}.

\stanza
	Niech lud wszędzie \\*
	Gościnnie wita podróżnych.\\*
	Niech osiągną oni\\*
	Cele swych wędrówek\footnote
		{Tyb.: ,,Gdziekolwiek zawędrują podróżnicy, niech
		odnajdą szczęście we wszystkich stronach świata. Niechaj
		osiągną swe cele bez wysiłku''.}.

\stanza
	Niech wiedzie się tym,\\*
	Co wypływają na statkach i~łodziach.\\*
	Niech szczęśliwie wrócą na brzeg\\*
	I radują się spotkaniem z~bliskimi.

\stanza
	Niech ci, co zbłądzili w~strasznym lesie,\\*
	Spotkają niezawodnych towarzyszy podróży:\\*
	Niech idą, nie znając zmęczenia,\\*
	Nie lękając się tygrysów i~zbójców.

\stanza
	Niech bóstwa chronią\\*
	Tych, co w~dżungli i~niebezpiecznych miejscach;\\*
	Dzieci, starców i~bezbronnych,\\*
	Śpiących i~chorych na umyśle.

\stanza
	Niech wszystkie istoty uwolnią się od złego losu.\\*
	Niech cieszą się wiarą, mądrością i~współczuciem.\\*
	Niech będzie doskonały ich wygląd, a~zachowanie nienaganne,\\*
	I niech zawsze rozmyślają o~przeszłych żywotach\footnote
		{Tyb.: ,,Mając pożywienie i~nienaganne maniery, niechaj
		zachowają w~pamięci [kolejne] odrodzenia''.}.

\stanza
	Niech upodobnią się do Gaganagandży,\\*
	Niewyczerpanej Skarbnicy Niebios.\\*
	Bez sporów i~zadrażnień,\\*
	Niechaj staną się niezależni\footnote
		{Gaganagandża (Skarbnica Niebios)~--- imię jednego
		z~Bodhisattwów, nazwanego tak dla jego szczodrości
		nieograniczonej i~czystej jak niebo (patrz:
		Gaganagandża-sutra w~Szikszasamuczczaji, Bendall and
		Rouse, W.~247). Tyb.: ,,Niech bogactwo istot będzie
		niewyczerpane jak skarbnica niebios. Nie znając niezgody
		i~zła, niech będą zawsze wolni''.}.

\stanza
	Niech ci, którym zbywa na zaszczytach,\\*
	Osiągną świetność.\\*
	A ci, których zniekształcone ciała wyczerpała asceza,\\*
	Uzyskają doskonałą urodę.

\stanza
	Niech wszystkie kobiety na świecie\\*
	Odrodzą się jako mężczyźni.\\*
	Niech [ludzie] niskiego stanu sięgną dostojeństw,\\*
	Lecz pozostaną wolni od pychy.

\stanza
	Siłą mojej zasługi\\*
	Niech wszystkie istoty bez wyjątku\\*
	Zrezygnują z~tego, co zgubne [z negatywnych działań]\\*
	I zawsze czynią dobro.

\stanza
	Niech nigdy nie zaniechają bodhiczitty,\\*
	I pewnie podążają ścieżką Bodhisattwów.\\*
	Niech zawsze będą pod opieką Buddów\\*
	I nie poddają się podstępom Mary.

\stanza
	Niech życie wszystkich istot będzie niezmiernie długie\\*
	Niech przebywają zawsze w~błogostanie,\\*
	I niech słowo ,,śmierć'' zniknie!
	
\stanza
	Niech we wszystkich stronach świata obficie rosną\\*
	Sady drzew spełniających życzenia,\\*
	Miejsce pobytu Buddów i~ich Synów,\\*
	I niech rozbrzmiewają w~nich czarowne dźwięki Dharmy\footnote
		{Tyb.: ,,Pełne czarujących dźwięków Dharmy głoszonej
		przez Buddów i~ich Synów''.}.

\stanza
	Niech wszędzie ziemia będzie gładka,\\*
	Bez kamieni i~odłamków skalnych,\\*
	Gładka jak stół,\\*
	Podobna do lapis-lazuli.

\stanza
	Niech wszędzie zasiadają\\*
	Wielkie zgromadzenia Bodhisattwów,\\*
	Ozdabiając tę ziemię \\*
	Swą olśniewającą doskonałością.

\stanza
	Niech wszystkie istoty\\*
	Wciąż słyszą dźwięki Dharmy,\\*
	W świergocie ptaków, szumie drzew,\\*
	W promieniach słońca i~niebie.

\stanza
	Niech ciągle spotykają\\*
	Buddów oraz ich Synów\\*
	I czczą Nauczyciela Świata\\*
	Niezliczonymi obłokami ofiar.

\stanza
	Niech bóstwa ześlą deszcze na czas,\\*
	I niech obfite będą plony.\\*
	Niech rozkwitają narody,\\*
	I niech władcy będą bogobojni.

\stanza
	Niech lekarstwa będą skuteczne,\\*
	A mantry~--- pomyślne.\\*
	Niech współczucie przepełni\\*
	Dakinie, rakszasy i~inne istoty.

\stanza
	Niech ani jedno stworzenie nie cierpi,\\*
	Nie czyni zła, nie choruje,\\*
	Niech nikt nie zaznaje przygnębienia,\\*
	Wzgardy\footnote{W tybetańskim tekście pogardę zastąpiono strachem.} i~poniżenia.

\stanza
	Niech rozkwitają klasztory,\\*
	I niech czytanie i~zgłębianie pism nie ustaje.\\*
	Niech Sanhga zawsze trwa w~zgodzie,\\*
	A jej sprawy toczą się pomyślne.

\stanza
	Niech mnisi, pragnący urzeczywistnić Nauki,\\*
	Odnajdą swe pustelnie.\\*
	Niech ich umysł posłuszny i~nierozproszony\\*
	Osiągnie koncentrację.

\stanza
	Niech mniszki nie wiedzą, co to pragnienia,\\*
	Niech porzucą wrogość i~nie czynią szkody,\\*
	I niech bez zarzutu będzie moralność\\*
	Wstępujących w~[stan] mnisi.

\stanza
	Niech ci, którzy nie przestrzegają moralnej dyscypliny,\\*
	Okażą skruchę i~zamiar pozbycia się wad\\*
	Niech odrodzą się w~wyższych światach \\*
	I nie naruszają tam ślubów.

\stanza
	Niech mędrcy i~uczeni\\*
	Zawsze otrzymują strawę i~jałmużnę\footnote
		{Tyb.: ,,Niech mędrców otacza szacunek i~niech otrzymują
		jałmużnę''.}.\\*
	Niech jasna będzie ich świadomość,\\*
	I niech wie o~nich cały świat.

\stanza
	Niech bez fatygi\\*
	Cały świat osiągnie stan Buddy\\*
	W jednym boskim wcieleniu,\\*
	Bez męczących odrodzeń w~niższych światach\footnote
		{Szantidewa chce, aby wszystkie istoty osiągnęły
		Przebudzenie w~,,jednym boskim wcieleniu'', na przykład
		odradzając się równocześnie w~czystej krainie Sukhawati:
		nie musiałyby wówczas podążać przez wiele kalp drogą
		Bodhisattwów, doznawać wielkich cierpień i~wkładać
		ogromnego wysiłku w~dążenie do doskonałości Buddów.\\
		Tyb.: ,,Niech wszystkie istoty osiągną stan Buddy
		w~ciałach przewyższających ciała bogów''.}.

\stanza
	Niech wszystkie istoty\\*
	Na wszelkie sposoby oddają cześć Sugatom.\\*
	Niech bezustannie przepełnia je \\*
	Niewypowiedziana rozkosz Buddów. 

\stanza
	Niech spełni się pragnienie Bodhisattwów\\*
	By przynieść pożytek temu światu.\\*
	I niech ziści się wszystko to,\\*
	Co Opiekunowie zamyślili dla żywych.

\stanza
	Niech poznają szczęście \\*
	Śrawakowie i~pratjekabuddowie.\\*
	Niech zawsze czczą ich\\*
	Bogowie, asurowie i~ludzie\footnote
		{Dwóch ostatnich linijek brakuje w~tybetańskim przekładzie.}.

\stanza
	Niechaj, z~łaski Mandżughosi,\\*
	W każdym życiu przyjmę śluby\\*
	I pamiętać będę swe poprzednie wcielenia\\*
	Póty nie osiągnę Poziomu Radości.

\stanza
	Niech zawsze i~w każdym położeniu\\*
	Będę obdarzony siłą\footnote
		{Tyb.: ,,Niech podtrzymuję życie prostym pożywieniem''.}.\\*
	I niech w~każdym wcieleniu\\*
	Zdołam znaleźć miejsce sprzyjające odosobnieniu.

\stanza
	Jeśli zapragnę coś zobaczyć\\*
	Lub zadać pytanie,\\*
	Niechaj bez przeszkód ujrzę\\*
	Opiekuna Mandżunanthę\footnote
		{Mandżunantha~--- jeden z~aspektów Mandżuśriego lub
		Mandżughośi. Mandżuśri jest idamem Szantidewy i~dlatego
		Szantidewa poświęca szczególną uwagę temu Bodhisattwie
		w~swoim wtajemniczeniu (patrz: biografia Szantidewy).}.

\stanza
	Obym we wszystkich sprawach\\*
	Postępował jak Mandżuśri,\\*
	Przynoszący dobro\\*
	Istotom dziesięciu stron świata.

\stanza
	Dopóki istnieje przestrzeń\\*
	I dopóki żyjący przebywają w~niej,\\*
	Niech i~ja żyję,\\*
	Uwalniając świat od cierpień.

\stanza
	Niech dojrzewają we mnie \\*
	Cierpienia wszystkich żywych\\*
	I niech czyste działania Bodhisattwów\\*
	Przyniosą szczęście światu\footnote
		{Tyb.: ,,Niech zgromadzenie Bodhisattwów przyniesie
		światu pomyślność''.}.

\stanza
	Niech Nauka żyje długo \\*
	Otoczona bogactwem i~szacunkiem\\*
	Bo to jedyny lek na cierpienia świata\\*
	I źródło wszelkiej radości i~pomyślności.

\stanza
	Kłaniam się przed Mandżughosim,\\*
	Bo dzięki jego łasce [mój] umysł dąży do dobroci.\\*
	Sławię mego duchowego przyjaciela,\\*
	Bo doskonalę się dzięki jego miłości.
\end{verse}

\Endnotes

\end{document}
